Niebagatelne konsekwencje wynikły z oceny ze skutków pożaru, który wybuchł na pokładzie południowokoreańskiego okrętu podwodnego ROCKS Hong Beom-do (SS 079). Analiza i ocena skutków zniszczeń oraz późniejszej akcji przeciwpożarowej nie pozostawiły złudzeń, że mająca za sobą zaledwie osiem lat służby jednostka nie powróci do służby. Naprawdę uznano za nieopłacalną, a sam okręt za niezdolny do dalszej eksploatacji.
Pożar miał miejsce w stoczni HD Hyundai Heavy Industries, mieszczącej się w południowokoreańskim Ulsan, 9 kwietnia. Wspomniany okręt przechodził zaplanowane prace remontowe i serwisowe wynikające z okresu eksploatacji.
Jak informują media z Korei Południowej, ogień zgłoszono ok. godziny 14.00, służby ratunkowe i straż pożarna przybyły na miejsce ponad pół godziny później. Akcja potrwała niemal do 16.00. Co istotne, w momencie wybuchu pożaru na pokładzie okrętu znajdowało się blisko 40 osób, w tym pracowników stoczni i podwykonawców. Jak się okazało, jedna z osób nie zdołała wyjść na zewnątrz. Dzień po zakończeniu akcji znaleziono ciało kobiety.
Na ten moment nie są znane przyczyny wypadki, a skutki mogą okazać się wyjątkowo bolesne nie tylko dla stoczni. 22 kwietnia służby i specjaliści oceniający stan okrętu po pożarze stwierdzili nawet nie tyle że naprawa zniszczeń jest nieopłacalna, co w ogóle jednostka nie nadaje się do powrotu do służby. Tym samym Marynarka Wojenna Korei Południowej traci jeden ze swoich okrętów podwodnych.
ROCKS Hong Beom-do (SS 079) znajdował się w służbie od 2016 roku. Był siódmym z dziewięciu powstałych w ramach serii oznaczonej jako KSS-II, znanej też jako typ Sohn Won-yil. Wszystkie były zbudowane w krajowych zakładach, sześć w HD HHI i trzy Daewoo Shipbuilding & Marine Engineering (obecnie Hanwha Ocean). Do służby wchodziły w latach 2007-2020. Projekt powstał na bazie licencji na niemieckie jednostki typu 214. Okręty tej serii mają 65 metrów długości i 6,3 metra szerokości. Wyporność wynosi odpowiednio do 1690 ton w położeniu nawodnym i 1860 ton w podwodnym. Załoga liczy 27 osób. Okręt osiąga prędkość odpowiednio do 12 węzłów na powierzchni i do 20 węzłów pod wodą. W skład uzbrojenia wchodzi osiem wyrzutni torped 533 mm i cztery wyrzutnie pocisków.
Co istotne, w listopadzie ub.r. południowokoreańska agencja uzbrojenia (DAPA) ogłosiła plan modernizacji okrętów serii KSS-II, co wiąże się z utrzymaniem jednostek do działań zgodnie z przeznaczeniem, biorąc też pod uwagę planowany czas eksploatacji oraz zwiększenie możliwości operacyjnych okrętów w zakresie m.in. wydajności działania, lokalizowania celów, nawigacji i uzbrojenia. Koszt prac to ponad 470 mld wonów (ok. 320 mln dolarów).
Jeden okręt podwodny serii KSS-II kosztował w momencie budowy ok. 450 mln dolarów, a naprawy serwisowe, gdy zdecydowano się dążyć do przywrócenia jednostki do pełnej używalności, miałyby przekroczyć ponad połowę tej wartości. Do tego byłyby tak długie i pracochłonne, na tyle że związane z tym czas i zasoby uznano za potrzebne gdzie indziej. Przypomnijmy, że wciąż trwa budowa okrętów podwodnych najnowszej serii KSS-III, opartych w całości na rodzimym projekcie, powstające zarówno w zakładach HD HHI, jak i Hanwha Ocean. Koszt jednego to jednak ponad miliard dolarów, natomiast czas budowy to ok. 4 lata.
Obok utraty wciąż nowoczesnej jednostki bojowej, skutki pożaru mogą mocno uderzyć po kieszeni stocznię w Ulsan, biorąc pod uwagę już zainwestowane środki w prowadzone prace na ROCKS Hong Beom. Do tego mogą dojść potencjalne kary i dodatkowe koszty. Jeśli śledztwo wykaże, że pożar był efektem niedopełnienia przez stocznię procedur bezpieczeństwa, to tylko pogorszy to sytuację, szczególnie że problemem może się okazać otrzymanie też funduszy z ubezpieczeń. Obok finansów mowa tu również o potężnych stratach wizerunkowych. Do tego, jeśli resort obrony Korei Południowej nawet zleciłby budowę w miejsce utraconej jednostki nowej, może się okazać, że znaczną część kosztów budowy musiałaby wziąć na siebie stocznia. Inna sprawa, jeśli władze zdecydują się na zakup nowego okrętu w innej stoczni.
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami
Polska i Szwecja bliżej sfinalizowania kontraktu na okręty podwodne. Umowa na „Orkę” do końca czerwca
Armia USA poinformowała o kolejnym ataku na domniemaną łódź przemytników. Zginęły trzy osoby
Regaty, koncerty, parady podczas Święta Morza w Gdyni
Trwa BALTOPS 2026, największe ćwiczenie NATO na Bałtyku
Na kolejnym niszczycielu min podniesiono ukraińską banderę. Heniczesk wchodzi do linii