• <
PGZ_baner_2025

Ukraińskie drony zaatakowały pięć statków na Morzu Azowskim

05.06.2026 12:26 Źródło: SBS
Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Ukraińskie drony zaatakowały pięć statków na Morzu Azowskim
Fot. SBS

Ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych (SBS) zaatakowały pięć statków znajdujących się w portach okupowanych przez Rosję miast Mariupol i Berdiansk oraz na wodach przybrzeżnych Morza Azowskiego. Do ataków doszło w nocy z 4 na 5 czerwca.

O przeprowadzonej akcji poinformował dowódca sił SBS, Robert „Madiar” Browdi. Na portalu Telegram przekazał, że wspomniane statki miały miały zamalowane nazwy i wyłączone radary, co potencjalnie mogłoby je klasyfikować jako należące do "floty cieni", bądź są wykorzystywane na potrzeby transportowe rosyjskiej armii. „Zamalowane przez czarnomorskich szabrowników nazwy masowców i tankowców oraz wyłączone radary, mające umożliwić cichą kradzież ukraińskiego zboża, transport ładunków wojskowych i paliwa, nie gwarantują już ani długiej żywotności dużych, mało ruchliwych celów zaliczanych do wojskowych, ani regularności przewozów”, przekazał oficer w komunikacie.

Jak wynika z kolei z informacji podanych przez zagraniczne media, zaatakowane statki posiadały załogi złożone z obywateli Azerbejdżanu. Z danych podanych przez MSZ tego kraju zginęło pięciu, a trzech innych zostało rannych. Co jednak istotne, statki nie należą do tego państwa, nie pływały też pod jego banderą, stąd jak dotąd nie było mowy o protestach ze strony Baku.

To kolejny atak na jednostki nawodne powiązane z Rosją. W ostatnich tygodniach ukraińska armia regularnie dokonuje ataków, z użyciem rakiet i bezzałogowców, na rosyjskie okręty i statki znajdujące się na wodach i w portach Morza Czarnego, Morza Azowskiego, a nawet dużo dalszego, Morza Kaspijskiego. W mediach pojawiły się zdjęcia trafionej przez pociski, znajdującej się w suchym doku korwety Bojkij, wchodzącej w skład Floty Czarnomorskiej. Atak na tej okręt można tu rzeczywiście określić jako sukces, gdyż to jednostka proj. 20380, mająca 104,5 metra długości i do 2100 ton wyporności, w służbie od 2013 roku. Jest to więc stosunkowo nowy okręt, posiadający znaczny potencjał ofensywny i obronny. Co jednak należy zauważyć, atak się powiódł tylko dlatego, że jednostka była w doku podczas serwisu, a więc nie była w stanie się bronić. Przypomina to, że ukraińskie sukcesy w przypadku uderzeń na okręty najczęściej mają szanse powodzenia, gdy nie chodzi o jednostkę znajdującą się na pełnym morzu. W dodatku zwykle "łupem" padają jednostki pomocnicze bądź małe patrolowce, pozbawione skutecznej obrony przeciwrakietowej.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.