Po serii uszkodzeń podmorskich kabli na Bałtyku kraje zastanawiają się nad metodami ochrony tego typu infrastruktury. Jedną z opcji jest wprowadzenie opłat za żeglugę po Morzu Bałtyckim.
Agencja informacyjna Reuters podaje, że kraje bałtyckie rozważają wprowadzenie środków ochrony podmorskich kabli po serii uszkodzeń tego typu infrastruktury w ostatnim czasie. Cytowany przez nią Hanno Pevkur, minister obrony Estonii, pośród branych pod uwagę opcji wymienia m.in. instalację czujników wykrywających kotwice ciągnięte po dnie morza lub budowę obudów lub ścian wokół kabli.
Agencja zwraca uwagę, że tego typu instalacje będą kosztowne, a koniec końców zapłacą za to konsumenci w postaci wyższych podatków lub wyższych kosztów mediów.
Pevkur jednak dodaje, że „na stole” jest też opcja wprowadzenia osobnego podatku na statki płynące przez Morze Bałtyckie. Według niego miała by być to „zasadniczo opłata ubezpieczeniowa za uszkodzenie kabli”.
Komentatorzy krajów wokół Bałtyku już zwracają uwagę, że to rozwiązanie byłoby ciosem dla żeglugi na akwenie – wielu armatorów już zmaga się z opłatami klimatycznymi, dodatkowy koszt operacji na Morzu Bałtyckim mógłby wyłączyć ich z rynku, zmniejszyć obroty portów i ilość połączeń żeglugowych.
fot. Depositphotos
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło