Tropikalny sztorm Julia, który w sobotę przekształcił się w huragan, przeszedł nieco na południe od należacej do Kolumbii wyspy San Andres i zmierza w kierunku wschodnich wybrzeży Nikaragui. Szybkość wiatru przekracza obecnie 120 km/godz - poinformowało amerykańskie Centrum ds. Huraganów (NHC).
Władze państw Ameryki Środkowej ogłosiły stan pogotowia bowiem huragan może zagrozić całemu regionowi.
W Nikaragui władze wezwały wszystkie jednostki pływające do szukania schronienia w portach. Do najbardziej zagrożonych rejonów skierowano wojsko w celu pomocy w ewakuacji ludności. Zorganizowano sieć ok. 118 tymczasowych schronisk. Najbardziej zagrożone są nadmorskie miasta Bluefields i Pearl City a także łańcuchy przybrzeżnych wysepek.
Prezydent Kolumbii Gustavo Petro ogłosił stan "najwyższego pogotowia" dla wysp San Andres i Providencia i zaapelował do hotelarzy aby byli gotowi udzielić tymczasowego schronienia okolicznej ludności. Na San Andres ogłoszono godzinę policyjną i zamknięto lotniska.
NHC ostrzegł, że ulewne deszcze towarzyszące huraganowi mogą spowodować tzw. błyskawiczne powodzie i lawiny błotne.
Według prognoz Julia, po przejściu nad Nikaraguą, osłabnie i będzie przesuwać się w niedzielę i poniedziałek na północ nad Hondurasem, Salwadorem i Gwatemalą.
Fot. Depositphotos
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty