ew
Zależy nam na tym, żeby obecność wojsk amerykańskich w Polsce, która dzisiaj ma charakter rotacyjny miała charakter stały - powiedział wicemarszałek Senatu Adam Bielan.
Wicemarszałek Bielan zapytany w radiowej Trójce, co usłyszał "najwyraźniej" we wtorkowym wystąpieniu prezydenta USA Donalda Trumpa podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, powiedział, że cieszy to, że Trump poświęcił tyle ciepłych słów Polsce. "Podał ją jako wzór jeśli chodzi o pracę, walkę o niezależność energetyczną. Przy tym skrytykował - słusznie - naszego zachodniego sąsiada, Niemcy, który łamie zasadę solidarności energetycznej Unii Europejskiej, uzależnia się coraz bardziej od jednego dostawcy, który używa surowców energetycznych od szantażu politycznego" - dodał Bielan.
Pytany, czy za słowami mogą pójść czyny, czyli np. sankcje dla firm, które biorą udział w budowie gazociągu Nord Stream 2, Bielan powiedział, że sankcje są wciąż rozważane przez administrację amerykańską.
"Trudno mi powiedzieć w jaki sposób to się skończy. Amerykanie podkreślają, że ten problem powinien być załatwiony na poziomie europejskim. Mają rację. To my w UE powinniśmy przestrzegać reguł. Niemcy, Austriacy, którzy dzisiaj mają prezydencję w UE tych reguł nie przestrzegają. Dość powiedzieć, że mamy ukończone już negocjacje nad nową dyrektywą gazową, którą prezydencja austriacka wciąż nie chce podać pod głosowanie, mimo że jest stosowna większość w UE, żeby tę dyrektywę przyjąć - wyjaśnił.
Bielan ocenił, że "być może" Trump angażuje się tylko ze względu na swoje interesy ekonomiczne, związane ze sprzedażą swojego gazu. Zaznaczył, że "to jest taka klasyczna sytuacja win-win, bo na tym skorzystają firmy amerykańskie, ale na tym skorzysta również cały region Trójmorza". Przypomniał, że prezydent Trump chwalił Polskę w swoim przemówieniu również za budowę gazociągu Baltic Pipe, "gazociągu, który poprowadzi gaz z Norwegii do Polski, więc gaz konkurencyjny dla amerykańskiego LNG". "Nie chodzi więc tylko i wyłącznie o sprzedaż nam swojego gazu, ale chodzi przede wszystkim o geopolitykę, o to żeby cały region Trójmorza był bardziej niezależny od Rosji" - ocenił.
Bielan pytany, co będzie ze stałą amerykańską bazą wojskową i jak należy rozmieć sceptyczny głos w tej sprawie z Waszyngtonu, podkreślił, że on by raczej używał określenia "stała obecność".
Jak dodał, "zależy nam na tym, żeby zmienić charakter obecności wojsk amerykańskich, która dzisiaj ma charakter rotacyjny, w charakter permanentny, stały". "To będzie ważne również z punktu widzenia wewnętrznej amerykańskiej polityki, bo prezydent Stanów Zjednoczonych nie będzie musiał wnioskować co kilkanaście miesięcy o nowe środki na obecność wojsk amerykańskich w Polsce, tylko będzie to już wpisane na stałe do budżetu" - dodał wicemarszałek.
Zauważył, że Kongres przed wakacjami zobowiązał Pentagon do przeprowadzenia "studium wykonalności stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, i jako deadline, taką datę graniczną wykonania tego studium wykonalności, podał marzec przyszłego roku". Bielan podkreślił, że "decyzja jeszcze nie zapadła, natomiast wiemy, że większe zmiany jeśli chodzi o relokacje wojsk amerykańskich będą następować już od roku 2020".
Trzej marynarze uznawani za zaginionych po ataku na tankowiec u wybrzeży Omanu
Krążownik atomowy Rosji Admirał Nachimow testuje napęd po modernizacji
Royal Navy przetestowała system do neutralizowania min. Jest gotowa go sprawdzić w Cieśninie Ormuz
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań