ew
W tym sezonie nie było poparzeń przez meduzy na nadmorskich kąpieliskach – powiedział PAP w czwartek rzecznik zachodniopomorskiego WOPR. Do poparzeń przez parzydełkowce doszło natomiast przy niemieckim wybrzeżu Bałtyku.
"Nie mam informacji, aby w tym sezonie wakacyjnym doszło do poparzenia przez meduzy na bałtyckich kąpieliskach Pomorza Zachodniego" – poinformował PAP rzecznik Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Województwa Zachodniopomorskiego Apoloniusz Kurylczyk.
O poparzeniu ponad 90 osób przez bełtwę festonową poinformowało RMF FM, powołując się na doniesienia niemieckich mediów. Według informacji radia, na ławice tych meduz mieli się natknąć w weekend turyści odpoczywający w pobliżu Rostocku, ponad 200 km od polskiego wybrzeża. Poparzenie przez meduzy tego gatunku nie jest groźne dla życia, ale jest bolesne.
Jak poinformowała PAP Hanna Lachowska ze świnoujskiego magistratu, na plaży w nadmorskim kurorcie nie ma zagrożenia meduzami.
Rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie Małgorzata Kapłan powiedziała, że za bezpieczeństwo kąpieliska odpowiada jego organizator. To on, w razie niebezpieczeństwa, powinien zdecydować o zakazie kąpieli.
Czerwone flagi były wywieszone przy kilkunastu nadbałtyckich plażach w ubiegłym tygodniu. Ale to ze względu na zakwit sinic, wywołany wysoką temperaturą. W czwartek po południu wszystkie zachodniopomorskie kąpieliska były otwarte.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"