Międzynarodowe media związane z żeglugą podały, że na Morzu Azowskim w poważnych problemach jest kolejny z leciwych rosyjskich statków handlowych – Pavel Grabovskyi (Paweł Grabowski). Tymczasem rosyjskie władze informują, że jednostka jest bezpieczna w porcie.
Pavel Grabovskyi to zbudowany w 1979 roku rosyjski statek general cargo, wciąż będący w eksploatacji. Z danych w bazie Equasis wynika, że jest zarządzany przez firmę zarejestrowaną w Turcji. Według informacji z mediów, w ostatnim czasie w rosyjskim Rostowie nad Donem załadował 3 tys. ton kukurydzy i wyruszył w rejs do Samsunu w Turcji. Jednakże zaraz za Azowem statek miał napotkać duże oblodzenie. W zmaganiach z lodem miał zostać uszkodzony, ale nie nadał sygnału SOS. Choć najpewniej doszło do rozerwania poszycia kadłuba, załoga przez pewien czas próbowała sobie poradzić z zalaniem za pomocą pomp. W końcu jednak kapitan uznał, że nie ma sensu kontynuować rejsu i poprosił o pozwolenie na zawinięcie do Azowa.
Do tej pory relacje mediów zgadzają się z informacjami podanymi przez rosyjską administrację za pośrednictwem rosyjskiej państwowej agencji TASS.
Według mediów statek osiadł na mieliźnie z powodu niskiego poziomu wody, a na pomoc jednostce miały wyruszyć holownik Kapitan Demidov i lodołamacz Kapitan Chudinov. Niektórzy podają za nieujawnionymi źródłami, że statek w dalszym ciągu nabiera wody i grozi mu całkowite zatonięcie.
Tymczasem rosyjskie władze w oficjalnym komunikacie przekazanym przez TASS zaprzeczyły tym doniesieniom, podając, że Grabovskiy dotarł bezpiecznie do Azowa i przeszedł naprawy. Władze przyznają, że utknął na mieliźnie przy opuszczaniu Azowa, płynąc ponownie do Turcji, ale po poprawie pogody i wzroście poziomu morza udało się ją zwodować i nie zagraża jej niebezpieczeństwo.
W ostatnim czasie na rosyjskich
wodach dochodziło do incydentów i katastrof z udziałem leciwych statków,
przede wszystkim rzecznych tankowców. Rosyjskie Ministerstwo Transportu
zdecydowało się na wydanie nakazu inspekcji wszystkich starych
jednostek w regionie. Kontroli ma być poddanych nawet 500 firm
żeglugowych i ich statki.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami