• <
port_service_2025

Kwitnące populacje rekinów na odległych wyspach. Kontrast z wybrzeżami

Strona główna Ekologia Morska, Ochrona Bałtyku, Rybołówstwo Morskie Kwitnące populacje rekinów na odległych wyspach. Kontrast z wybrzeżami

Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie PLOS One ujawnia ogromną różnicę w stanie populacji dużych drapieżnych ryb, w tym krytycznie zagrożonych rekinów młotów wielkich (Sphyrna mokarran), pomiędzy odległymi oceanicznymi wyspami a rezerwatami przybrzeżnymi wschodniego Pacyfiku.

Naukowcy z fundacji Save Our Seas Shark Research Center, Universidad San Francisco de Quito, Charles Darwin Foundation oraz kilkudziesięciu innych instytucji przeanalizowali ponad 1 400 godzin nagrań z podwodnych systemów wideo rozmieszczonych w siedmiu morskich obszarach chronionych od Meksyku po Ekwador. 

Badano odległe wyspy oceaniczne Archipelag Revillagigedo (Meksyk), Clipperton (Francja), Malpelo (Kolumbia), Galapagos (Ekwador) a także przybrzeżne rezerwaty – Coiba (Panama), Cocos Island – (Kostaryka), Santa Elena (Ekwador).

Na czterech wyspach oceanicznych zaobserwowano wyjątkowo wysokie zagęszczenie rekinów młotów wielkich oraz innych dużych drapieżników (np. rekinów galapagoskich, rekinów jedwabnikowych i dużych strzępieli). Na przykład w Revillagigedo i na Galapagos rekiny młoty pojawiały się średnio co 3–5 minut nagrania – to jedne z najwyższych wskaźników na świecie. Tymczasem w trzech przybrzeżnych obszarach chronionych rekiny młoty wielkie były praktycznie nieobecne, a ogólna biomasa dużych drapieżników była nawet 90–95 % niższa niż na wyspach oceanicznych. 

Skąd taka różnica? 

O sytuacji decyduje dystans od lądu i ludzi. Odległe wyspy leżą setki–tysiące kilometrów od stałego lądu i dużych portów rybackich. Dzięki temu są praktycznie niedostępne dla nielegalnego i przemysłowego rybołówstwa. Obszary takie jak Revillagigedo czy Malpelo cieszą się stałą obecność straży morskiej, a o ich stan dbają patrole lotnicze i satelitarne systemy monitoringu statków. W przybrzeżnych rezerwatach nadzór jest znacznie słabszy, a presja rybacka, w tym nielegalna, pozostaje bardzo wysoka.

Odległe wyspy pełnią funkcję „stacji czyszczenia” i miejsc rozrodu dla migrujących rekinów młotów. Przybrzeżne rezerwaty, choć teoretycznie chronione, są zbyt małe i zbyt blisko zagrożeń, by byc atrakcyjnym miejscem rozrodu.

„Te odległe wyspy są ostatnimi bastionami dla krytycznie zagrożonych rekinów młotów wielkich w tropikalnym Pacyfiku Wschodnim” – mówi dr David Acuña-Marrero z Charles Darwin Foundation, główny autor badania. „Pokazują, że jeśli naprawdę odetniemy obszar od rybołówstwa, ekosystemy mogą się odbudować w zaskakująco krótkim czasie – nawet w ciągu kilkunastu lat. ”Badanie jest pierwszym tak szerokim porównaniem siedmiu dużych morskich obszarów chronionych w tej części oceanu przy użyciu tej samej, standaryzowanej metody (BRUV), co pozwala na bezpośrednie porównania.

Fot: Depositphotos

Dziękujemy za wysłane grafiki.