Od początku 2025 roku relacje handlowe między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską ponownie znalazły się w centrum globalnych napięć. Po ogłoszeniu przez administrację prezydenta Donalda Trumpa nowych, 25-procentowych ceł na import stali i aluminium w lutym 2025 roku, Unia Europejska odpowiedziała cłami odwetowymi o wartości 26 miliardów euro, obejmującymi m.in. łodzie rekreacyjne (25%).
Taryfy te wpłynęły na globalny przemysł jachtowy, który jest silnie uzależniony od międzynarodowego handlu i łańcuchów dostaw. Zarówno Stany Zjednoczone, jak i kraje Unii Europejskiej należą do liderów w produkcji jachtów i łodzi rekreacyjnych. Wiele amerykańskich firm produkujących jachty w USA eksportuje swoje jednostki do Europy, która stanowi jeden z ich głównych rynków. Z kolei w UE takie kraje jak Polska, Włochy, Francja, Niemcy czy Holandia dominują w segmencie luksusowych jachtów, które tradycyjnie znajdują nabywców w USA. Wzajemne cła już wpłynęły zarówno na koszty produkcji, jak i sprzedaż eksportową.
Historia tej wojny celnej sięga 2018 roku. Wtedy administracja Donalda Trumpa nałożyła cła na stal i aluminium, co spotkało się z odwetem ze strony Unii Europejskiej. Wówczas UE nałożyła 25-procentowe cła na amerykańskie łodzie rekreacyjne, co doprowadziło do gwałtownego spadku ich sprzedaży na rynkach europejskich. Konflikt ten zakończył się dopiero w 2021 roku, kiedy administracja Joe Bidena zgodziła się na tymczasowe zawieszenie taryf. Niestety, powrót Donalda Trumpa do Białego Domu w 2025 roku przyniósł ponowną eskalację wojny handlowej, której skutki są odczuwalne zwłaszcza dla przemysłu jachtowego.
W lutym 2025 roku administracja Trumpa ogłosiła przywrócenie i rozszerzenie taryf na stal i aluminium, uzasadniając to potrzebą ochrony amerykańskiego przemysłu metalurgicznego. Cła objęły wszystkich kluczowych eksporterów tych surowców, w tym Unię Europejską, Kanadę, Meksyk i Chiny.
W odpowiedzi na działania USA, Unia Europejska nałożyła 25-procentowe cła na importowane jachty i łodzie rekreacyjne. Środki te wejdą w życie 1 kwietnia 2025 roku. Formalnie nie są to nowe cła, a jedynie zakończenie tymczasowego zawieszenie taryf obowiązującego od 2021 roku.
Cła zostały nałożone na określone kategorie produktów. Jeśli chodzi o jachty są to w szczególności:
• pontonowe łodzie o masie nieprzekraczającej 100 kg – 10%
• inne łodzie pontonowe – 10%
• żaglówki, z silnikiem pomocniczym lub bez, morskie – 25%
• żaglówki, z silnikiem pomocniczym lub bez, inne – 25%
• łodzie motorowe inne niż z silnikiem zaburtowym, morskie – 25%
• łodzie motorowe inne niż z silnikiem zaburtowym, inne o długości nieprzekraczającej 7,5 m – 25%
• łodzie motorowe inne niż z silnikiem zaburtowym, inne o długości nieprzekraczającej 7,5 m – 25%
• inne o masie nieprzekraczającej 100 kg – 25%
• inne o długości nieprzekraczającej 7,5 m – 25%
Lista w ślad za raportem European Boating Industry.
Wzajemne taryfy na stal, aluminium i jachty rekreacyjne doprowadziły do wzrostu kosztów produkcji, spadku eksportu i ograniczenia konkurencyjności amerykańskich oraz europejskich firm.
Branża liczy na rozwiązanie tego kryzysu poprzez negocjacje między USA a UE. Cła na jachty z USA negatywnie odbiją się na europejskich importerach amerykańskich łodzi. Jednak nie tylko importerzy mogą być poszkodowani – branża obawia się bowiem dalszych ceł odwetowych USA, co może dotknąć również europejskich producentów.
W sprawie działa też polski POLBOAT (Polska Izba Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych - Polskie Jachty), prowadząc rozmowy w tej sprawie na szczeblu rządowym. Dodatkowo działania podejmuje też European Boating Industry reprezentując unijny przemysł jachtowy przed organami UE.
Konflikty handlowe między Stanami Zjednoczonymi a Europą nie są nowym zjawiskiem. Historia wojen celnych sięga XX wieku i miała wpływ na wiele sektorów, od przemysłu rolniczego po motoryzacyjny. Już w latach 60. XX wieku doszło do tzw. "wojny kurczakowej", kiedy to USA i Europa starły się w kwestii taryf na importowane mięso drobiowe. W odpowiedzi na europejskie cła na amerykańskiego kurczaka, administracja USA nałożyła wysokie taryfy na importowane ciężarówki, brandy i kawę, co wpłynęło na globalne rynki motoryzacyjne i spożywcze.
Innym znaczącym przykładem była wielka wojna celna o samoloty między USA a UE, która trwała niemal 17 lat (2004–2021). Obie strony oskarżały się nawzajem o nieuczciwe subsydiowanie swoich producentów lotniczych – Airbusa i Boeinga – i wprowadzały wzajemne taryfy, które obejmowały nie tylko samoloty, ale również produkty spożywcze i przemysłowe. Dopiero w 2021 roku udało się zawiesić cła.
Negatywne skutki wprowadzenia ceł dla branży jachtingu:
1. Wzrost kosztów produkcji
Cła na stal i aluminium, które stanowią kluczowe surowce w produkcji jachtów, prowadzą do wyższych kosztów produkcji zarówno dla amerykańskich, jak i europejskich producentów. Zwiększone koszty materiałów wpływają na ceny końcowe łodzi, co może zniechęcać potencjalnych nabywców.
2. Spadek eksportu
Cła mają bezpośredni wpływ na handel międzynarodowy. Amerykańscy producenci jachtów, którzy do tej pory eksportowali swoje jednostki do Europy, teraz napotykają dodatkowe bariery celne, które zwiększają koszty sprzedaży. W odpowiedzi na to europejscy importerzy i producenci mogą zmniejszyć zamówienia, co skutkuje spadkiem eksportu.
3. Ograniczenie konkurencyjności
Wzajemne cła i ich wpływ na koszty produkcji ograniczają konkurencyjność zarówno amerykańskich, jak i europejskich firm. Branża jachtowa staje się mniej elastyczna, a producenci muszą stawić czoła wyższym kosztom, co może prowadzić do utraty rynku na rzecz innych, mniej obciążonych cłami producentów.
4. Ryzyko dalszych ceł odwetowych
Istnieje obawa, że USA mogą wprowadzić kolejne cła na europejskie produkty jachtowe, co pogłębi problemy branży i może prowadzić do dalszych trudności w handlu międzynarodowym.
Podsumowując, przemysł jachtowy, zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych, liczy na rozwiązanie konfliktu celnego poprzez negocjacje, co wymaga aktywności organizacji branżowych i rządów, aby złagodzić skutki wprowadzonych taryf i przywrócić równowagę na rynku. Wprowadzenie ceł na jachty i materiały związane z ich produkcją to duże zagrożenie dla rozwoju branży jachtowej. W głównej mierze zabieg ten prowadzi do wyższych kosztów produkcji, spadku eksportu, mniejszej konkurencyjności oraz ryzyka dalszych negatywnych konsekwencji w postaci kolejnych ceł.
Opracował: Jakub Rodziewicz kancelaria Zbroja Adwokaci sp. k.
Od 01.01.2019 roku sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat bez podatku?
Uwaga! Od 1.08.2020 r. nowe zasady rejestracji jachtów!
Reguły INCOTERMS 2010 w praktyce
Morski list przewozowy – charakter prawny i funkcje w transporcie morskim
Wypełnianie Deklaracji Ładunku Niebezpiecznego krok po kroku
Od 09.07.2018 roku nowe terminy przedawnienia roszczeń majątkowych
Reguły Hasko-Visbijskie w nowoczesnym transporcie morskim
Rozliczenia marynarzy: „zasada 183 dni” w 2020 roku, a opodatkowanie marynarza w Polsce
3
Konwencja MLI a Dania – czy cokolwiek zmieni się w 2021 roku?
Rekonstrukcja rządu - likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
Zasady reprezentacji w spółkach prawa handlowego
„Wiódł ślepy kulawego” – rozmowa z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem w sprawie podatkowych problemów polskich marynarzy
Marynarskie umowy będzie można zawierać elektronicznie. To pomysł rządu na powrót polskiej bandery
Komisja handlu międzynarodowego PE poparła porozumienie ws. ceł uzgodnionych przez UE i USA
Czy NATO zablokuje Rosji Bałtyk? Kreml miałby tracić wtedy 90 mld dolarów rocznie
Daniel Ryczek nowym prezesem Agencji Rozwoju Przemysłu
Co z polską banderą? – Sejm zaczyna prace nad ustawą. Kpt. ż.w. Tadeusz Hatalski komentuje projekt