Hubert Bierndgarski/MN
Pracownicy polskich służb morskich otrzymali ostrzeżenie o możliwych działaniach terrorystycznych na Bałtyku. Natychmiast wszczęto procedury dotyczące tego rodzaju zagrożeń.
Wzmożona została obserwacja jednostek (w szczególności pasażerskich) wchodzących do portów, znajdujących się w portach i na redach. Wzmożono obserwację jednostek znajdujących się Bałtyku Południowym i Południowo-wschodnim. Powiadomiono Straż Graniczną i odpowiednie służby.
Ostrzeżenie, to efekt anonimowego telefonu kobiety, która 23 września około godziny 14 zadzwoniła do Ataszatu Obrony przy Ambasadzie RP w Moskwie i poinformowała, że „planowane są zamachy na morzu wymierzone w obywateli polskich i rosyjskich z użyciem cywilnego statku nawodnego”. PO tych słowach kobieta rozłączyła się. Nie ustalono jej danych oraz numer z którego dzwoniła. Natychmiast powiadomiony został ambasador RP w Moskwie i służby antyterrorystyczne. Podwyższone pogotowie cały czas obowiązuje.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35
J.D. Vance: będziemy atakować Iran, dopóki nie przestanie uderzać w statki handlowe
Trump zagroził przywróceniem blokady morskiej Iranu
USA ponownie atakują Iran. Odpowiedź na ataki na statki