ew
Dziewięć okrętów brytyjskiej Royal Navy podążało za siedmioma rosyjskimi okrętami w związku z zauważonym "niezwykle wysokim poziomem ich aktywności" w Kanale La Manche i na Morzu Północnym, poinformowała w czwartek brytyjska marynarka.
"Royal Navy zakończyła wzmożoną operację śledzenia rosyjskich okrętów wojennych po wyjątkowo wysokim poziomie aktywności w Kanale La Manche i na Morzu Północnym. Fregaty typu 23 - HMS Kent, HMS Sutherland, HMS Argyll i HMS Richmond dołączyły do morskich statków patrolowych HMS Tyne i HMS Mersey wraz z RFA Tideforce, RFA Tidespring i HMS Echo w ramach operacji na dużą skalę przy wsparciu sojuszników z NATO" - poinformowała w komunikacie brytyjska marynarka.
Podkreślono, że rosyjska aktywność, która wymusiła podjęcie akcji przez brytyjskie okręty miała miejsce w czasie, gdy Royal Navy przygotowuje się do pomocy publicznej służbie zdrowia NHS i innym departamentom rządowym w odpowiedzi na epidemię koronawirusa.
"W czasie gdy specjaliści od logistyki i planiści wojskowi Royal Navy współpracują z pozostałymi gałęziami sił zbrojnych, aby pomóc w reagowaniu na koronawirusa, marynarze Royal Navy i załogi samolotów monitorowali każdy ruch rosyjskich okrętów za pomocą najnowocześniejszych radarów, kamer monitorujących i czujników, które pozwalają im śledzić ich kurs i prędkość podczas mijania Wysp Brytyjskich" - zapewniła marynarka.
Jak wyjaśniono, podczas operacji zaobserwowano trzy korwety klasy Stierieguszczij, dwa statki desantowe klasy Ropucha i dwie fregaty typu Admirał Grigorowicz oraz ich statki pomocnicze i holowniki.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców