Armia Republiki Chińskiej (Tajwanu) przećwiczyła we wtorek 9.06 odparcie inwazji morskiej od strony zachodniego wybrzeża. W ćwiczeniach brały udział głównie jednostki artylerii lufowej i rakietowej, które korzystały z ostrej amunicji. Wystrzelone pociski lądowały w Cieśninie Tajwańskiej – najwęższym fragmencie morza oddzielającym kontynentalne Chiny ludowe od wyspiarskiej republiki na Tajwanie i pomniejszych archipelagach.
Wrogiem tajwańskich żołnierzy podczas ćwiczeń była oczywiście chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza. Służby prasowe przekazały dziennikarzom, że tym razem na żołnierzy nałożono większą presję, dając im mniej czasu na przygotowanie pozycji i rozpoczęcie ognia. W ten sposób chciano symulować jak najbardziej realistyczne warunki wojenne.
Nad Cieśniną Tajwańską oraz na wodach otaczających wyspę codziennie pojawiają się myśliwce i okręty z kontynentu, które – jak twierdzi Pekin – egzekwują prawo i suwerenność nad tymi obszarami. Tajpej codziennie informuje o podobnych zdarzeniach.
W zeszłym tygodniu doszło do prowokacji w pobliżu atolu Dongsha, na Morzu Południowochińskim. Wysepka znajduje się około 170 mil morskich na południowy wschód od Hongkongu oraz około 240 mil morskich od portu Kaohsiung na Tajwanie. Nie jest stale zamieszkiwany przez ludność cywilną. Znajduje się na niej baza lotnictwa wojskowego oraz przystań rybacka. Nie jest na stałe zamieszkana przez cywilów.
Jak poinformowała tajwańska straż przybrzeżna, w piątek 5.06 obserwowała ruchy statku badawczego, a w sobotę 6.06 śledziła okręt straży przybrzeżnej komunistycznych Chin. Podkreślono, że to pierwszy przypadek, kiedy w prowokacji jednostce wojskowej pomagał statek cywilny.
Operacja w pobliżu Dongsha jest kolejną w ostatnim czasie morską prowokacją Pekinu wobec Tajpej. Tydzień wcześniej chińskie okręty znalazły się w pobliżu wyspy Lan Yu, zaledwie kilkadziesiąt mil od wybrzeży Tajwanu. O tym incydencie pisaliśmy szerzej TUTAJ. W maju Republika Chińska zmusiła Chińczyków z kontynentu do wycofania swoich łodzi patrolowych z wód archipelagu Kinmen, leżącego zaledwie kilka mil od ich terytorium.
Joseph Wu, przewodniczący tajwańskiej rady bezpieczeństwa narodowego, nazwał działania komunistów "wysoce prowokacyjnymi", a Chińską Republikę Ludową określił "chorym gnębicielem, stwarzającym problemy w całym regionie".
O napięciach z przełomu grudnia 2025 i stycznia 2026 oraz próbach porozumienia piszemy TUTAJ.
#SneakPeek
— 國防部 Ministry of National Defense, ROC(Taiwan) 🇹🇼 (@MoNDefense) June 9, 2026
Today, #ROCArmy troops conducted live-fire training along the southern bank of the Dajia River despite challenging weather conditions.#ROCArmedForces pic.twitter.com/XEt6l4iJI2
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"