Kapitan statku rybackiego wypadł za burtę jednostki i dryfował przez kilka godzin bez kamizelki ratunkowej. Co zadziwiające, wyszedł z opresji bez szwanku.
Do wypadku doszło nieopodal Panama City na Florydzie w USA na początku miesiąca. Kapitan niewielkiej jednostki rybackiej Fiona Leone wypadł za burtę statku bez kamizelki ratunkowej. Jeden z członków załogi zawiadomił o tym odpowiednie służby około godziny 4 rano czasu miejscowego.
W okolice zdarzenia oddelegowanych zostało kilka jednostek, by rozpocząć akcję poszukiwawczą. Towarzyszył im także samolot. Po około czterech godzinach dryfowania na powierzchni wody kapitana z morza podjęła załoga jachtu New Beginnings. Mężczyzna został następnie przetransferowany przez straż przybrzeżną z powrotem na własny statek Fiona Leone. Mężczyźnie nic się nie stało, a powróciwszy na własną jednostkę bezpiecznie poprowadził ją do portu.
– Przetrwanie w wodzie bez kamizelki ratunkowej, tak jak zrobił to kapitan, jest trudne do osiągnięcia dla każdego. Straż przybrzeżna nieustannie zachęca społeczność żeglarską do praktykowania bezpiecznego pływania z kamizelkami ratunkowymi, używania wyłączników awaryjnych i posiadania odpowiedniego sprzętu komunikacyjnego – powiedziała kapitan straży przybrzeżnej Cassie Kitchen.
Fot. Depositphotos
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty