Przepłynięcie łodzią Jeziora Solińskiego było jedyną możliwością dotarcia do awanturującego się pijanego mężczyzny. O pomoc poprosił 77-letni ojciec awanturnika, który schronił się przed synem w przyczepie. Pijany 23-latek został zatrzymany w policyjnym areszcie.
Jak poinformowała w czwartek podkarpacka policja, do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem w gminie Ustrzyki Dolne. 77-letni mieszkaniec poprosił funkcjonariuszy o pomoc w związku z agresywnym zachowaniem pijanego syna.
"Awanturnik zdemolował drzwi do pomieszczenia, w którym zamknął się zgłaszający. Do czasu przyjazdu służb starszy z mężczyzn ukrywał się w przyczepie poza domem" – podała policja.
Okazało się, że aby dotrzeć na miejsce, konieczne jest przepłynięcie łodzią przez Jezioro Solińskie; dotarcie drogą lądową jest obecnie niemożliwe. Policjanci poprosili o wsparcie strażaków.
"Z uwagi na nocną porę i podniesiony stan wody na jeziorze do działań zostali skierowani strażacy-nurkowie ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Komendy Powiatowej PSP w Sanoku. Pomimo gęstej mgły, policjanci i strażacy dotarli na miejsce" – przekazała policja.
Awanturnikiem okazał się 23-latek, który po wypiciu alkoholu kłócił się z ojcem i go wyzywał. Badanie wykazało, że syn zgłaszającego miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Został zatrzymany w policyjnym areszcie.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty