Centralne dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) twierdzi, że Cieśnina Ormuz jest już otwarta dla cywilnego transportu morskiego po ponad 100 dniach wojny i niemal całkowitej blokadzie. Nie ma potwierdzenia tej informacji przez Iran, ale prezydent USA Donald Trump ponownie obiecuje, że negocjacje są już na najwyższym szczeblu i niedługo zostanie podpisane porozumienie pokojowe. Faktem jest, że minionej nocy z 11 na 12 czerwca nie doszło do wymiany ognia ani ataków na statki w Ormuzie.
Brak jest również informacji o jakichkolwiek incydentach od UKMTO – Centrum Operacji Handlu Morskiego brytyjskiej Royal Navy. Instytucja otrzymuje zgłoszenia bezpośrednio od załóg. W tworzenie ostatecznej wersji porozumienia oprócz USA uczestniczą m.in.: Izrael, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Turcja, Pakistan, Bahrajn, Kuwejt, Jordania i Egipt.
Dwa dni temu media donosiły, że z Kataru do Iranu udali się akredytowani przez USA negocjatorzy, którzy mieli dopracować ostatnie kwestie w tworzonym porozumieniu pokojowym. Po tym doszło jednak do wzajemnych ostrzałów, a prezydent Donald Trump zagroził zmasowanym atakiem na Iran oraz – ewentualnym – zajęciem wyspy Chark, będącej najważniejszym terminalem naftowym Iranu. Trump zapowiedział przejęcie całego irańskiego przemysłu naftowego na wzór sytuacji w Wenezueli po interwencji wojskowej z 3 stycznia. Naloty zostały odwołane.
W czwartek 11.06 amerykański przywódca ujawnił również, że od dłuższego czasu US Navy prowadzi w regionie operację eskortowania statków wzdłuż wybrzeża Omanu. Stwierdził, że udało się w ten sposób przeprowadzić w obie strony około 200 jednostek między Zatoką Perską a Zatoką Omańską, które przetransportowały 100 milionów baryłek ropy naftowej. Trump chwalił się, że dowodzi to, iż Cieśninę Ormuz kontrolują Stany Zjednoczone, a nie Iran.
Prezydent USA wskazał, że szlak zwany "drogą omańską" jest bezpieczny dzięki celnym nalotom na irańskie radary i baterie rakietowe na wybrzeżu. Grupy statków przeprowadzanych bezpiecznie przez Cieśninę Ormuz liczyły od 14 do 26 statków. Istnienie trasy potwierdza międzynarodowa grupa INTERTANKO, zrzeszająca właścicieli tankowców. W swoim raporcie z 5 czerwca zawarła informację o ścisłej koordynacji tranzytu z amerykańską marynarką wojenną.
Eskorty odbywały się tylko w nocy, a jednostki biorące w niej udział musiały wyłączyć wszystkie światła, również nawigacyjne. Nakazywano im zminimalizowanie wykorzystania radarów oraz wyłączenie systemów AIS. Grupy statków kierujących się do lub z Zatoki Perskiej były ściśle kontrolowane, aby uniknąć kolizji.
Do tej pory amerykańskie władze negowały eskortowanie statków w Cieśninie Ormuz. Informowały jedynie, że oferują pewien stopień ochrony kinetycznej przed atakami Iranu. 4 maja zapowiedziano "Projekt Wolność", w ramach którego miała odbywać się ta ochrona. 5 maja jednak operację zawieszono i do tej pory jej nie wznowiono.
The Strait of Hormuz remains open for transit. pic.twitter.com/OkHnbiTNpl
— U.S. Central Command (@CENTCOM) June 11, 2026
Trzej marynarze uznawani za zaginionych po ataku na tankowiec u wybrzeży Omanu
Krążownik atomowy Rosji Admirał Nachimow testuje napęd po modernizacji
Royal Navy przetestowała system do neutralizowania min. Jest gotowa go sprawdzić w Cieśninie Ormuz
Szef MON z wizytą w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Kadm. Piotr Sikora z nominacją na zastępcę DORSZ
Gdańsk stawia na bezpieczeństwo przed sezonem. Straż Miejska otrzymała nową łódź patrolową
Okręty NATO na Azorach. Postój podczas wykonywania zadań