• <
szkoła_morska_w_gdyni_980x120_gif_2020

Kształcenie polskich kadr offshore. Co urzędnicy i szkoły branżowe robią w tym zakresie?

02.09.2022 09:11
Strona główna Edukacja Morska, Nauka Morska Kształcenie polskich kadr offshore. Co urzędnicy i szkoły branżowe robią w tym zakresie?

Partnerzy portalu

Kształcenie polskich kadr offshore. Co urzędnicy i szkoły branżowe robią w tym zakresie? - GospodarkaMorska.pl

Szkolnictwo zawodowe nie otwiera się na rynek pracy i produkuje bezrobotnych, rynek pracy nie komunikuje się z przedsiębiorcami, kierunki kształcenia zawodowego nie odpowiadają aktualnym potrzebom rynku pracy – między innymi takie głosy wybrzmiewały jeszcze kilka lat temu od przedstawicieli Pracodawców Pomorza, Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza czy Lewiatana. Co dziś w tej sprawie robią urzędnicy, szczególnie w kontekście rozwoju polskiej morskiej energetyki wiatrowej, jak sprawę widzą szkoły, co podpowiada doradca zawodowy?

O to, jak obecnie wygląda sytuacja związana z kształceniem dla potrzeb rynku pracy, między innymi w kontekście wkroczenia Polski w decydującą fazę rozwoju offshore na Morzu Bałtyckim, pytamy na początek Adama Krawca, dyrektora Departamentu Edukacji i Sportu z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. 

– Cały czas staramy się dostosować kształcenie zawodowe do potrzeb rynku pracy. Dlatego obecnie kończymy realizację dużego przedsięwzięcia strategicznego „Kształtowanie sieci szkół zawodowych w regionie”, realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014- 2020 – informuje dyrektor Krawiec. 

Istotą przedsięwzięcia było stworzenie sieci szkół zawodowych, w tym centrów kształcenia zawodowego i ustawicznego, opartej o branże o największym potencjale rozwoju regionu pomorskiego. 

Szkolnictwo zawodowe wraca do łask


– Sporo czasu poświęciliśmy na spotkania z przedstawicielami różnych grup, aby wypracować model systemowego wsparcia i rozwoju szkolnictwa zawodowego w naszym regionie – tłumaczy Adam Krawiec. 

I jak dodaje, początki nie były łatwe.  – Trudno było przekonać samorządy do zmian, również szkoły i pracodawców trzeba było zachęcać do większej współpracy w zakresie kształcenia uczniów dla potrzeb lokalnego i regionalnego rynku pracy. Wiedzieliśmy jednak, że obecna sieć szkół jest niedopasowana do rynku pracy i chcąc to zmienić, musimy dokonać dość radykalnych zmian – przyznaje.

W tym celu urzędnicy powołali komisję, w skład której weszli przedstawiciele różnych grup m.in. związki pracodawców, Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy, Wojewódzkiego Urzędu Pracy, Kuratorium Oświaty.

– Zadaniem komisji było wypracowanie kierunków rozwoju szkolnictwa zawodowego z uwzględnieniem zmian gospodarczych i społecznych naszego regionu, a następnie ocena i wybór koncepcji rozwoju szkolnictwa zawodowego złożonych przez organy prowadzące szkoły – wyjaśnia Adam Krawiec. 

Przemysł morski w nowej strategii regionu. Mamy 15 branż "przyszłości"


I tak na bazie zleconych badań i opracowań z zakresu gospodarki, zdefiniowano 15 branż kluczowych dla regionu. 

Na liście znalazły się m.in.: biotechnologia, budownictwo, usługi biznesowe i finansowe, IT i elektronika, przemysł spożywczy, sektor kreatywny, środowisko, transport, logistyka i motoryzacja, turystyka, sport i rekreacja, zdrowie i srebrna gospodarka, energetyka i eko-energetyka oraz przemysł morski. 

– Kolejnym krokiem było ogłoszenie konkursu na wybór koncepcji rozwoju szkolnictwa zawodowego. Przyjęliśmy kilka kryteriów oceny: wybór branży kluczowej, konieczna współpraca z pracodawcami, szkołami wyższymi i instytucjami rynku pracy, zdawalność egzaminów zawodowych – zastrzega dyrektor. 

W każdym powiecie miał zostać powołany doradca zawodowy, jako koordynator działań w zakresie rozwoju doradztwa zawodowego w szkołach. 

Urzędnicy do przeprowadzenia konkursu podeszli w sposób innowacyjny. – Komisja zapraszała każdy organ prowadzący na prezentację swojej koncepcji rozwoju szkolnictwa zawodowego – zdradza kulisy projektu. 

Szybko się okazało, że taka forma spotkań była doskonałą okazją do wymiany argumentów i wizji rozwoju szkolnictwa w regionie. 

– Rozmawialiśmy o infrastrukturze i rzeczywistych potrzebach kształcenia dla lokalnego rynku pracy. W wyniku niektórych rozmów okazywało się, że dwie szkoły z tego samego powiatu przestały ze sobą konkurować o uczniów. Eliminowaliśmy także konkurencję między powiatami, jeśli np. uznaliśmy, że w branży budowlanej większy potencjał ma miasto Gdańsk niż powiat gdański. Z kolei podczas pierwszych rozmów w branży energetyka i eko-energetyka chciało się rozwijać dziesięć powiatów, na drugim spotkaniu tych powiatów było już pięć, ostatecznie – trzy. – podaje przykłady.

Kształcenie dla MEW nabiera tempa


Dyrektor Krawiec przypomina, że jeszcze w 2015 roku, morska energetyka wiatrowa, nie była tak nośnym tematem. Nie wiązały się z nią również konkretne decyzje polityczne. Dziś jest inaczej.

– Trzeba zauważyć, że w sektor offshore wpisuje się kilka branż: budownictwo, energetyka, elektronika, środowisko, transport, logistyka i motoryzacja – wymienia. – W ramach projektu "Kształtowanie sieci szkół zawodowych w regionie" wsparcie uzyskało 55 placówek kształcących na potrzeby wymienionych branż.

Jeśli mowa o branży budowlanej, wsparcie otrzymało 9 szkół, natomiast w przypadku energetyki – 3, elektroniki - 22, środowiska – 4, transportu, logistyki i motoryzacji – 27. 

Projekt zakładał wsparcie dla uczniów w zakresie dodatkowych staży i praktyk u pracodawców, zajęć pozalekcyjnych, kursów i szkoleń podnoszących ich atrakcyjność na rynku pracy. Jednym z przykładów takiego wsparcia jest kierunek technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej, który jest realizowany w 13 placówkach regionu, a naukę w klasach I-IV kontynuuje ok. 795 uczniów. 

– Niestety do tej pory nie było zbyt wielu pracodawców zainteresowanych absolwentami tego kierunku. Mam nadzieję, że w związku ze zmianami legislacyjnymi w tym obszarze, ta sytuacja ulegnie poprawie – wyraża nadzieję Krawiec. 

Ważnym elementem była również rozbudowa infrastruktury szkolnej. Wszystkie placówki skorzystały z takiej możliwości. W efekcie powstały nowoczesne warsztaty szkolne i pracownie praktycznej nauki zawodu. 

Czy rosnący wzrost zapotrzebowania na wykwalifikowanych fachowców pokrywa się z wyborami edukacyjnymi młodzieży? Na nasze pytanie urzędnicy odpowiadają, że faktycznie, zainteresowanie szkołami branżowymi i technikami wzrosło o kilka procent w porównaniu z liceami. 

– W 2020 roku zauważalny był wzrost o 3 punkty procentowe udziału uczniów w szkołach o profilu technicznym i wynosił 60,38%. W miastach na prawach powiatu jest to 49,42%, natomiast w powiatach 68,52% – słyszymy. 

Z tych danych wynika, że uczniowie spoza wielkich aglomeracji częściej wybierają szkoły branżowe i technika. 

– Niemniej tendencja zwyżkowa w obu przypadkach jest niezaprzeczalna – podkreśla Adam Krawiec i dodaje, że jednym z czynników tak dobrej sytuacji jest realizacja przedsięwzięcia strategicznego "Kształtowanie sieci szkół zawodowych w regionie", w ramach którego do szkół w naszym województwie trafiło ponad 326 mln złotych. 

Szkoły kształcące dla offshore dostaną wsparcie


W tym celu wybrano cztery obszary gospodarki istotne dla rozwoju regionu wpisujące się w tzw. inteligentne specjalizacje Pomorza. Są to: energetyka, nowoczesne technologie w przemyśle i usługach, transport, logistyka i magazynowanie oraz zdrowie i srebrna gospodarka. 

– W obszarze energetyka wyodrębniliśmy offshore jako ten sektor gospodarki najbardziej perspektywiczny dla województwa pomorskiego. Mamy dużą świadomość wagi i znaczenia morskiej energetyki wiatrowej i chcąc przygotować przyszłe kadry będziemy wspierać te szkoły, które realizują kształcenie w tym obszarze. Niemniej nie zapominamy o zawodach związanych z przemysłem 4.0. To także przyszłość naszej gospodarki – uważa dyrektor Krawiec. 

Branżę morską i tematykę związaną z rozwojem offshore pomorscy urzędnicy wspierają realizując od ponad 10 lat projekty współfinansowane przez Unię Europejską, które są związane z edukacją morską i żeglarską. 

– To duże przedsięwzięcie, w którym bierze udział ponad 7 tysięcy uczniów z województwa pomorskiego – mówi nam dyrektor. – Jednym z elementów tego programu jest przybliżanie młodym ludziom zawodów. 

Zajęcia te traktowane są jako dodatkowe i odbywają się popołudniami. 

– Natomiast w ramach projektu oczekujemy od szkół, że w trakcie np. godziny wychowawczej, lekcji geografii, biologii czy nawet matematyki będzie mowa o zawodach związanych z gospodarką morską. Ta wiedza musi dotrzeć do uczniów i ich rodziców już na poziomie szkół podstawowych – mówi.

Urzędnicy mówią nam, że promocja gospodarki morskiej i tematyki offshore obejmuje także organy prowadzące szkoły i placówki oświatowe. Pomagają w tym spotkania i konsultacje z włodarzami powiatów i naczelnikami oświaty. 

Dyrektor Krawiec podkreśla, że obecnie trwają przygotowania do realizacji projektów edukacyjnych w ramach Funduszy Europejskich dla Pomorza na lata 2021-2027 – dzięki nim kilkaset milionów złotych zasili pomorski system edukacji.

– Poprzedni projekt skierowany do szkół zawodowych realizowany w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020, to był skok cywilizacyjny. Teraz chcemy wzmocnić te szkoły i te branże, które są perspektywiczne dla naszego regionu, kształcące uczniów przygotowanych na potrzeby rynku pracy. Dzięki funduszom europejskim rewolucja w szkolnictwie branżowym będzie postępować – zapewnia dyrektor. 

Dyrektor szkoły branżowej: Musimy patrzeć szeroko


O sytuację na gruncie lokalnym pytamy wśród samych zainteresowanych - w szkole. Przykładem udanej współpracy z m.in. firmami branży energetycznej i morskiej jest Powiatowy Zespół Szkół w Kłaninie (pow. pucki). Placówka ta już w 2016 roku zawarła umowę o współpracy w zakresie warunków i zasad kształcenia zawodowego ze Stocznią Remontową Nauta w Gdyni. 

– Głównym impulsem do nawiązania współpracy były braki kadrowe w zawodzie monter kadłubów okrętowych –  przyznaje dyrektor Rafał Wochna.

CZYTAJ więcej: Zawody stoczniowe. Monter kadłubów: "Budowa statków przypomina układanie Lego" [WIDEO]

I jak przypomina: w roku szkolnym 2016/2017 naukę w zawodzie monter kadłubów okrętowych rozpoczęło 17 uczniów. W roku 2019/2022 poszerzono współpracę o kształcenie w zawodzie mechanik - monter maszyn i urządzeń.

–  Natomiast już w zaczynającym się roku szkolnym, we wrześniu naukę przy współpracy ze stocznią rozpocznie 28 uczniów. Po zakończeniu kształcenia w danym zawodzie, stocznia gwarantuję zatrudnienie wszystkim absolwentom – podaje Wochna. 

Dyrektor przypomina również, że na terenie powiatu puckiego znajduje się Przedsiębiorstwo Połowów i Usług Rybackich „Szkuner” sp. z o.o., które posiada stocznię remontową.

– Absolwenci kierunków monter kadłubów okrętowych oraz mechanik – monter maszyn i urządzeń mogą podjąć pracę w swoim zawodzie w tym przedsiębiorstwie – podkreśla i dodaje, że powiat ma również bardzo dobrze rozbudowaną infrastrukturę turystyczną.

– Wychodząc na przeciw potrzebom lokalnego rynku pracy nasza szkoła kształci w zawodach technik hotelarstwa, technik żywienia i usług gastronomicznych oraz w zawodzie kucharz. W roku szkolnym 2022/2023 otwieramy nowy kierunek – technik organizacji turystyki – informuje.

Klasy wielozawodowe – odpowiedź na dynamiczne zmiany na rynku pracy


Ciekawostką jest fakt, że PZS, kształci również uczniów w klasach wielozawodowych. 

– Klasa wielozawodowa umożliwia elastyczne dostosowywanie kształcenia do potrzeb pracodawców na lokalnym rynku pracy. Nasza szkoła stwarza młodzieży szansę zdobywania umiejętności w różnych zawodach usługowych. Podstawą organizacji nauki zawodu w klasie wielozawodowej jest umowa o pracę podpisana pomiędzy pracodawcą a uczniem traktowanym jako młodociany pracownik –  wyjaśnia Rafał Wochna. 

Dyrektora pytamy również, o sposób badania lokalnego rynku pracy i dostosowywanie oferty szkoły pod jego potrzeby. 

– Rozmowy z lokalnymi firmami, analiza Barometru Zawodów (badanie pokazujące, jakich pracowników w najbliższym czasie będą szukać pracodawcy, a których na rynku pracy jest już dość, red.),  jest dla nas początkiem do zmian w ofercie kształcenia – odpowiada. – Z rozmów z przedstawicielami firm z naszego powiatu wynika, że obecnie poszukują pracowników w zawodzie elektryk, technik elektryk, elektromonter.

Ile czasu trzeba zainwestować w zdobywanie praktycznej wiedzy? Pierwszy absolwent szkoły branżowej opuści jej mury po trzech latach nauki, a technikum po pięciu latach - od uruchomienia kierunku. 

– Musimy patrzeć szeroko na nadchodzące zmiany w gospodarce. Obecnie w sąsiadującym powiecie choczewskim planowana jest budowa elektrowni jądrowej. Natomiast w odległości około 37 km od portu we Władysławowie - budowa około 31 turbin wiatrowych. Spółka Szkuner z Władysławowa będzie bazą serwisową. Mając to na uwadze, jak i rozwój odnawialnych źródeł energii planujemy w naszej szkole otworzyć kierunki technik energetyk oraz technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej – zapowiada dyrektor Wochna. 

Pomorskie. "Branżówki" na topie


Czy nauka w szkole branżowej to dobra inwestycja w regionie pomorskim? W przypadku powiatu puckiego - na pewno. 

– Dzięki rozwojowi doradztwa zawodowego i intensywnej promocji szkół zawodowych, zainteresowania uczniów przeniosły się z kształcenia ogólnego na szkolnictwo branżowe – mówi nam Iwona Domachowska, naczelnik Wydziału Edukacji w Starostwie Powiatowym w Pucku. 

Liczby mówią za siebie. W powiecie puckim w roku 2017 uczniowie rozpoczynający edukację w liceum ogólnokształcącym stanowili 44%, w technikum 23%,w branżowej szkole I stopnia 33% wszystkich uczniów przyjętych do klas pierwszych.

– W roku 2022 proporcje uległy zmianie na 27% w liceum, 42% w technikum i 31% w branżowej szkole I stopnia – informuje pani naczelnik podając, że w powiecie kształcą przede wszystkim w zawodach z branży turystycznej, informatycznej, logistycznej i mechanicznej.

– Szkoły zawodowe ściśle współpracują z rynkiem pracy, a dobrym przykładem jest tutaj kształcenie w szkole w Kłaninie – podkreśla naczelniczka i dodaje, że nauka wszystkich przedmiotów teoretycznych odbywa się w szkole, natomiast zajęcia praktyczne w siedzibie Nauty w Gdyni.

Stocznia zapewnia transport, ubrania robocze, materiały do ćwiczeń praktycznych, posiłki a ponadto umożliwia zdobycie stypendium, którego warunkiem, są dobre oceny oraz zachowanie. 

Doradca zawodowy nie wybiera za ucznia szkoły


W podejmowaniu ważnych wyborów edukacyjnych od lat pomagają w szkołach doradcy zawodowi. Wydaje się, że ostatnio wartość ich wskazówek zaczyna być mocniej doceniana.

– Obserwujemy zwiększenie się zainteresowania doradztwem oraz świadomości rodziców, którzy coraz chętniej zapisują swoje dzieci na konsultacje doradcze, do poradni – mówi Katarzyna Abramowicz, koordynator Gdyńskiej Sieci Doradców Zawodowych, powiatowy konsultant ds. doradztwa zawodowego w Gdyni. 

W samej tylko Gdyni młodzież od klas siódmych po uczniów szkół ponadpodstawowych może korzystać z konsultacji doradczych udzielanych przez: m.in. poradnie psychologiczno-pedagogiczne, Gdyńskich Doradców Kariery, który działa przy Powiatowym Urzędzie Pracy, usług Pomorskiego Miasteczka Zawodów działającego w Fundacji Gospodarczej.

Jaki dostęp do doradców zawodowych mają uczniowie podstawówek klas VII i VIII? 

– Istniejące rozporządzenie mówi, że uczniowie muszą obowiązkowo odbyć dziesięć godzin doradztwa w ramach zajęć grupowych w swojej szkole - zarówno w klasie VII, jak i VIII – informuje Abramowicz. – Podczas takich lekcji młodzież dowiaduje się, że możliwe są także konsultacje indywidualne w szkole lub poza nią. W szkołach ponadpodstawowych, tych godzin przypada tylko dziesięć godzin na wszystkie lata nauki. 

Jaką wiedzę przekazuje doradca podczas zajęć grupowych?

– Niestety doradztwo zawodowe wciąż jest w Polsce nie do końca dobrze rozumiane. Tu nie chodzi bowiem tylko o wybór szkoły, ale o rozwój wszelkich kompetencji przydatnych na rynku pracy. Przyglądamy się mocnym stronom kandydata, tak by je rozwijać, a niwelować wzmacniać te słabsze – tłumaczy. Doradztwo jest procesem. Realizuje się na przedmiocie treści programowe takie jak: poznanie siebie, świat zawodów i rynek pracy, planowanie własnego rozwoju oraz rynku edukacyjnego i potrzeby całożyciowego uczenia się.

Podczas lekcji z doradztwa młodzież otrzymuje pakiet informacji na temat  możliwości, jakie daje cały system edukacji. 

– Jeśli ktoś, kto chce dobrze wybrać szkołę średnią, musi rozumieć z czego może wybrać. To dlatego omawiamy, jak w danym typie szkoły wygląda nauka, jakie daje kwalifikacje – mówi doradca zawodowy. 

Podkreśla, że problemem są stereotypy, które często utrwalają rodzice. Jednym jest ten dotyczący nauki w szkołach licealnych.

–  Funkcjonuje błędne przekonanie, że liceum daje możliwość przedłużenia młodości przed dalszym wyborem, że jest jakościowo lepsze ze względu na to, że dostają się tam osoby o wyższych wynikach w nauce. A technikum wciąż mówi się, że uczy zawodu. Technikum, z kolei jest postrzegane jako szkoła, w której młody człowiek uczy się zawodu. Fakty są takie, że technikum przegotowuje do matury, a dodatkowo do egzaminów zawodowych – wyjaśnia.  

Gospodarka morska potrzebuje promocji w edukacji

Katarzyna Abramowicz mówi również, że problemem młodzieży klas VII i VIII jest brak znajomości typów szkół i zawodów w ogóle – nie wspominając już o tzw. branżach przyszłościowych dla danego regionu.

– Fakt, że żyjemy nad morzem, w otoczeniu portów i stoczni, niewiele zmienia w rozumowaniu przeciętnego 16-latka. Ktoś musi mu pokazać, jak wygląda miejsce pracy, na czym polega dane zajęcie, ile się zarabia, jakie są perspektywy na przyszłość. Jeśli chcemy mieć kadry dla rozwijającej się w regionie m.in. gospodarki morskiej, musimy zadbać o promocję branży na poziomie już podstawówek – mówi. 

Podkreśla również, by doradztwo zawodowe było skuteczne i miało sens, współpracować muszą rodzice, nauczyciele i dzieci. 

W rozmowie z GospodarkąMorską.pl Abramowicz przyznaje, że zainteresowanie edukacją branżową i technikami w ostatnim czasie wzrosło.

– I będzie wzrastać, jeśli zadbamy o większą częstotliwość wizyt studyjnych w miejscach pracy, spotkania z ekspertami, możliwość ciekawych wolontariatów czy klasy patronackie – uważa.  –  Dzięki dofinansowaniu UE w projekcie „Ucz się, doświadczaj i pracuj”, uczniowie z pięciu szkół technicznych zmodernizowali  i otrzymali bogate wyposażenie swoich pracowni. Ze względu na typ szkoły w danej pracowni będą realizowane m.in. warsztaty szkolne. Byli także objęci dodatkowymi zajęciami doradczymi.

Czy Pomorze w najbliższych latach będzie potrzebowało więcej absolwentów szkół branżowych niż było dotychczas? 

– W branżach kluczowych na pomorzu z pewnością – przekonuje Katarzyna Abramowicz. – Dobrze by było gdyby udawało się to w ramach klas patronackich i bliższej współpracy edukacji z rynkiem pracy. Zwiększanie świadomości o lokalnym rynku pracy i korzystanie z doradztwa zawodowego może stanowić wsparcie w procesie dokonywania trafnych wyborów edukacyjnych – podsumowuje.


Fot. Depositphotos

Partnerzy portalu

Dziękujemy za wysłane grafiki.