Na wodach Filipin rozpoczęło się największe ćwiczenie marynarki wojennej tego państwa, organizowane wespół z USA. Obok rozwijania kooperacji i sprawdzenia się w szeregu scenariuszy ma być dowodem zacieśniania partnerskich relacji obu krajów i współpracy na rzecz bezpieczeństwa morskiego.
Tegoroczna edycja, która miała swoje uroczyste otwarcie w Camp Aguinaldo w mieście Quezon, jest wyjątkowa jako jubileuszowa, gdyż po raz 40. odbywają się one m.in. na obszarze Morza Południowochińskiego (w filipińskiej nomenklaturze Morza Zachodniofilipińskiego). Obok sił zbrojnych Filipin i USA biorą w nich udział kontyngenty i obserwatorzy z blisko 20 państw, w tym Australii, Francji, Japonii, Kanady i Wielkiej Brytanii. Przez kilka tygodni, od 21 kwietnia do 9 maja, w działaniach na lądzie, morzu i powietrzu będzie uczestniczyć 14 000 żołnierzy.
– Przez dziesięciolecia nasze narody stały razem, związane wspólnymi wartościami, zaangażowaniem na rzecz pokoju i wizją wolnego, otwartego Indo-Pacyfiku. Te ćwiczenia to coś więcej niż przedsięwzięcie militarne; to świętowanie zaufania, przyjaźni i zbiorowej determinacji, by sprostać wyzwaniom naszych czasów – powiedziała MaryKay L. Carlson, ambasador USA na Filipinach.
– Ocenimy naszą gotowość we wszystkich domenach, powietrzu, lądzie, morzu, cyberprzestrzeni, informacyjnej i kosmosie, poprzez te kompleksowe ćwiczenia, które integrują precyzję taktyczną ze strategiczną dalekowzrocznością. Przez dziesięciolecia ćwiczenia te umiejętnie reagowały na ewoluujące zagrożenia, rozszerzając ich zakres i wzmacniając ich znaczenie, pokazując, że prawdziwe partnerstwa nie tylko trwają, ale nieustannie się rozwijają – podkreślił gen. Romeo S. Brawner Jr., szef sztabu Sił Zbrojnych Filipin.
EXERCISE BALIKATAN | PH-US Multilateral Maritime Event (MME) Underway, Bolstering Regional Maritime Security
— Armed Forces of the Philippines (@TeamAFP) April 24, 2025
Philippine and United States naval forces have commenced the Multilateral Maritime Event (MME) as a crucial component of the ongoing Exercise Balikatan 40-2025. This… pic.twitter.com/9lrcm0vQ6A
Coroczne ćwiczenia pn. „Balikatan” mają na celu wsparcie Traktatu o wzajemnej obronie między USA a Filipinami, zapewniając, że siły zbrojne obu państw są taktycznie sprawne, stale rozwijające swoje zdolności, wzmacniające koordynację między sobą oraz inwestujące w swój potencjał. Służą też demonstrowaniu zaangażowania w regionalne bezpieczeństwo i stabilność, w tym zapewnienie niezakłóconej żeglugi. Sama nazwa „Balikatan”, pochodzi z języka tagalskiego, jednego z najpowszechniejszych spośród wielu języków używanych na Filipinach. Określenie to oznacza „ramię w ramię”, symbolizując moc sojusz między Filipinami a USA.
Wspólne manewry potrwają kilka tygodni. W ich trakcie przewidziano ćwiczenia sztabowe oraz serię epizodów poświęconych realizacji działań sił połączonych, działających w środowisku wielodomenowego pola walki. Uczestniczący w nich żołnierze mają sprawdzić się w szeregu scenariuszy poświęconych obronie terytorium, walce z sabotażem, wykrywaniu zagrożeń, czy też prowadzeniu działań ratowniczych.
Filipiny znacznie zwiększyły w ostatnich latach aktywność w zakresie współpracy z innymi państwami, celem wzmocnienia zdolności obronnych w zakresie ochrony terytorium i domeny morskiej. Jednym z głównych powodów jest zagrożenie ze strony Chin, które wysuwają pretensje o obszar Morza Południowochińskiego i dokonując regularnie szeregu prowokacji przeciwko filipińskim statkom oraz patrolowcom straży wybrzeża. Dotyczy to choćby blokowania tras morskich, prób taranowania czy też ataków z użyciem armatek wodnych. W efekcie obecnie rządzący prezydent Filipin Ferdinand Marcos Jr. podpisał szereg umów o partnerstwie z USA, zacieśniając relacje z Waszyngtonem. Przejawem tego są również regularne ćwiczenia z udziałem jednostek marynarki wojennej i straży wybrzeża obu państw, a także innych partnerów, jak Korea Południowa, Japonia, Australia czy Wielka Brytania. Oprócz tego władze w Manili inwestują w rozwój potencjału morskiego, zakupując nowe okręty, śmigłowce, a jednym z najambitniejszych pomysłów jest nabycie okrętów podwodnych.
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Armia USA poinformowała o kolejnym ataku na domniemaną łódź przemytników. Zginęły trzy osoby