Groźby wysuwane przez libański Hezbollah pod adresem Cypru są oderwane od rzeczywistości - oświadczył w środę szef cypryjskiego MSZ Constantinos Kombos. Jak zapewnił, rola jego kraju w konflikcie w Strefie Gazy jest wyłącznie humanitarna.
Minister przyznał, że jest niezmiernie zaniepokojony możliwością eskalacji konfliktu, zwłaszcza jeśli chodzi o Liban - pisze portal Cyprus Mail. Zaznaczył, że rola Cypru ogranicza się do pomocy humanitarnej dla Strefy Gazy świadczonej przez korytarz morski, tzw. Amalthea.
Ambasadorka USA na Cyprze Julie Fisher, która wystąpiła na wspólnej konferencji prasowej z Kombosem, oceniła, że groźby Hezbollahu wobec Cypru i jego władz za pomaganie Palestyńczykom są "trudne do pojęcia".
W środę według zapowiedzi cypryjskich mediów z portu w Larnace do Strefy Gazy miał wypłynąć kolejny statek z pomocą humanitarną.
W ubiegłym tygodniu przywódca libańskiego Hezbollahu Hasan Nasrallah zagroził Cyprowi, że jeśli pozwoli Izraelowi na wykorzystywanie swoich lotnisk i baz do ćwiczeń wojskowych, Hezbollah może uznać to za "część wojny" między Izraelem a palestyńskim Hamasem w Strefie Gazy.
Natalia Dziurdzińska
ndz/ ap/
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty