• <
port_service_2025

Rzadka głębinowa ryba pojawiła się na jednej z plaż Wysp Kanaryjskich. Dla niektórych jest zwiastunem problemów

Strona główna Ekologia Morska, Ochrona Bałtyku, Rybołówstwo Morskie Rzadka głębinowa ryba pojawiła się na jednej z plaż Wysp Kanaryjskich. Dla niektórych jest zwiastunem problemów
@gektimbul/X (dawniej Twitter)

Na plaży Quemada na Wyspach Kanaryjskich zaobserwowano nietypowego „gościa”. Okazał się nim wstęgor królewski, nietypowa ryba charakteryzująca się nietypowym kształtem. Z racji na to, że z reguły jej środowiskiem są głębsze akweny, jej pojawienie się na powierzchni wody budzi zaciekawienie, a zdaniem przesądnych wskazuje na zagrożenia.

Jak można zaobserwować na nagraniu udostępnionym na portalu X (dawniej Twitter) ryba o długim tułowiu, przywodzącym z daleka bladego węża lub węgorza i przede wszystkim wyjątkowym grzebieniu nad głową, wpierw pływa nieopodal brzegu, jednakże silne fale wyrzuciły ją po chwili na plaże, uniemożliwiając poruszanie się. Wśród gapiów znalazł się jeden odważny (bądź nierozważny, jako że mógł nie zdawać sobie sprawy, z czym właściwie ma do czynienia), który przesunął ją do wody, aby mogła odpłynąć do oceanu.

Wstęgor królewski (Regalecus glesne) to ryba żyjąca w rejonach Oceanu Indyjskiego, Pacyfiku, Atlantyku, Morza Północnego i Śródziemnego. Posiada wąskie, taśmowate, mocno spłaszczone ciało, którego długość może sięgać od kilku do nawet kilkunastu metrów i wagi 100-200 kg. Tytuł „królewski” wynika z charakterystycznej płetwy grzbietowej. Ma ona 300 promieni, przy czym kilkanaście pierwszych z nich jest wysokich i zakończonych zgrubieniami, przypominającymi koronę (bądź wstęgę). Ma także bardzo długie płetywy przednie, kontrastujące z mocno zredukowanymi tylnymi. Choć żyje głównie na głębokościach między 20 do 1000 metrów, tak nierzadkim jest jego widok przy powierzchni wody, czego dowodem są obecnie liczne materiały wideo i zdjęcia publikowane na portalach społecznościowych. Nierzadko fale morskie wyrzucają na brzegi plaż martwe osobniki. Stąd obecność żywego budzi taką sensację.

Osobnik znaleziony na kanaryjskiej plaży nie był duży w porównaniu z wieloma znanymi osobnikami. Na oko jego długość sięgała ok. 1,5 metra. Ryby te nie stanowią na szczęście zagrożenia dla człowieka (nie są jadowite).

Z racji na swój wygląd i powszechne występowanie, zdaniem wielu specjalistów mógł być wzorem legend o wężach morskich, opowiadanych przez żeglarzy. Miał być też wzorem opowieści z sag wikingów o „królu śledziowym”, czyli wielkiej rybie przewodzącej ławicom śledzi, której rybacy składali ofiary, a jego „obrażenie” mogło zwiastować pecha, w tym sztormy oraz odpłynięcie cennych dla gospodarki i wyżywienia społeczności ryb. Także jego pojawienie się jest brane pod uwagę jako zapowiedź katastrof, choć nie ma to akurat uzasadnienia naukowego, a tylko kulturowe.

Dziękujemy za wysłane grafiki.