• <
PGZ_baner_2025

Niemcy zwiększają fundusze na siły zbrojne, ale pieniądze mogą nie wystarczyć - potrzeba nowoczesnego sprzętu i przede wszystkim ludzi

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Niemcy zwiększają fundusze na siły zbrojne, ale pieniądze mogą nie wystarczyć - potrzeba nowoczesnego sprzętu i przede wszystkim ludzi
Fot. MW Niemiec

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz chce uczynić z Bundeswehry najsilniejszą armię w Europie, ale - zdaniem ekspertów - będą na to potrzebne nie tylko pieniądze - pisze portal niemieckiego dziennika "Bild".

Oczekuje się, że RFN zwiększy swoje roczne wydatki na obronność do 5 proc. PKB. Obecnie Niemcy zobowiązały się wobec NATO do inwestowania 2 proc. (około 85 mld euro) w obronność. 5 proc. to ponad 200 mld euro rocznie - zauważył portal podkreślając, że obywatele RFN popierają zwiększenie wydatków na ten cel.

Badanie instytutu Insa dla "Bilda" wykazało, że 48 proc. respondentów uważa wzrost wydatków na obronność za słuszny; 36 proc. uważa, że to błąd.

"Bild" zapytał ekspertów, czego potrzebuje Bundeswehra, aby stać się "najsilniejszą armią Europy”.

Susanne Wiegand, do marca szefowa firmy zbrojeniowej Renk, powiedziała "Bildowi", których systemów uzbrojenia Niemcy najbardziej potrzebują na wypadek sytuacji kryzysowej. Wymieniła m.in. obronę powietrzną, która musi być "zintegrowana, kompleksowa i wytrzymała" - od tarczy ochronnej dalekiego zasięgu do ochrony średniego i krótkiego zasięgu.

Drony są również ważne, "jako amunicja, a przede wszystkim do rozpoznania". Słowem, kluczowe znaczenie ma "przejrzyste pole walki" - wyjaśniła Wiegand dodając, że "ten, kto ma przewagę informacyjną, ma decydującą przewagę". Oczywiście Bundeswehra potrzebuje również czołgów i "różnego rodzaju amunicji, która w razie potrzeby jest stale i niezawodnie produkowana".

Nie chodzi jednak tylko o broń, sprzęt wojskowy i amunicję. Wojsko niemieckie ma również problem z personelem - uważa Carlo Masala z Uniwersytetu Bundeswehry w Monachium.

"Jeśli Bundeswehra chce stać się najsilniejszą konwencjonalną siłą zbrojną, potrzebuje nie tylko najnowocześniejszego sprzętu, ale także niezbędnego personelu" - powiedział ekspert "Bildowi". Określony w umowie koalicyjnej CDU/CSU i SPD plan uczynienia Bundeswehry bardziej atrakcyjną dla młodych ludzi nie spełnia nowych wymagań - oświadczył Masala.

Bundeswehra liczy obecnie 182 tys. żołnierzy, co czyni ją szóstą co do wielkości armią w Europie pod względem personelu. NATO wysunęło żądania wobec Niemiec również w tym obszarze: liczba żołnierzy ma wynosić 260 tys. od 2030 r. - poinformowała gazeta "Welt am Sonntag", powołując się na źródła w Sojuszu Północnoatlantyckim i wojsku niemieckim.

Szef stowarzyszenia rezerwistów Patrick Sensburg wzywa do przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej. Jego zdaniem, Bundeswehra była w ostatnich latach skandalicznie zaniedbywana - czytamy na łamach "Bilda".

Ekspertka ds. bezpieczeństwa Claudia Major chce, aby niemiecki rząd przede wszystkim wyjaśnił: "W jakich ramach czasowych projekt powinien zostać zrealizowany? Czy Bundeswehra powinna stać się większa od Sił Zbrojnych Ukrainy (ok. 900 tys. żołnierzy) i Turcji (ok. 355 tys. żołnierzy), czy też nie liczą się one jako Europa? Jak ten cel ma się do planów NATO? Ile należy zrobić na poziomie krajowym, a ile we współpracy z partnerami?".

Według Major, poprzednicy kanclerza Merza "wiele zapowiadali, ale niewiele zrealizowali". Nowe cele są dobre, ale najpierw należy zrealizować znane cele z planów NATO - stwierdziła politolożka.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ ap/

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.