• <
KONGRES_POLSKIE_PORTY_2030_2026

Spór o Grenlandię może zachwiać fundamentami NATO (AKTUALIZACJA)

Strona główna Prawo Morskie, Finanse Morskie, Ekonomia Morska Spór o Grenlandię może zachwiać fundamentami NATO (AKTUALIZACJA)
Fot. MW Danii

Starania administracji prezydenta USA, Donalda Trumpa, celem przejęcia kontroli nad Grenlandią, budzą ogromny niepokój. Skrajne scenariusze składają się na pesymistyczny obraz nawet rozpadu NATO i rozejścia się po wielu dekadach USA i państw Europy. Temat jest aktualizowany.

02:18 USA/ Axios: propozycja ws. Grenlandii zakłada poszanowanie duńskiej suwerenności nad wyspą

Propozycja szefa NATO Marka Ruttego w sprawie Grenlandii obejmuje poszanowanie duńskiej suwerenności nad tą wyspą - podał w środę portal Axios, powołując się na źródła. Plan Ruttego wtóruje propozycji, wysuwanej od dawna przez Duńczyków - zauważył serwis.

Plan zakłada zaktualizowanie porozumienia dotyczącego obrony Grenlandii zawartego między USA i Danią w 1951 roku. Na mocy tej umowy o współpracy obronnej siły amerykańskie stacjonują na Grenlandii.

Projekt zawiera też zapisy dotyczące zwiększenia bezpieczeństwa wyspy i aktywności NATO w Arktyce oraz dodatkowe prace dotyczące surowców - przekazały źródła.

Znajdują się w nim też sformułowania w sprawie ulokowania części amerykańskiego projektu obronnego, Złotej Kopuły, na Grenlandii oraz zwalczania „złośliwych zewnętrznych wpływów” ze strony Rosji i Chin.

Złota Kopuła to ogłoszony przez Trumpa projekt nowej tarczy antyrakietowej, zakładający umieszczenie część jego elementów w przestrzeni kosmicznej. Ma to być rozwinięcie projektu zainicjowanego przez Ronalda Reagana nazwanego przez dziennikarzy programem „Gwiezdnych wojen”.

Axios podkreślił, że pomysł przedstawiony przez Ruttego wtóruje propozycji, wysuwanej od dawna przez Duńczyków. Zakłada ona utrzymanie przez Danię suwerenności nad Grenlandią i jednoczesne umożliwienie USA zwiększenia swojej obecności wojskowej na wyspie.

W najbliższych tygodniach mają rozpocząć się negocjacje na wysokim szczeblu między USA, Danią i Grenlandią na temat potencjalnej umowy.

W środę wieczorem sekretarz generalny NATO powiedział w telewizji Fox News, że kwestia suwerenności Danii nad Grenlandią nie była tematem jego rozmów z prezydentem USA.

Trump poinformował w środę, że w oparciu o jego środowe spotkanie z szefem NATO opracowano ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii. Dodał, że nie nałoży ceł na osiem europejskich krajów, które miały wejść w życie 1 lutego w reakcji na postawę tych państw wobec jego roszczeń dotyczących Grenlandii.

Prezydent uchylił się później od odpowiedzi na pytanie, czy według ogłoszonego przez siebie porozumienia w sprawie Grenlandii USA obejmą własność nad wyspą. Zaznaczył jednak, że USA otrzymają wszystko, czego chciały i że będzie to „długoterminowa” umowa.

Według dziennika „New York Times” zapowiedziana przez prezydenta USA umowa może obejmować amerykańską suwerenność nad niewielkimi częściami terytorium Grenlandii, na których mogłyby powstać bazy wojskowe. Rozmówcy przekazali gazecie, że do tego planu dążył sekretarz generalny NATO.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła, że szczegóły porozumienia wciąż muszą być sfinalizowane przez wszystkie zaangażowane strony i dopiero po zakończeniu tych prac zostaną upublicznione. „Jeśli ta umowa będzie przyjęta, a prezydent Trump ma wielką nadzieję, że będzie, USA osiągną wszystkie swoje strategiczne cele w sprawie Grenlandii na zawsze, bardzo niewielkim kosztem” - przekazała Leavitt.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/wr/


01:25  USA/ Ekspert: Polityka Trumpa doprowadzi do nieodwracalnych szkód dla Sojuszu

Wycofanie się Donalda Trumpa z gróźb wobec Grenlandii to dobry krok, ale jego zachowanie doprowadzi do nieodwracalnych szkód dla Sojuszu i stosunków transatlantyckich - ocenił w rozmowie z PAP Jim Townsend, były wysoki rangą urzędnik Pentagonu ds. NATO.

Townsend, który w przeszłości był urzędnikiem Pentagonu odpowiedzialnym za politykę ds. europejskich i NATO, podsumował w ten sposób środowe wydarzenia w Davos, gdzie prezydent Donald Trump zaczął dzień od żądania przejęcia Grenlandii i podważania wartości NATO, a skończył na ogłoszeniu „ram przyszłego porozumienia”, które ma obejmować zwiększenie bezpieczeństwa Arktyki, lecz nie amerykańskiej suwerenności nad wyspą.

- To dobrze, że tak się stało. Podejrzewałem, że właśnie tak to się skończy: że przywódcy NATO powiedzą mu: proszę posłuchać, panie prezydencie, pozwól, że my się tym zajmiemy. Nie martwimy się o Grenlandię. My będziemy pracować nad jej bezpieczeństwem z Danią i Grenlandią, a ty po prostu zajmij się Wenezuelą - powiedział ekspert Center for New American Security (CNAS). Zaznaczył jednak, że ogłoszenie Trumpa nie musi oznaczać definitywnego końca jego ambicji co do wyspy.

- Myślę, że to jest kwestia ego. Myślę, że Trump chce mieć w dorobku zwiększenie terytorium Stanów Zjednoczonych. Więc nie wierzyłbym w to, że z tego na pewno zrezygnuje. A jeśli to zrobi - siłą lub przymusem, bo nie będzie mógł inaczej - będzie to oznaczać koniec NATO - ocenił.

Jak jednak dodał, niezależnie od finału sprawy grenlandzkiej, Trump swoimi działaniami już i tak dokonał nieodwracalnych, lub przynajmniej długotrwałych szkód Sojuszowi, podważając zaufanie do Stanów Zjednoczonych jako przewidywalnego i przyjaznego partnera. Choć Townsend ocenił, że nie jest to jeszcze koniec NATO, to dodał, że epizod ten skłoni ich do szukania alternatyw.

- Szkody będą długotrwałe, bo państwa europejskie i Kanada już teraz zaczynają podejmować decyzje, których efekty wydadzą owoc za dwa-trzy lata. I nawet jeśli władzę obejmie potem jakiś klon Bidena, który oznajmi: „wracamy, kochani, Stany Zjednoczone znów będą wspaniałym krajem”, to kto w to uwierzy po tym, co przeszliśmy? Słusznie powiedzą: „g... prawda” - powiedział ekspert. - Jesteśmy naprawdę na nieznanym terytorium. Nigdy nie mieliśmy do czynienia z czymś takim i myślę, to nie koniec problemów przed nami. Wybory połówkowe są niemal za rok i trudno, by ktokolwiek teraz mógł to powstrzymać - dodał.

Zwrócił przy tym uwagę na przemówienie premiera Kanady Marka Carneya, który ogłaszając zapadanie się porządku opartego na amerykańskiej „hegemonii”, wezwał mocarstwa średniej wielkości do wspólnego budowania porządku i zmniejszania uzależnienia od Ameryki.

- Myślę, że to, do czego wzywa Carney jest możliwe, choć nie stanie się to od razu: możliwe jednak, że za 10 czy więcej lat będziemy mieć koalicję państw, które zwiększą swoje zdolności obronne, które nie będą tak zależne od Stanów Zjednoczonych - analizuje.

Townsend podkreślił jednak, że sprawa Grenlandii jest korzystna dla Rosji i Władimira Putina, który tym bardziej skupi się na kontynuowaniu swojej wojny w obliczu osłabienia NATO. Rozmówca PAP ocenił też chaotyczne przemówienie Trumpa - w którym twierdził m.in. że Ameryka utrzymuje większość państw świata, kpił z innych przywódców i mylił Grenlandię z Islandią - jako wstyd dla kraju.

- To było niegrzeczne, obraźliwe, bełkotliwe. Gdybym tam był, to bym po prostu wyszedł. On nie mówił jak prezydent. On mówił jak pijany wujek przy stole w Święto Dziękczynienia - podsumował.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/wr/


00:52 Szef NATO: suwerenność Grenlandii nie była tematem rozmów z Trumpem

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział w środę w telewizji Fox News, że kwestia suwerenności Danii nad Grenlandią nie była tematem jego rozmów z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Rutte został zapytany przez dziennikarza, czy ramy porozumienia dotyczącego Grenlandii, ogłoszone w środę przez Trumpa, zakładają dalszą kontrolę Danii nad tym terytorium. - Ta kwestia już się nie pojawiała w moich dzisiejszych rozmowach - odparł szef NATO.

- Mocno skoncentrowaliśmy się na tym, co musimy zrobić, by zapewnić ochronę tego wielkiego regionu Arktyki, który się zmienia, na którym Chińczycy i Rosjanie są coraz bardziej aktywni - dodał.

Przekazał, że podczas rozmów przyznano rację Trumpowi w sprawie tego, że region Arktyki wymaga zbiorowej ochrony. Zaznaczył, że USA kontynuują rozmowy z Grenlandią i Danią.

- Myślę że to jest bardzo dobry rezultat (rozmów). Wciąż pozostaje wiele do zrobienia, będziemy robić to krok po kroku - podsumował.

Trump poinformował w środę, że nie nałoży ceł na osiem europejskich krajów, które miały wejść w życie 1 lutego w reakcji na postawę tych państw wobec jego roszczeń dotyczących Grenlandii. Powiadomił też, że w oparciu o jego środowe spotkanie z szefem NATO opracowano ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii.

Według dziennika „New York Times” zapowiedziana przez prezydenta USA umowa może obejmować amerykańską suwerenność nad niewielkimi częściami terytorium Grenlandii, na których mogłyby powstać bazy wojskowe. Rozmówcy przekazali gazecie, że do tego planu dążył sekretarz generalny NATO.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/wr/

LEGAL_MARINE_20LAT_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.