Ministerstwo Spraw Zagranicznych Indii wezwało w piątek 12.06 amerykańskiego chargé d'affaires w Nowym Delhi, by zaprotestować wobec ataków sił USA na cywilne statki w pobliżu Cieśniny Ormuz. W ostatnich dniach Amerykanie uderzyli w trzy jednostki, które ich zdaniem nie zastosowały się do blokady morskiej Iranu. W jednym z ataków zginęło trzech indyjskich marynarzy.
Amerykański dyplomata Jason Meeks został po raz pierwszy wezwany w środę, gdy doszło do śmierci obywateli Indii. Należeli oni do załogi tankowca pływającego pod banderą Peru.
W czwartek 11.06 zaatakowany został kolejny statek z 20-osobową indyjską załogą. Nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani rannych. Ambasada USA w Nowym Delhi nie odpowiedziała do tej pory na prośbę dziennikarzy o komentarz.
Nowe Delhi i Waszyngton rozwinęły w ciągu ostatnich dwóch dekad bliskie partnerstwo strategiczne, a wezwanie przez Indie amerykańskiego dyplomaty w celu złożenia formalnego protestu zdarza się rzadko. Silne relacje między oboma krajami zostały poddane próbie podczas drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa i zostały osłabione przez amerykańskie cła oraz działania Waszyngtonu wobec rywali Indii – Pakistanu i Chin.
Śmierć indyjskich marynarzy nastąpiła na kilka dni przed prawdopodobnym spotkaniem premiera Indii Narendry Modiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem na marginesie nadchodzącego szczytu G7 we Francji.
Od rozpoczęcia negocjacji pomiędzy USA a Iranem i zawarcia zawieszenia broni 8 kwietnia, z amerykańskiej administracji docierają sprzeczne sygnały na temat postępów rozmów. Pomimo doniesień o rychłym porozumieniu, w ostatnich dniach doszło do ponownej eskalacji i intensywnych wymian ognia, również z udziałem Izraela. Wczoraj Donald Trump groził zmasowanym atakiem i zajęciem wyspy Chark, by kilka godzin później zapowiedzieć, że w najbliższych dniach dojdzie do zawarcia memorandum z Iranem.
Źródła Reutersa informują, że porozumienie może zostać zawarte w niedzielę w Genewie. Ze wstępnych informacji wynika, że jest bardziej korzystne dla Iranu, który domaga się zdjęcia sankcji na jego ropę naftową, uwolnienia zamrożonych funduszy i odbudowy zniszczeń wojennych za amerykańskie pieniądze. Oprócz tego ma zrezygnować z prób blokad i pobierania opłat w Cieśninie Ormuz, a kwestie rezygnacji z programu atomowego mają zostać przeniesione na inny termin. Wśród koncesji wobec Iranu jest też zmiana charakteru obecności USA na Bliskim Wschodzie. Dokładne zapisy będą jednak znane dopiero po zawarciu umowy.
Centralne dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) twierdzi, że Cieśnina Ormuz jest już otwarta dla cywilnego transportu morskiego po ponad 100 dniach wojny i niemal całkowitej blokadzie. Nie ma potwierdzenia tej informacji przez Iran, ale prezydent USA Donald Trump ponownie obiecuje, że negocjacje są już na najwyższym szczeblu i niedługo zostanie podpisane porozumienie pokojowe. Faktem jest, że minionej nocy z 11 na 12 czerwca nie doszło do wymiany ognia ani ataków na statki w Ormuzie.
Brak jest również informacji o jakichkolwiek incydentach od UKMTO – Centrum Operacji Handlu Morskiego brytyjskiej Royal Navy. Instytucja otrzymuje zgłoszenia bezpośrednio od załóg. W tworzenie ostatecznej wersji porozumienia oprócz USA uczestniczą m.in.: Izrael, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Turcja, Pakistan, Bahrajn, Kuwejt, Jordania i Egipt.
Trzej marynarze uznawani za zaginionych po ataku na tankowiec u wybrzeży Omanu
Krążownik atomowy Rosji Admirał Nachimow testuje napęd po modernizacji
Royal Navy przetestowała system do neutralizowania min. Jest gotowa go sprawdzić w Cieśninie Ormuz
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań