Liderka tajwańskiej opozycji i przewodnicząca Kuomintangu Cheng Li-wun przyjęła zaproszenie do odwiedzenia Chin ludowych, wystosowane przez przewodniczącego ChRL Xi Jinpinga i komitet centralny Chińskiej Partii Komunistycznej. Czy zbliżenie deklarowane zbliżenie pomiędzy wrogami oddali widmo wojny w Cieśninie Tajwańskiej? Wizyta Cheng Li-wun przypada na miesiąc przed planowaną wizytą prezydenta USA Donalda Trumpa.
Kuomintang rządził kontynentalnymi Chinami w latach 1927-1949, do czasu porażki w wojnie domowej z komunistami Mao Zedonga i ucieczki pozostałych nacjonalistycznych wojsk na Hajnan, Tajwan oraz szereg mniejszych archipelagów. Po utracie Hajnanu wiosną 1950 roku, Chińska Republika ludowa nie zmieniła już stanu posiadania i rządzona przez lidera Kuomintangu Czang Kaj-szeka była dyktaturą monopartii, aż do jego śmierci w 1975 roku. Demokratyzacja na wyspie rozpoczęła się 12 lat później. Co ciekawe aż do 1971 roku to właśnie Republika Chińska na Tajwanie reprezentowała całe Chiny w Radzie Bezpieczeństwa. Zmieniło się to dopiero po uznaniu ChRL przez Stany Zjednoczone.
Ani Mao Zedong, ani jego następcy – pomimo przygotowań, planów i zaczepnych ostrzałów artyleryjskich – nie zdecydowali się na wielkoskalową inwazję na Tajwan, likwidację Kuomintangu i ostateczne zakończenie chińskiej wojny domowej. Na drodze zawsze stała znaczna odległość pomiędzy wyspą a kontynentem, brak odpowiednich możliwości oraz Stany Zjednoczone. Do czasu nawiązania stosunków dyplomatycznych z Pekinem, Waszyngton blokował drogę do inwazji własną marynarką wojenną. Dziś robi to dyplomacją, mniej lub bardziej oficjalnym wspieraniem Tajwanu oraz utrzymującą się groźbą interwencji w obronie Tajpej. Nie doszło do zajęcia nawet wyspiarskich gmin Kinmen, Matsu i Wuqiu. Tylko położone najbliżej kontynentu Kinmen, znajduje się mniej niż 10 kilometrów od terytorium komunistów. Mało tego, oficjalnie Republika Chińska nie przyjęła porażki i uznaje Chiny kontynentalne (ale też Mongolię) za swoje terytorium. Warto pamiętać, że Tajwan po okresie kolonialnego panowania Japonii od końca XIX w. do 1945 roku, dopiero decyzją Aliantów został przyznany Republice Chińskiej, która wcześniej nigdy nie kontrolowała wyspy (monarchię obalono w latach 1911-1912).
Sprawa przynależności politycznej Tajwanu i ambicji komunistów do scalenia całych Chin pod swoim władaniem pozostaje aktualna za sprawą napięć, które nadal utrzymują się nad Cieśniną Tajwańską. Obie strony akceptują i realizują, choć odmiennie rozumianą, politykę "jednych Chin". Pomimo pewnych porozumień i prowadzonej przez pośredników współpracy gospodarczej (Chińskie statki trafiają na Tajwan, a kontynent korzysta z tajwańskich chipów komputerowych), obie strony nie mogą się pogodzić. Ich interesy są po prostu sprzeczne.
O ile Chiny ludowe są powszechnie uznawanym na arenie międzynarodowej mocarstwem, to Republika Chińska straciła miejsce w ONZ i jest obecnie uznawana przez garstkę państw, z których największe do Paragwaj, Gwatemala, Haiti, Belize i Eswatini, a oprócz nich Watykan oraz kilka państw wyspiarskich na Karaibach i na Pacyfiku. Chińska Republika Ludowa stanowi również poważną siłę militarną, na którą składają się największe na świecie wojska lądowe i marynarka wojenna, nowoczesne oraz liczne lotnictwo, a także wojska rakietowe. Ich łączna liczebność przekracza 2 miliony żołnierzy w aktywnej służbie. Republika Chińska wielokrotnie mniejsza terytorialnie, ludnościowo i wojskowo utrzymuje do 230 tysięcy żołnierzy, a jej możliwości mobilizacyjne określa się na nawet 2 milionów żołnierzy.
Ewentualny atak z kontynentu na Tajwan będzie wymagał przeprowadzonego na wielką skalę desantu morskiego. Najbliższa odległość od wyspy do Chin właściwych wynosi około 130 kilometrów. W czasie przeprawy taka ekspedycja wojskowa byłaby wystawiona na ataki ze wszystkich stron, dlatego byłaby bardzo ryzykownym przedsięwzięciem. Z tego powodu nie doszło do takiej operacji w przeszłości.
Nie bez powodu jednak co kilka miesięcy Pekin organizuje manewry morskie i powietrzne wokół Tajwanu. Największe do tej porty odbyły się w ostatnich dniach grudnia zeszłego roku. Ćwiczenia pod kryptonimem "Sprawiedliwa Misja 2025" miały na celu przećwiczenie morskiej i lotniczej blokady Tajwanu. Działania te były reakcją na głośny amerykański pakiet sprzedaży broni dla Tajwanu. Pekin stwierdził wówczas, że broni swojej integralności terytorialnej oraz przestrzegł przed "wykorzystywaniem Tajwanu do powstrzymywania Chin". Chiny ludowe oskarżały również siły zewnętrzne i zwolenników niepodległości wyspy o pchanie Cieśniny Tajwańskiej ku wojnie. Przebieg napięć opisywaliśmy na Gospodarce Morskiej.
Dowództwo Wschodniego Teatru Wojskowego Chin informowało wówczas, że jego celem było "sprawdzenie gotowości sił morskich i powietrznych do kontroli kluczowych portów i innych rejonów". Udział w manewrach brały niszczyciele, fregaty, myśliwce, bombowce i drony. W odpowiedzi Tajpej potępiło manewry oraz rozpoczęło własne ćwiczenia, których celem była obserwacja wojsk Pekinu. Wezwano również komunistyczne Chiny do powstrzymania się od prowokacji.
Tajwan określił manewry podkopywaniem pokoju w regionie. Ogłoszono również, że w odpowiedzi rozpoczną się ćwiczenia szybkiego reagowania oraz zapowiedziano obronę wyspy i jej ludności. Podczas manewrów "Sprawiedliwa Misja 2025" na wodach terytorialnych Tajwanu, rozciągających się na 12 mil morskich od brzegów wyspy, oraz w powietrzu stwierdzono obecność co najmniej 89 samolotów wojskowych, 14 jednostek wodnych armii, 14 okrętów obrony wybrzeża oraz czterech okrętów na Pacyfiku Zachodnim. W wody otaczające Tajwan wystrzeliwano rakiety, Pekin wydawał ostrzeżenia dla międzynarodowej żeglugi morskiej i powietrznej. W czasie wszystkich tego rodzaju manewrów wojska Republiki Chińskiej zawsze z bliska obserwują działania wroga, latając i płynąc w bliskiej odległości od jego jednostek. Zdjęcia i nagrania z tych operacji są później często publikowane w mediach społecznościowych.
Tylko w dwóch pierwszych dniach kwietnia Ministerstwo Obrony Republiki Chińskiej opublikowało w serwisie X Informacje o wykryciu łącznie kilkudziesięciu patroli lotniczych i okrętów, w pobliżu lub za linią rozgraniczenia na środki Cieśniny Tajwańskiej oraz w obszarze, który Tajpej nazywa Strefą Identyfikacji Obrony Powietrznej. Podobne komunikaty i krótkie ostrzeżenia na ten temat publikowane są codziennie. Oznacza to, że zarówno Tajwan, jak i Chiny ludowe bardzo poważnie traktują sytuację, a ich wojska pozostają w stałej gotowości do działania przeciwko sobie. Tajwan jest świadomy groźby desantu, dlatego 29 stycznia przeprowadził duże manewry poświęcone właśnie odpieraniu tego rodzaju agresji.
W ramach przyspieszonego dozbrajania Republika Chińska rozpoczęła na początku roku próby morskie okrętu podwodnego własnej produkcji Hai Kun. Ambicją władz w Tajpej jest pozyskanie od 8 do 10 jednostek tej klasy i choć w porównaniu z Chinami, posiadającymi napędzane reaktorami jądrowymi okręty balistyczne, tak posiadanie choć kilku konwencjonalnych daje silny atut obronny. Już jeden okręt podwodny wymusza zaangażowanie zespołu okrętowego i sił powietrznych celem jego wykrycia, przepędzenia czy też wyeliminowania. Prace nad okrętem trwają od 2021 roku. Jednostka ma długość ok. 70 metrów oraz wyporność sięgającą 2500 ton. Ma być uzbrojony w ciężkie amerykańskie torpedy MK-48 Mod 6 oraz pocisku Harpoon Block II. Koszt jednego okrętu ocenia się na 1,6 mld dolarów. Według głównego wykonawcy – CSBC – wejście okrętu do służby nastąpi najszybciej w 2027 roku. Pozostałe tajwańskie okręty pochodzą jeszcze z XX wieku, a najstarsze z nich to amerykańskie jednostki z lat 40. Oprócz tego marynatka wojenna Tajwanu posiada kilka niszczycieli oraz kilkadziesiąt fregat, korwet i okrętów rakietowych oraz stawiaczy min. Jest także wyposażona w kilka okrętów desantowych. Republika Chińska ogłosiła również w grudniu, że chce wyprodukować 1600 morskich bezzałogowców, a 2 kwietnia Taipei Times poinformowało, że we współpracy z Czechami kraj będzie budował drony powietrzne.
Stolicą rządzonych przez Kuomintang i Czang-kaj Szeka Chin był Nankin i nie wykluczone, że zaproszona do ChRL przewodnicząca partii Cheng Li-wun odwiedzi to miasto. Między 7 a 12 kwietnia uda się do prowincji Jiangsu, którego stolicą jest Nankin, Szanghaju oraz Pekinu. Oficjalnie zaproszenie wystosowano ponieważ, liderka tajwańskiej opozycji wielokrotnie wyrażała chęć zbliżenia obu państw, a Chińska Partia Komunistyczna pragnie rozwijać relacje z Kuomintangiem i promować pokój w Cieśninie Tajwańskiej. To szczególnie ciekawe, że współpracę z komunistami promuje obecnie Kuomintang, a Demokratyczna Partia Postępowa prezydenta Lai Ching-te w obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, zaczęła intensywne zbrojenia z pomocą USA.
W marcu 2026 roku parlament Tajwanu zaakceptował umowę na kupno broni od USA, wartą 11 miliardów dolarów. Była to największa do tej pory jednorazowa sprzedaż uzbrojenia z USA na wyspę. Obecnie negocjowany jest kolejny pakiet wart 14 miliardów dolarów. Minister obrony Tajwanu poinformował niedawno, że USA oficjalnie zagwarantowały realizację porozumienia, pomimo sprzeciwu Pekinu, który naciska na Waszyngton, aby zakończył dozbrajanie wyspy. Temat będzie na pewno poruszony podczas majowej wizyty Donalda Trumpa u Xi Jinpinga (przełożonej o miesiąc z powodu wojny z Iranem). Trudności leżą jednak również po stronie Tajwanu, gdzie kupno broni od Amerykanów jest obecnie przedmiotem sporów politycznych. Mający większość w parlamencie Kuomintang jest w tej kwestii mniej entuzjastyczny i domaga się od władz wielu szczegółów finansowania zakupów. Wciąż nie ma zgody na zaproponowany przez prezydenta Lai Ching-te pakiet obronny o wartości 40 miliardów dolarów.
Od końca zeszłego roku Pekin prowadził wobec Tajwanu szczególnie zaczepną politykę, prowokacyjnych manewrów i agresywnego języka. W tym czasie, wybrana w październiku na przewodniczącą Kuomintangu, Cheng Li-wun zaczęła mówić o odwiedzeniu kontynentu. Od czasu zakończenia wojny domowej w 1949 roku doszło do zaledwie dwóch oficjalnych spotkań obu stron na najwyższym szczeblu. W 2005 roku z przewodniczącym ChRL Hu Jintao w Pekinie spotkał się niedoszły prezydent Republiki Chińskiej i lider Kuomintangu Lien Chen. Spotkanie poprzedziła wizyta niższego szczebla. Natomiast w 2015 roku w Singapurze spotkali się prezydent Tajwanu z ramienia Kuomintangu Ma Ying-jeou i przewodniczący ChRL Xi Jiping. Już w XXI wieku spotykali się też ministrowie obu stron ds. wzajemnych relacji.
Obywatele zarówno Republiki Chińskiej, jak i Chińskiej Republiki Ludowej mogą po wypełnieniu określonych formalności, podróżować przez Cieśninę Tajwańską. Oprócz tego zarówno Tajpej, jak i Pekin uznają obywateli drugiej strony za swoich obywateli, w praktyce jednak nie egzekwują wobec nich praw dotyczących obywatelstwa. Podróże między państwami nie są jednak całkiem wolne od ograniczeń i wymagają specjalnych dokumentów. Obywatele ChRL i Republiki Chińskiej mogą nawet osiedlać się po obu stronach, ale przy tym również podlegają specjalnym reżimom prawnym. Można zakładać, że w związku z wizytą Cheng Li-wun w Chińskiej Republice Ludowej w najbliższym czasie Pekin nie będzie prowokował Tajwanu militarnie.
Jak informują media po obu stronach cieśniny, przewodnicząca Kuomintangu stwierdziła już, że jej podróż będzie utrzymana w tradycyjnym tonie partii oraz w zgodzie z wcześniejszą praktyką i tzw. konsensusem 1992 roku. Chodzi o obopólne uznanie "jednych Chin", ale z różnymi interpretacjami, a także stanie w opozycji do idei odejścia od Republiki Chińskiej i uzyskania pełnej suwerenności jako Tajwan. Do zakończenia istnienia Republiki Chińskiej przychyla się rządząca Demokratyczna Partia Postępowa, która chce tzw. niepodległości wyspy. Władze Tajwanu mają nadzieję, że Cheng Li-wun, pomimo chęci załagodzenia sporu, podkreśli w rozmowach z Xi Jinpingiem suwerenność Republiki Chińskiej. Liderka Kuomintangu chce poprzez swoją pojednawczą postawą przedstawić się jako osoba, która może zapewnić wyspie pokój. W tym roku na Tajwanie odbędą się wybory lokalne, a w 2028 roku prezydenckie.
Cheng Li-wun, chairperson of the Chinese Kuomintang (KMT), made remarks after accepting an invitation from General Secretary Xi Jinping to visit the Chinese mainland in April:
— Yawen Xu (@YawenXu17) March 31, 2026
"We oppose 'Taiwan independence' so that we can avert war.
We uphold the 1992 Consensus so that we can… pic.twitter.com/S5r3PwAmGS
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty