• <
gryfia_70lat

Brytyjczycy: miny w Morzu Czarnym uwolnione przez działania Rosjan

jm

04.04.2022 20:25
Strona główna Marynarka Wojenna, Służby Morskie, Ratownictwo Morskie Brytyjczycy: miny w Morzu Czarnym uwolnione przez działania Rosjan

Partnerzy portalu

Brytyjczycy: miny w Morzu Czarnym uwolnione przez działania Rosjan - GospodarkaMorska.pl

Brytyjskie Ministerstwo Obrony w niedzielę odniosło się do kwestii znajdowanych w Morzu Czarnym min morskich. Departament stwierdził, że to rosyjskie działania sprawiły, że ładunki dryfują w akwenie.

Od kilkunastu dni Rosja i Ukraina przerzucają się odpowiedzialnością za dryfujące w Morzu Czarnym miny morskie. Pierwotnie twierdzono, że to Ukraińcy rozlokowali miny wzdłuż wybrzeża w okolicach Odessy, a ładunki zostały rozniesione po całym akwenie przez sztormy. Ukraińcy jednak stwierdzili, że są to miny przejęte przez Rosjan podczas aneksji Krymu, zatem za ich rozmieszczenie odpowiada Moskwa.

Do proweniencji min w Morzu Czarnym odniosło się także brytyjskie Ministerstwo Obrony.

"Choć pochodzenie takich min pozostaje niejasne i sporne, ich obecność jest niemal na pewno spowodowana rosyjską aktywnością morską w tym rejonie i pokazuje, jak inwazja Rosji na Ukrainę wpływa na interesy neutralne i cywilne" – podał w niedzielę w oświadczeniu resort.

Dotychczas służby tureckie i rumuńskie unieszkodliwiły trzy ładunki. Pierwszy z nich został zdetonowany około 40 mil morskich od Capu Midia, rumuńskiej bazy wojskowej w okolicach Constanty. Kolejną minę odnaleźli Turcy – została zneutralizowana przez wojskowych nurków około 150 mil morskich od miejsca, w którym pierwszą z nich znaleźli Rumuni, czyli w pobliżu miasta Igneada. Ostatnią jak do tej pory tureckie służby unieszkodliwiły w pobliżu wejścia do Bosforu. Na pomoc ruszyli także Włosi, którzy wysłali na Morze Czarne trzy okręty mające wspierać operacje neutralizacji min. Tureccy analitycy szacują, że z powodu działań wojennych w Ukrainie w Morzu Czarnym może znajdować się teraz około 400 pamiętających czasy sowieckie min YarM.

Fot. Depositphotos

Partnerzy portalu

Dziękujemy za wysłane grafiki.