pc
Niemiecki sąd wyznaczył na 11 października przesłuchania stron w sporze o gazociąg OPAL pomiędzy PGNIG a Gazpromem i niemieckim regulatorem. Jednocześnie cofnął swój własny zakaz organizowania aukcji na dodatkowe przepustowości OPAL-a.
OPAL to biegnące na południe przez Niemcy przedłużenie gazociągu Nord Stream. Decyzją KE z 2009 r. 50 proc. przepustowości tego gazociągu zostało zwolnione ze stosowania unijnego prawa i zarezerwowane dla rosyjskiego Gazpromu. Na wniosek federalnej agencji ds. sieci BNetzA, czyli niemieckiego organu regulacyjnego, Komisja w październiku 2016 r. zgodziła się udostępnić na aukcji pozostałe 50 proc. przepustowości, które nie było przez nikogo wykorzystywane.
Pojawiły się obawy, że w wyniku aukcji część niewykorzystywanych przepustowości nabyłby Gazprom, zwiększając tym samym przesył gazu gazociągiem Nord Stream, a w konsekwencji być może ograniczając przesył gazociągiem jamalskim przez Polskę.
W reakcji PGNiG i Polska wniosły skargę do Sądu UE w celu stwierdzenia nieważności decyzji KE. Jednocześnie złożyły do prezesa Sądu UE wniosek o zawieszenie decyzji KE do momentu wydania wyroku co do istoty sprawy.
23 grudnia 2016 r. prezes Sądu UE tymczasowo zawiesił decyzję KE do rozstrzygnięcia tych skarg. 21 lipca uznał jednak, że Polska i PGNiG nie udało się przedstawić poważnego dowodu na to, iż nie mogą one "oczekiwać na zakończenie postępowania ws. skarg głównych bez narażania się na ponoszenie poważnej i nieodwracalnej szkody". W efekcie uchylił zawieszenie decyzji z 23 grudnia. Ostateczny wyrok w tej sprawie spodziewany jest w 2019 r.
Równolegle PGNiG i PST - niemiecka spółka-córka polskiego koncernu - złożyły do niemieckiego wyższego sądu krajowego w Duesseldorfie skargę na porozumienie między BNetzA, a operatorem OPAL-a i dwiema spółkami zależnymi Gazpromu, dostosowujące zasady korzystania z gazociągu do decyzji Komisji. W skardze PGNiG i PST wnioskowały też o tymczasowe zawieszenie stosowania tego porozumienia. 30 grudnia 2016 r. sąd w Duesseldorfie częściowo uwzględnił ten wniosek i zakazał organizowania dalszych aukcji do czasu wydania orzeczenia ws. głównej skargi. BNetzA podporządkował się tej decyzji.
Jednak po decyzji prezesa Sądu UE, w czwartek swoją decyzję z 30 grudnia cofnął również sąd w Duesseldorfie. Z opublikowanego w piątek uzasadnienia wynika, że w świetle dotyczącego OPAL-a orzeczenia Sądu UE sprzed tygodnia, nie można zgodzić się z żądaniami skarżących utrzymania zakazu organizowania aukcji na dodatkową przepustowość gazociągu.
Skarżący nie wykazali dostatecznie, że w przypadku, gdy dojdzie do alokacji (dodatkowych - PAP) zdolności przesyłowych, poniosą nieodwracalne szkody, dlatego niezbędne jest bliższe wyjaśnienie przyczyn i wysokości strat, których się obawiają - brzmi uzasadnienie. Sąd w Duesseldorfie uważa też, że w oparciu o dostarczone informacje nie można stwierdzić, że opisywane przez PGNiG i PST zakłócenia w dostawach i transporcie towarów (gazu - PAP) są realne i nieuniknione, ponieważ są to raczej hipotetyczne scenariusze.
Niemiecki sąd podkreślił jednak, że są inne przesłanki, które wskazują na możliwość odmiennej oceny całej sytuacji. W związku z tym sprawy nie da się rozstrzygnąć bez ustnych wystąpień stron, które wyznaczono na 11 października. Termin wydania ostatecznego wyroku sąd orientacyjnie ustalił na pierwsza połowę 2018 r.
Od 01.01.2019 roku sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat bez podatku?
Uwaga! Od 1.08.2020 r. nowe zasady rejestracji jachtów!
Reguły INCOTERMS 2010 w praktyce
Morski list przewozowy – charakter prawny i funkcje w transporcie morskim
Wypełnianie Deklaracji Ładunku Niebezpiecznego krok po kroku
Od 09.07.2018 roku nowe terminy przedawnienia roszczeń majątkowych
Reguły Hasko-Visbijskie w nowoczesnym transporcie morskim
Rozliczenia marynarzy: „zasada 183 dni” w 2020 roku, a opodatkowanie marynarza w Polsce
3
Konwencja MLI a Dania – czy cokolwiek zmieni się w 2021 roku?
Rekonstrukcja rządu - likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
Zasady reprezentacji w spółkach prawa handlowego
Nie będzie elektrowni jądrowej nad Zatoką Botnicką. Finowie wypowiedzieli umowę Rosjanom
„Wiódł ślepy kulawego” – rozmowa z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem w sprawie podatkowych problemów polskich marynarzy
Szwedzki sąd nakazał wydać Ukrainie statek rosyjskiej "floty cieni"
Marynarskie umowy będzie można zawierać elektronicznie. To pomysł rządu na powrót polskiej bandery
Komisja handlu międzynarodowego PE poparła porozumienie ws. ceł uzgodnionych przez UE i USA
Czy NATO zablokuje Rosji Bałtyk? Kreml miałby tracić wtedy 90 mld dolarów rocznie
Daniel Ryczek nowym prezesem Agencji Rozwoju Przemysłu