pc
Samochód, który zjechał do Wisły z punktu widokowego i zatonął, został wyciągnięty na brzeg - poinformował PAP oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu mł. kpt. inż. Przemysław Baniecki. W środku nikogo nie było.
W akcji wydobywania auta z Wisły uczestniczyła grupa wodno-nurkowa z Włocławka.
"O godzinie 21 auto zostało wyciągnięte. Już wcześniej wiedzieliśmy, że w pojeździe nikogo nie ma. Po wyciągnięciu samochodu udało się otworzyć bagażnik i tam też nikogo nie znaleźliśmy. Teraz zabezpieczamy auto, żeby znów nie zsunęło się rzeki" - powiedział PAP rzecznik prasowy toruńskiej straży.
Dalsze działania w tej sprawie prowadziła będzie już policja.
Auto zjechało do rzeki z punktu widokowego na jej lewym brzegu. Do tej pory do służb nie zgłosił się właściciel pojazdu. O tym, że samochód znalazł się w rzece strażaków zaalarmowały osoby postronne
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców
Jak chronić infrastrukturę morską? Czy SAFE jest rozwiązaniem bolączek? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]