• <
PZT_980x120_gif_2020

Procedowane w UE zmiany mogą oznaczać koniec dominacji polskiej branży transportowej. Zagrożonych jest wiele miejsc pracy

Strona główna Porty, logistyka Procedowane w UE zmiany mogą oznaczać koniec dominacji polskiej branży transportowej. Zagrożonych jest wiele miejsc pracy
Procedowane w UE zmiany mogą oznaczać koniec dominacji polskiej branży transportowej. Zagrożonych jest wiele miejsc pracy - GospodarkaMorska.pl

ew/biznes.newseria.pl

15.02.2019 Źródło: własne

Proponowane przez Unię Europejską nowe przepisy o zabezpieczeniu społecznym, w połączeniu z Pakietem mobilności czy zmianami w zakresie dostępu do zawodu i rynku mogą oznaczać katastrofę dla polskich firm przewozowych. Ich sytuację może pogorszyć także twardy brexit. W konsekwencji kilkadziesiąt tysięcy firm ograniczy swoją działalność lub upadnie, a to oznacza likwidację wielu miejsc pracy – ostrzega Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”.

– W tej chwili w Parlamencie Europejskim trwa debata nad Pakietem mobilności i przepisami socjalnymi. W zeszłym roku zakończyły się nad rewizją dyrektywy o pracownikach delegowanych. Jeżeli te wszystkie zmiany wejdą w życie i się skumulują, a wszystko na to wskazuje, zapomnijmy o pierwszym miejscu polskich firm transportowych w europejskich przewozach drogowych. Myślę, że kilkadziesiąt tysięcy firm transportowych będzie w sposób bardzo poważny musiało zredukować prowadzoną działalność gospodarczą albo po prostu upadną – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”.

Obecnie nasze firmy mają w przewozach europejskich około 25-proc. udział. Dla większości firm logistycznych Polska jest krajem pierwszego wyboru. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, sytuacja może się całkowicie zmienić. Według Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” nowe przepisy zabiorą polskim firmom przynajmniej połowę rynku usług transportu międzynarodowego. Tym samym upadnie duża część niewielkich firm, ale i te większe mogą mieć spore problemy z rentownością. Konsekwencje odczuje cała gospodarka. Szacuje się, że branża wypracowuje 6 proc. polskiego PKB.

– Konsekwencją tych wszystkich zmian, które nam grożą, będzie także utrata wielu miejsc pracy. W samych tylko międzynarodowych przewozach zatrudnionych jest ponad 300 tys. kierowców. Oceniamy, że inne branże, spedycje, logistyka, jeżeli byśmy wszystko razem policzyli, jest to nawet do miliona osób – ocenia Maciej Wroński.

Jednym z poważnych zagrożeń dla branży jest proponowana harmonizacja systemów zabezpieczenia społecznego w UE. W tej sprawie trwają rozmowy między Radą UE, Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską.

– W skrócie chodzi o to, gdzie pracownik powinien płacić składki ubezpieczeniowe i z jakiego państwa powinien otrzymywać świadczenia. W naszym środowisku te propozycje, aby pracownicy wysokomobilni, a do takich zalicza się kierowców, ubezpieczani byli w tym państwie, w którym wykonują największą część pracy, wzbudziły olbrzymie kontrowersje – mówi prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”.

Unijne przepisy o zabezpieczeniu społecznym, które zostały już przyjęte przez Parlament Europejski, mogą oznaczać rewolucję dla wszystkich firm transportowych. Zakładają, że składki na ubezpieczenia społeczne za kierowców trzeba będzie płacić w tym kraju, do którego kierowca najczęściej podróżuje. Dotychczas firmy płaciły składki w polskim systemie zabezpieczenia społecznego. Zmiany, jeśli wejdą w życie w takim kształcie, oznaczają dla całej branży transportowej w Polsce olbrzymie problemy. Przede wszystkim w kontekście wyboru samej instytucji ubezpieczeniowej.

– Może się zdarzyć tak, że przez trzy miesiące nasz kierowca będzie miał głównie wyjazdy do Niemiec, przez kolejne dwa będzie to Francja, a przez kolejne cztery – Hiszpania i miesiąc znowu Niemcy. Jak mamy wybrać, aby nie popełnić błędu, aby nie narazić się na karę, a ta wynosi nawet do pół miliona euro za niedopełnienie tych wszystkich przepisów i obowiązków – mówi Maciej Wroński.

Dodatkowo obowiązek wypełniania dokumentów może przerastać możliwości nie tylko małych, lecz także największych przedsiębiorców. Ryzyko dotyczy także samego kierowcy i jego rodziny – w przypadku źle wypełnionych dokumentów czy nieprawidłowego wyboru instytucji ubezpieczeniowej zostanie bez prawa do emerytury, a jeśli dojdzie do wypadku – bez prawa do renty.

– Żaden z polityków nam na te pytanie nie odpowiada, mimo że je zadajemy. Stwierdzają, że w przepisach wykonawczych to się w jakiś sposób rozwiąże. Tylko tak jak w przypadku brexitu mamy pomysł na wyjście, natomiast nie mamy pomysłu na to, co dalej z tym fantem zrobić. I w jednym, i w drugim przypadku czeka nas piekło – ocenia prezes TLP.

Źródło:
własne
port_gdynia_port_zewnętrzny_390x100_jpg_2020
 Ropa brent 43,23 $ baryłka  -0,09% 19:58
 Cyna 17080,00 $ tona -2,15% 10 lip
 Cynk 2145,00 $ tona 0,61% 10 lip
 Aluminium 1639,00 $ tona -1,21% 10 lip
 Pallad 2031,40 $ uncja  1,72% 19:55
 Platyna 866,10 $ uncja  2,92% 19:58
 Srebro 19,77 $ uncja  3,62% 19:58
 Złoto 1813,85 $ uncja  0,68% 19:58

Dziękujemy za wysłane grafiki.