• <
Kongres Polskie Porty 2030 edycja 2024

Rosyjscy pogranicznicy usunęli estońskie boje graniczne na Narwie

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Rosyjscy pogranicznicy usunęli estońskie boje graniczne na Narwie

Partnerzy portalu

Usunięcie przez pograniczników rosyjskich boi granicznych na rzece Narwa, znajdujących się po stronie Estonii, było oczywistą prowokacją – oświadczyły w czwartek władze w Tallinie.

Nie próbowaliśmy przeciwstawić się Rosjanom by uniknąć eskalacji. Użycie siły oznaczałoby otwarcie ognia z odległości. Ale będziemy dążyć do zwrotu boi środkami dyplomatycznymi – powiedział na konferencji prasowej szef policji i straży granicznej (PPA) Estonii Egert Belitsev.

"Rosyjska akcja dokonana pod osłoną nocy, doskonale wpisuje się w szerszy schemat prowokacyjnych zachowań ze strony Rosji, na granicach z jej sąsiadami, uwzględniając te ostatnie z granicami Litwy i Finlandii" – oświadczyło wieczorem estońskie MSZ. "Estonia podchodzi do tego spokojnie i w wyważony sposób" – podkreślono w komunikacie, zwracając uwagę na wspólne działania kraju razem z sojusznikami.

Jak podała agencja BNS, 24 boje znajdujące się na Narwie po estońskiej stronie zostały usunięte przez rosyjską straż graniczną w czwartek nad ranem. Rosyjskie służby nie podały jak dotąd powodów swego postępowania.

To incydent graniczny, który wymaga wyjaśnienia – oświadczyła premier Estonii Kaja Kallas na czwartkowej konferencji rządu.

W ubiegłym roku strona rosyjska sprzeciwiła się instalacji przez służby estońskie około połowy z 250 planowanych nowych boi na rzece. Ich zadaniem jest m.in. ułatwienie nawigacji w regionie granicznym oraz uniknięcie przypadkowego wpłynięcia na terytorium Rosji. Rosjanie usunęli część z pierwszych 50 boi umieszczonych na rzece w połowie maja.

PPA potwierdziła, że mimo incydentu granicznego nie zamierza rezygnować z instalacji nowych pływaków nawigacyjnych.

Estońsko-rosyjska granica liczy ok. 338 km, z czego 76 km przebiega Narwą.

pmo/ ap/
fot. Depositphotos

Partnerzy portalu

Dziękujemy za wysłane grafiki.