• <
szkoła_morska_w_gdyni_980x120_gif_2020

[BALTEXPO] Wielkie poszukiwanie pracowników. Czy praca w stoczni to prestiż?

Strona główna Edukacja Morska, Nauka, Szkoły Morskie, Praca na Morzu [BALTEXPO] Wielkie poszukiwanie pracowników. Czy praca w stoczni to prestiż?

Pracownicy są potrzebni w branży morskiej od zaraz, niestety umiejętności techniczne nie są mocną stroną młodzieży. To niepokojące wnioski z debaty poświęconej edukacji i rynkowi pracy podczas targów BALTEXPO 2025 w Gdańsku. Pomysły jak zmienić sytuację są, ale na ich efekty trzeba czekać. 

Debata miała charakter dyskusji wszystkich zainteresowanych. Przedsiębiorcy, urzędnicy, przedstawiciele szkół wyższych i oświaty rozmawiali o ogromnym zagrożeniu dla gospodarki morskiej jakim jest brak rąk do pracy. I chociaż nie ma precyzyjnych statystyk pokazujących liczbę wakatów czy potencjał miejsc pracy do obsadzenia wiadomo, że problem jest krytycznie ważny. Mamy bowiem do czynienia z luka pokoleniową - na emeryturę odchodzą doświadczeni pracownicy z umiejętnościami technicznymi, a przez lata zaniedbano szkolenie następców, na różnych poziomach, od zawodowego po inżynierski. 

Ludzie potrzebni tu i teraz

W czasie dyskusji podkreślano, że oprócz działań administracyjno-edukacyjnych potrzebna jest też promocja zawodów technicznych. Młodzi ludzie obawiają się ciężkiej pracy, która wydaje im się "brudna". Nie są gotowi mierzyć się z wyzwaniami i wysiłkiem. Często nie mają też świadomości, że praca w stoczni czy porcie to praca przy użyciu najnowszych technologii, dająca dobre zarobki i perspektywy znalezienia zajęcia na całym świecie. Można wręcz oceniać, że to praca prestiżowa. Ale świadomość ta nie dociera do młodych ludzi i... ich rodziców. Problem jest uniwersalny i dotyczy wszystkich firm i branż w gospodarce morskiej. 

Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezeska Portu Gdynia opowiadała o sytuacji w portach. - Dosłownie bijemy się o hydrotechników, to zawód strategicznie ważny. Potencjalnym pracownikom oferujemy atrakcyjne wynagrodzenie i liczne benefity, ale specjalistów jest na rynku mało. A "bijemy się" o nich w kraju, ale też w skali Europy, bo dziś jest ogromna łatwość zmiany miejsca zamieszkania. Luka kompetencyjna jest taka, że nie zapełnimy jej szybko, a ludzie potrzebni są tu i teraz. 

Prezes Gruszecka-Spychała podkreśla, że istnieją ograniczenia w dofinansowaniu przez zarząd portu edukacji pracowników czy to na rzecz samego zarządu portu czy spółek operujących w portach. - Traktujemy to jako promocję portu i gospodarki morskiej, próbujemy działać w ten sposób. Ale przepisy nie pozwalają na bezpośrednie inwestycje w edukację.   

Monika Chabior, wiceprezydentka Gdańska podkreślała, że kłopoty demograficzne widać na wielu poziomach. Jeszcze kilka lat temu budowano na wyścigi przedszkola, bo brakowało w nich miejsc. Dziś można by w Gdańsku przyjąć do przedszkoli dodatkowe 700 dzieci. Widać także, jak potencjalni uczniowie stają się wymagający w wyborze miejsca nauki - gdy zbierają informacje o internatach czy bursach szkolnych chcą wiedzieć także czy można z nich korzystać w trakcie długich weekendów, jakie dodatkowe usługi np. edukacyjne są im oferowane. - Organizujemy "tydzień zawodowca", próbujemy zmieniać nazwy klas, aby przyciągnąć uczniów, efekty są, ale to wszystko mało - mówiła prezydent Chabior. 

Kłopot z wykształceniem

Prof. Adam Weintrit, rektor Uniwersytetu Morskiego w Gdyni zwraca uwagę na jeszcze jeden problem. - Poziom kształcenia w szkołach technicznych jest coraz wyższy, mamy do czynienia z nowymi technologiami, zmiany następują z roku na rok. Tymczasem przychodzą studenci coraz słabiej przygotowani z matematyki czy fizyki. Fizyka w szkole średniej jest z reguły w niewielkim zakresie, jedna godzina w tygodniu. To jest niedostosowane do obecnej rzeczywistości i postępu technicznego - podkreśla Weintrit.

Dyrektor Anna Wiśniewska z Departamentu Kształcenia Zawodowego w MEN zapowiedziała, że ministerstwo planuje szereg konsultacji z pracodawcami różnych branż w całym kraju, w kontekście ich potrzeb. - Planujemy 86 takich spotkań w najbliższych miesiącach. Chcemy mieć dogłębną widzę na temat potrzeb w różnych branżach, na różnych poziomach kształcenia - zapowiedziała dyrektor Wiśniewska. Podobne działania w skali regionu zapowiada Stanisław Szultka odpowiedzialny z politykę gospodarczą. - Planujemy spotkania w powiatach, chcemy uruchomić sieć dialogu wg branż i rożnych szczebli kształcenia. Celem jest stworzenie rekomendacji dla edukacji. 

Mateusz Kowalewski, prezes Forum Pracodawców Gospodarki Morskiej problem braku pracowników określił jako jeden z najważniejszych dla gospodarki morskiej, obok kwestii bezpieczeństwa. - Aby poprawić sytuację nie chodzi o oderwane, pojedyncze działania, tu chodzi o cały, szeroki projekt edukacyjny. Liczymy, że jak płacimy podatki, to one zostaną racjonalnie wydane, m.in. aby realizować uzasadnione oczekiwania edukacyjne. Apeluję, abyśmy nie skończyli rozmów o kształceniu technicznym na apelach i jednej czy drugiej dyskusji. Trzeba nasze prace sformalizować, stworzyć całą procedurę rozwiązywania problemów. 

Z kolei Dariusz Gobis zastępca dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku podkreślał, że istnieje szereg możliwości dofinansowania szkoleń zawodowych i związanych z przekwalifikowaniem pracowników. Ze środków publicznych pokrywana jest większość kosztów takich działań. 

Fot: Depositphotos

Dyskusja nt. edukacji podczas BALTEXPO 2025
RUMIA_INVEST_390 x 150_2025

Dziękujemy za wysłane grafiki.