ew/3.FO
Od początku tygodnia, na wodach Zatoki Gdańskiej, operowały: fregata oraz okręty rakietowe ze składu sił 3. Flotylli Okrętów. Jednostki prowadziły między innymi strzelania artyleryjskie do celów nawodnych i powietrznych.
Fregata oraz dwa okręty rakietowe wykonywały zadania ogniowe z faktycznym użyciem uzbrojenia artyleryjskiego, doskonaląc tym samym procedury związane z sytuacjami kryzysowymi, do których może dojść podczas działań na morzu. Załogi okrętów monitorowały morskie szlaki komunikacyjne, wykonywały strzelania artyleryjskie do celów morskich i powietrznych oraz pozorowane strzelania rakietowe i zadania broni podwodnej. Podczas ćwiczeń zrealizowane zostały także zadania polegające na zwalczaniu zagrożeń asymetrycznych oraz doskonalono elementy obrony przeciwawaryjnej polegającej na walce z pożarami i z przebiciami kadłuba.
Tego typu ćwiczenia to doskonalenie wyszkolenia sił Marynarki Wojennej w działaniach zabezpieczających interesy państwa na morzu. Chodzi głównie o osłonę strategicznego transportu morskiego oraz utrzymanie panowania na morzu w sytuacji kryzysowej, aby nie dopuścić do blokady morskiej państwa. Obecnie, od bezpieczeństwa morskich szlaków komunikacyjnych zależy stabilny, niezagrożony rozwój gospodarki morskiej. Drogą morską transportowany jest bowiem największy tonaż towarów międzynarodowej wymiany handlowej. Drogą morską dostarczane są także różnego typu surowce, z których korzystają państwa morskie. Podobne działania jednostki 3. Flotylli Okrętów realizują także podczas ćwiczeń i operacji w ramach współpracy międzynarodowej pod auspicjami NATO i Partnerstwa dla Pokoju.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców