Na północnym wybrzeżu Hiszpanii ogłoszono we wtorek czerwony alarm pogodowy w związku ze sztormem Herminia. W środę nad kraj ma nadciągnąć kolejny sztorm – Ivo.
Strategiczna przeprawa łącząca okupowany przez Rosję od 2014 roku Krym z jej terytorium miała zostać ponownie wzmocniona celem ochrony przed ukraińskimi atakami. Prace mają być spowodowane uszkodzeniami wynikłymi również z powodu działań pogodowych.
Aktualnie dwa okręty podwodne rosyjskiej Floty Czarnomorskiej mają działać nas Morzu Czarnym, twierdzą ukraińskie służby. Co istotne, jeden z nich ma być zdolny do ataków rakietowych na infrastrukturę lądową. Z racji na to, że działa pod wodą, jest właściwie nietykalny, stanowiąc ogromne niebezpieczeństwo.
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski powiedział w Brukseli, że ataki hybrydowe, takie jak ostatnie incydenty związane z uszkodzeniem kabli w Bałtyku, nie mogą pozostać bez odpowiedzi i że należy nałożyć sankcje m.in. na statki rosyjskiej floty cieni odpowiedzialne za awarie.
W porcie wojennym im. adm. floty Floty Sveto Letica-Barba w Spolicie odbyła się ceremonia podniesienia bandery na nowym patrolowcu, Umag (OOB-32). To drugi okręt z nowej serii, która ma wzmocnić obronny potencjał morski Chorwacji.
Jak informuje Morski Oddział Straży Granicznej, tylko w minionym tygodniu funkcjonariusze z placówek z Elbląga, Gdańska, Gdyni, Kołobrzegu, Szczecina, Świnoujścia oraz Ustki, przeprowadzili kontrole legalności pobytu wobec 119 cudzoziemców. Stwierdzili, że 31 z nich naruszyło przepisy dotyczące wjazdu oraz pobytu na terytorium RP. To kolejna tego rodzaju akcja funkcjonariuszy morskiej formacji w tym roku.
Do elitarnego zgrupowania morskiego dołączył fiński kuter rakietowy typu Hamina, Pori (83). Wraz z korwetą rakietową HswMS Visby (K31) wchodzi w skład Stałego Zespołu Okrętów NATO Grupa 1 (Standing NATO Maritime Group 1). Ma to stanowić dowód zaangażowania sił morskich nowych członków sojuszu w bezpieczeństwo morskie i zapewnić im cenne doświadczenie w zakresie działania w wielonarodowym zespole morskim.
Nowy dowódca łotewskich sił zbrojnych powiedział w poniedziałek, że nie da się zapewnić nadzoru nad podwodną infrastrukturą w promieniu każdej mili morskiej i nie ma mechanizmu, który by to umożliwiał. Generał Kaspars Pudans odniósł się w ten sposób do ostatniego przypadku uszkodzenia światłowodu między Łotwą i Gotlandią.
Rzecznik Dowództwa Marynarki Wojennej NATO (MARCOM) Arlo Abrahamson przekazał PAP, że okręty i samoloty NATO "zareagowały" w związku z uszkodzeniem podmorskiego kabla na Bałtyku. "Ściśle współpracujemy z sojusznikami w regionie" - dodał.
Statek Vezhen, którego właścicielem jest Navigation Maritime Bulgare, mógł uszkodzić podmorski kabel między Szwecją a Łotwą, ale nie było to działanie celowe - poinformował w poniedziałek Reuters. Agencja cytuje szefa bułgarskiej firmy transportowej Aleksandara Kalczewa.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
USA ponownie atakują Iran. Odpowiedź na ataki na statki
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie