W piątek znaleziono dryfujące zwłoki mężczyzny. Policja wstępnie wykluczyła, by do jego śmierci ktoś się przyczynił.
- W piątek po godz. 11 policjanci odebrali zgłoszenie, że w kanale portowym przy Stoczni Cesarskiej osoby, które płynęły kajakiem, zauważyły dryfujące ciało w wodzie - przekazała oficer prasowa KMP w Gdańsku podinsp. Magdalena Ciska. Dodała, że na miejscu zdarzenia pod nadzorem prokuratura oraz z udziałem biegłego medycyny sądowej pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, komisariatu wodnego i technik kryminalistyki, którzy wykonali oględziny i zabezpieczyli ślady.
Ustalono również tożsamość denata. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu. Nie mniej funkcjonariusze ustalają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.
Ciało mężczyzny, na polecenie prokuratora, przewiezione zostanie do Zakładu Medycyny Sądowej.
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35