• <
KONGSBERG_2023

„Miecznik” programem ponad podziałami. Położenie stępki pod przyszły ORP Wicher w PGZ Stocznia Wojenna

Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki „Miecznik” programem ponad podziałami. Położenie stępki pod przyszły ORP Wicher w PGZ Stocznia Wojenna
„Miecznik” programem ponad podziałami. Położenie stępki pod przyszły ORP Wicher w PGZ Stocznia Wojenna - GospodarkaMorska.pl

Rafał Kamiński

31.01.2024
Pokaż cały artykuł
Fot. GospodarkaMorska.pl

To było wyczekiwane przez wielu wydarzenie, wskazujące na kolejny etap największego przedsięwzięcia zbrojeniowego w Polsce. W gdyńskiej stoczni, z udziałem przedstawicieli władz, kadry dowódczej sił zbrojnych oraz branży stoczniowej odbyła się, 31 stycznia, ceremonia położenia stępki pod prototypową, wielozadaniową fregatę programu „Miecznik”. Przyszły Wicher oraz bliźniacze Burza i Huragan będą służyć w Dywizjonie Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów i stacjonowały w Porcie Wojennym Gdynia.

W uroczystości wzięli udział m.in. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, sekretarz stanu Jacek Siewiera, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej wiceminister Paweł Bejda, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych wiceminister Marcin Kulasek, przedstawiciel Sejmowej Komisji Obrony Narodowej poseł Rafał Siemaszko, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce Anna Klunz, prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej Sebastian Chwałek, prezes Zarządu PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o., Paweł Lulewicz, szef Agencji Uzbrojenia gen. bryg. dr Artur Kuptel, dowódca Centrum Operacji Morskich-Dowództwa Komponentu Morskiego wiceadm. Krzysztof Jaworski, dowódca 3. Flotylli Okrętów kadm. Andrzej Ogrodnik, dowódca 8. Flotylli Okrętów kadm. Piotr Sikora, rektor-komendant Akademii Marynarki Wojennej kadm. prof. dr hab. Tomasz Szubrycht, a także stoczniowcy i przedstawiciele firm i instytucji z kraju i zagranicy zaangażowanych w to przedsięwzięcie.

Oprawę temu podniosłemu dniu nadała Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Obrony Wybrzeża”. Jej członkowie w przedwojennych mundurach marynarzy nawiązywali do załogi niszczyciela ORP Wicher, znajdującego się w służbie w latach 1928-1939, który został zatopiony przez Niemców w trakcie kampanii wrześniowej. Jego resztki wciąż spoczywają na dnie Zatoki Gdańskiej w pobliżu falochronu portu helskiego. Drugi ORP Wicher (typu Smiełyj) służył w polskiej Marynarce Wojennej w latach 1958-1974, biorąc udział w ćwiczeniach na Morzu Bałtyckim i reprezentując kraj w zagranicznych portach, w tym w Wielkiej Brytanii. Wycofany ostatecznie ze służby pod koniec 1974 roku, został pozbawiony uzbrojenia i wyposażenia, a następnie zatopiony w pobliżu portu na Helu jako element falochronu, gdzie do dziś można go oglądać.

Wydarzenie rozpoczęło się od pisemnego potwierdzenia aktu położenia stępki, które podpisali prezes zarządu PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o. Paweł Lulewicz, szef Szefostwa Techniki Morskiej kmdr Piotr Skóra oraz przedstawiciel certyfikatora z Lloyd Register Group, Henk van Staalduinen.

Szef BBN wyraził podziękowania wobec byłego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, jak i jego następcy, Władysława Kosniaka-Kamysza, podkreślając, że tego typu przedsięwzięcia są wieloletnie, powstające w ciągu kadencji kilku rządów. Zwrócił tez uwagę na inne, ważne przedsięwzięcia morskie, jak rozbudowa nabrzeży portowych, zwłaszcza w Gdyni, tworzenie nowoczesnej infrastruktury, wzrost zdolności logistycznych do szybkiego załadunku i wydania świadczeń rzeczowych w momencie, gdy przyjdzie czas operacyjnie wykorzystywać te jednostki. Wskazał na możliwości wykorzystania operacyjnego obecnego Punktu Bazowania w Helu, a także przypomniał o rozwijaniu programu „Orka”.

- Dobrze, że pomimo tak burzliwych czasów, ten program jest żywym, namacanym dowodem, że Rzeczpospolita takie projekty traktuje z najwyższym priorytetem. Fregaty to okręty, które projektowane są do tego, by charakteryzować się dzielnością morską, wielozadaniowością, możliwość realizacji różnego spektrum zadań bojowych. Dziś przychodzi czas na związaną z tym wytężoną pracę. Zadaniem wszystkich organów jest wspieranie tych, którzy będą dźwigać na sobie ciężar odpowiedzialności za realizację tego projektu - powiedział Jacek Siewiera.

W liście odczytanym przez wiceministra MON Pawła Bejdę szef resortu Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że „Miecznik” to bardzo ważne przedsięwzięcie zarówno dla armii, jak i przemysłu stoczniowego. Podkreślił wielozadaniowość okrętów w zakresie zwalczania celów pod wodą, na wodzie i w powietrzu. Ten program ma także pozwolić rodzimemu przemysłowi stoczniowemu i zbrojeniowemu wejść na zupełnie nowe rynki zbytu. „Wierzę, że stanie się też impulsem rozwojowym dla całego polskiego sektora stoczniowego. Położenie stępki pod pierwszą pregatę mieczników to uroczysty moment. Potwierdza determinację realizatorów tego ambitnego programu. Polska Marynarka Wojenna potrzebuje tych fregat”, przekazał minister.

- To bardzo ważna inwestycja z punktu widzenia obronności Rzeczypospolitej Polski, a także wspólna myśl technologiczna powstała przy współudziale Wielkiej Brytanii. Jest wyraźnym sygnałem, że nasze partnerstwo idzie w bardzo dobrym kierunku. W tej sytuacji geopolitycznej ma to szczególne znaczenie w kontekście tego, co dzieje się w tej chwili poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Mam na myśli wojnę na Ukrainie i realne zagrożenie ze strony Rosji – dodał wiceminister Paweł Bejda.

- Ta ważąca 127 ton stali stępka jest pierwszym widocznym efektem pracy całego zespołu programu „Miecznik”, jak i stoczniowców PGZ Stoczni Wojennej. Doprowadziły do tego zaufanie klienta, jakim jest Ministerstwo Obrony Narodowej, dzięki czemu powstały nowoczesne narzędzia pracy, infrastruktura i maszyny, w tym oparte o automatyzację procesów produkcyjnych. Kluczowe znaczenie mieli pracownicy tej stoczni, którzy działając w ramach zespołu wykonują każdego dnia dobrą robotę na rzecz programu „Miecznik”. Kolejnym elementem sukcesu są partnerzy krajowi i zagraniczni, w tym Babcock International, Thales, MBDA oraz wiele innych podmiotów, z którymi nawiązaliśmy nie tylko relacje związane z wykonaniem programu Miecznik, ale też długoterminowe w realizacji morskich projektów zbrojeniowych. Jesteśmy gotowi do podejmowania kolejnych wyzwań – powiedział Paweł Lulewicz.

Po okolicznościowych przemówieniach odbyło się formalne przekazanie meldunku o gotowości do położenia stępki, które złożył prezesowi zarządu gdyńskiej stoczni dyrektor produkcji w PGZ Stocznia Wojenna, Karol Zagubiniak. Następnie stoczniowcy umieścili pamiątkową płytkę w elemencie przyszłego kadłuba i dokonali jej przyspawania, nawiązując tym do tradycji sięgającej starożytności, gdy w tym elemencie statku lub okrętu umieszczano monety, aby dać szczęście jednostce oraz służącej na niej załodze.

Położenie stępki jest kolejnym etapem prac nad przyszłym ORP Wicher, trwających od 16 sierpnia 2023 roku. Kolejnym etapem budowy będzie wodowanie kadłuba przyszłej fregaty, co ma nastąpić w 2026 roku. Jej przekazanie zamawiającemu ma nastąpić trzy lata później. Obok tego trwają stale prace związane z modernizacją PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o., w tym budową hali kadłubowej, największego tego typu obiektu stoczniowego w Polsce. Jej oddanie do użytku jest zaplanowane na lipiec tego roku. To tam będą trwały dalsze prace związane z budową, a potem doposażaniem kadłuba przyszłego ORP Wicher.

W skład konsorcjum PGZ-Miecznik wchodzą Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. i PGZ Stocznia Wojenna sp. z o.o. Partnerami strategicznymi w projekcie są firmy: Babcock, Thales UK, MBDA UK oraz gdańska stocznia Remontowa Shipbuilding S.A.

Fot. Agencja Uzbrojenia


Fregaty programu "Miecznik" będą miały 138,7 metra długości, a wyporność maksymalna ma sięgać do 7 000 ton. Ich maksymalna prędkość ma wynosić 26 węzłów, a marszowa 12. Zasięg ma wynosić 8 000 mil morskich. W skład załogi wejdzie do 187 oficerów i marynarzy. Napęd mają stanowić cztery silniki diesla w układzie CODAD (Combined Diesel and Diesel), gdzie część silników pracuje podczas mniejszej, ekonomicznej prędkości, a reszta jest dodatkowo uruchamiana przy jej zwiększaniu, lub w przypadku większego obciążenia jednostki. Okręty zostaną wyposażone w zintegrowany system misji, który będzie obejmował zintegrowany pomost, system łączności, system zarządzania platformą, system zarządzania walką, Wszystko to będzie w pełni zintegrowane. Pełny system zarządzania walką, sensory i efektory będą obejmowały systemy przeciwlotnicze, przeciwrakietowe systemy rażenia woda-woda, woda-ziemia i torpedy do zwalczania okrętów podwodnych.

Docelowym zakładanym ukompletowaniem w zakresie systemów przeciwlotniczych okręty będą posiadały pionowe wyrzutnie VLS Mk41 oraz rakiety z rodziny CAM. Do zwalczania celów nawodnych i lądowych będą przeznaczone wyrzutnie rakiet RBS15, uzbrojenie artyleryjskie będzie obejmować armatę średniego kalibru 76 mm OTO Melara Super Rapid Straus, dwie armaty 35 mm OSU-35K, zdalnie sterowane moduły uzbrojenia wyposażone w wielkokalibrowe karabiny maszynowe oraz ręcznie kierowane ręczne karabiny maszynowe. Uzbrojenie torpedowe będzie obejmować dwie wyrzutnie torped. Okręty będą posiadały radary wielofunkcyjne średniego i dalekiego zasięgu oraz radar kierowania ogniem i środki rozpoznania obrazowego a także sonary kadłubowy i holowany. Zostaną wyposażone w środki walki radiotechnicznej. Okręty będą posiadały uzbrojenie pozwalające im swobodnie odpierać ataki każdego rodzaju. Zasięgi broni ma wynosić od 40 km, rakiet do nawet 100 km, a pociski przeciwokrętowe mają być zdolne do pokonywania dystansu do 200 km. W wyposażeniu znajdą się także radary do wykrywania celów powietrznych powyżej 400 km i celów nawodnych na dystansach do 80 km, radar kierowania ogniem do 120 km, sensory do wykrywania okrętów podwodnych i sonar holowany zapewniający zasięg do teoretycznie nawet 60 km (ten będzie uzależniony od celu i warunków morskich).

Wielozadaniowe fregaty mają znacząco zwiększyć zdolności polskiej Marynarki Wojennej i pozwolić na realizację szerokiego spektrum zadań na morzu, w tym m.in. zabezpieczenia szlaków żeglugowych i infrastruktury krytycznej. Będą stanowić istotny wkład Rzeczypospolitej Polskiej w ramach Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, realizując zadania w ramach Stałych Zespołów Okrętów NATO. Nowoczesne wyposażenie okrętów w systemy radiolokacyjne, artyleryjskie i rakietowe pozwoli zwalczać zagrożenie w każdej domenie tj, nawodnej, podwodnej i powietrznej. Dzięki nim polska Marynarka Wojenna uzyska nowe możliwości realizacji szerokiego zakresu zadań na polskich obszarach morskich oraz uczestnictwa w misjach i ćwiczeniach organizowanych z sojusznikami z państw NATO. Przedsięwzięcie jest określane jako największe w historii morskiego rodzaju sił zbrojnych w Polsce.

Partnerzy portalu

Dziękujemy za wysłane grafiki.