ew
Ropa w 2020 r. nie powinna znacząco drożeć, nie przewiduje się większych problemów z podażą surowca, a wyższe niż w ostatnich latach zapasy zmniejszają wrażliwość rynku na jakiekolwiek geopolityczne ryzyko - oceniają analitycy.
Tegoroczny szczyt notowań rynkowych ropy przypadł na 6 stycznia - tuż po zabiciu przez Amerykanów w Iraku ważnego irańskiego generała Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnej irańskiej jednostki Al-Kuds. Notowania ropy Brent sięgały wtedy 70 dolarów za baryłkę, a ropy WTI - przekroczyły 63. Od tego czasu notowania systematycznie spadają, w piątek ropa Brent spadła poniżej 60 dol., a WTI - poniżej 55 dol.
Według ostatnich analiz amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA), średnia cena Brent w 2020 r. powinna być na poziomie 65 dol., a WTI - 59 dol. W 2021 r. EIA oczekuje niewielkiego wzrostu, odpowiednio do 68 i 59 dol.
Prognozy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) mówią nawet o nadpodaży ropy w pierwszej połowie roku. Ta możliwa nadpodaż, według EIA nie przełoży się jednak na wyraźny spadek cen z powodu utrzymującej się premii za ryzyko geopolityczne. EIA ocenia, że powinno ono stopniowo maleć, jednak w kolejnych miesiącach presję na spadek cen równoważyć będą czynniki fundamentalne, takie jak ogólny wzrost popytu. W rezultacie ceny ropy nie powinny się w ciągu roku znacząco zmieniać.
EIA w krótkoterminowej prognozie nie przewiduje zakłóceń w dostawach, ani też presji na wzrost cen z powodu ryzyka takich zakłóceń.
Z kolei MAE wskazuje na odporność rynku na wzrost ryzyk geopolitycznych. Jak podkreśla Agencja, produkcja krajów poza OPEC wyraźnie rośnie, z kolei w samym OPEC poziom zapasów ropy jest wyraźnie wyższy niż średnia z ostatnich pięciu lat. Razem daje to solidną podstawę do reakcji na jakiekolwiek ryzyko polityczne - ocenia MAE.
Amerykańskie dane wskazują na dalszy wzrost wydobycia ropy w USA. O ile średnia produkcja w 2019 r. była na poziomie 12,2 mln baryłek dziennie, to w 2020 r. średnia ma być rzędu 13,3 mln dziennie. A w 2021 r. ma jeszcze wzrosnąć do 13,7 mln baryłek dziennie.
Również krajowi analitycy nie widzą powodów do gwałtownych zmian. Rynek pozostaje pod presją oczekiwań nadwyżki podaży ropy naftowej i wzrostu jej zapasów w pierwszej połowie roku, a geopolityka, póki co, zeszła na drugi plan - ocenia Rafał Zywert z Biura Maklerskiego Reflex.
Z kolei portal e-petrol.pl wskazuje, że początek tygodnia zapowiadał wzrosty, pojawiły się np. doniesienia o wyraźnym ograniczeniu wydobycia w Libii i perspektywie niemal całkowitego zatrzymania produkcji. Jednak inwestorzy tylko na chwilę przejęli się libijskimi problemami, ropa szybko zaczęła tanieć w związku z nowymi prognozami MAE, zakładającymi zaskakującą nadpodaż surowca w pierwszej połowie tego roku - ocenili analitycy portalu.
Od 01.01.2019 roku sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat bez podatku?
Uwaga! Od 1.08.2020 r. nowe zasady rejestracji jachtów!
Reguły INCOTERMS 2010 w praktyce
Morski list przewozowy – charakter prawny i funkcje w transporcie morskim
Wypełnianie Deklaracji Ładunku Niebezpiecznego krok po kroku
Od 09.07.2018 roku nowe terminy przedawnienia roszczeń majątkowych
Reguły Hasko-Visbijskie w nowoczesnym transporcie morskim
Rozliczenia marynarzy: „zasada 183 dni” w 2020 roku, a opodatkowanie marynarza w Polsce
3
Konwencja MLI a Dania – czy cokolwiek zmieni się w 2021 roku?
Rekonstrukcja rządu - likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
Zasady reprezentacji w spółkach prawa handlowego
„Wiódł ślepy kulawego” – rozmowa z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem w sprawie podatkowych problemów polskich marynarzy
Czarter na podróż – NOR w porcie wyładunku i związane z tym zagadnienia
Szwedzki sąd nakazał wydać Ukrainie statek rosyjskiej "floty cieni"
Marynarskie umowy będzie można zawierać elektronicznie. To pomysł rządu na powrót polskiej bandery
Komisja handlu międzynarodowego PE poparła porozumienie ws. ceł uzgodnionych przez UE i USA
Czy NATO zablokuje Rosji Bałtyk? Kreml miałby tracić wtedy 90 mld dolarów rocznie