W piątek znaleziono dryfujące zwłoki mężczyzny. Policja wstępnie wykluczyła, by do jego śmierci ktoś się przyczynił.
- W piątek po godz. 11 policjanci odebrali zgłoszenie, że w kanale portowym przy Stoczni Cesarskiej osoby, które płynęły kajakiem, zauważyły dryfujące ciało w wodzie - przekazała oficer prasowa KMP w Gdańsku podinsp. Magdalena Ciska. Dodała, że na miejscu zdarzenia pod nadzorem prokuratura oraz z udziałem biegłego medycyny sądowej pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, komisariatu wodnego i technik kryminalistyki, którzy wykonali oględziny i zabezpieczyli ślady.
Ustalono również tożsamość denata. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu. Nie mniej funkcjonariusze ustalają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.
Ciało mężczyzny, na polecenie prokuratora, przewiezione zostanie do Zakładu Medycyny Sądowej.
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni
Ponad 280 mln zł dofinansowania na zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław