pc
Znaleziono już dziewięć ciał ofiar ubiegłotygodniowego zatonięcia statku wycieczkowego w Budapeszcie – poinformowała w poniedziałek wieczorem węgierska policja na swojej stronie internetowej.
Policja podała, że zidentyfikowano ciało mężczyzny wyłowione w poniedziałek w pobliżu miejscowości Harta w komitacie (województwie) Bacs-Kiskun na południu Węgier. Nie poinformowano, czy ósma ofiara jest obywatelem Korei Południowej, czy Węgrem.
Wcześniej w poniedziałek attache ds. obrony ambasady południowokoreańskiej Szun Kiun Song powiedział dziennikarzom w Budapeszcie, że „jedno ciało, które wygląda na koreańskie, znaleziono 100 km stąd”.
Identyfikacja dziewiątego ciała, wydobytego w poniedziałek na powierzchnię przez nurków w pobliżu wraku statku w Budapeszcie, jeszcze trwa.
Statek wycieczkowy „Hableany” (Syrena) zatonął w środę po zderzeniu z o wiele większym statkiem-hotelem. Na pokładzie jednostki znajdowało się 33 obywateli Korei Południowej i 2 członków węgierskiej załogi. Siedem osób przeżyło, siedem ciał znaleziono w ciągu pierwszej doby.
Zbliżenie się do zatopionego statku nie było wcześniej możliwe z powodu silnego nurtu i wysokiego stanu wody na Dunaju. Wrak spoczywa na głębokości 9 m, a widzialność w wodzie jest – jak wcześniej informowały władze węgierskie – niemal zerowa.
W akcji poszukiwawczej uczestniczy ekipa południowokoreańska. „Współpracujemy z koreańskimi kolegami; jest to teraz wspólna operacja” – powiedział na konferencji prasowej w Budapeszcie szef Centrum Zapobiegania Terroryzmowi Janos Hajdu.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
4
Dwa niszczyciele min na Mierzei Wiślanej. Kanał dostępny dla okrętów
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców