We wtorek 16 listopada swój raport na temat uszkodzeń wraku promu Estonia przedstawił zespół złożony ze szwedzkich i estońskich ekspertów państwowych. Według nich pęknięcia i dziury kadłuba mogły powstać w wyniku upadku na skaliste dno morskie.
Raport ekspertów został przedstawiony w Tallinie. Odnosił się przede wszystkim do odkrytych na wraku poważnych uszkodzeń. Sprawa była o tyle poważna, że media spekulowały, że mogą one być dowodem na to, że prom zatonął w 1994 roku w wyniku eksplozji lub zderzenia z nieznanym obiektem, np. okrętem podwodnym, co stało w sprzeczności z ustaleniami oficjalnego śledztwa z 1997 roku. Ustalono wtedy, że przyczyną zatonięcia Estonii było oderwanie się furty dziobowej, nota bene jedynego wydobytego fragmentu promu.
Badacze przeprowadzili badania wraku promu w dniach 8-15 lipca 2021. Profesor Martin Jakobsson z Instytutu Nauk Geologicznych Uniwersytetu Sztokholmskiego, współautor przedstawionego raportu, argumentuje, że wrak "spoczywa na zboczu, które jest pokryte osadami. Natomiast w pobliżu zaobserwowanych w kadłubie dziur i wgnieceń znajdują się skały". Jak zaznacza Jonas Baeckstrand ze Szwedzkiej Komisji ds. Badania Wypadków, istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że uszkodzenia kadłuba powstały przy uderzeniu o dno, ale aby potwierdzić to w sposób nie pozostawiający wątpliwości potrzebne są dalsze badania.
Te mają się rozpocząć wiosną przyszłego roku. Nurkowie zbadają także inne zaobserwowane w poszyciu statku dziury. Eksperci będą także szukać powodu poluzowania się rampy załadunkowej znajdującej się na dziobie promu. Warunki badań nie są jednak łatwe, a sam wrak mógł być dodatkowo uszkodzony w trakcie poprzez przemieszczanie się po dnie - jak podaje prof. Jakobsson, wrak Estonii jest niestabilny i zmieniał pozycję przez prądy morskie. Polska Agencja Prasowa przypomina dodatkowo, że po tragedii pojawił się pomysł uczynienia z wraku mogiły morskiej poprzez zasypanie go piachem. Ostatecznie od niego odstąpiono.
Badacze powrócili do wraku Estonii po emisji w internecie w 2020 roku filmu dokumentalnego "Estonia - katastrofa na morzu". W materiale ujawniono wcześniej nieodnotowaną kilkumetrową wyrwę w kadłubie. Naukowcy z Uniwersytetu Sztokholmskiego zanalizowali ją i podali, że dziura jest częścią większego uszkodzenia o długości 22 metrów.
Prom Estonia zatonął nieopodal fińskiej wyspy Uto nocą z 27 na 28 września 1994. W katastrofie zginęły 852 osoby z pośród 989 obecnych na statku.
Prom "Estonia" zatonął w pobliżu fińskiej wyspy Uto w nocy z 27 na 28 września 1994 roku, pochłaniając 852 ofiary. Wśród nich najwięcej, 501, stanowili obywatele szwedzcy. Jest to jedna z największych katastrof na Bałtyku w XX wieku.
Źródło: PAP, jm
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River