Pół wieku temu żaglowiec szkolny Dar Pomorza wystartował w transatlantyckich regatach The Tall Ships Races ’76 oraz odwiedził Stany Zjednoczone i wziął udział w obchodach 200-lecia uchwalenia Deklaracji Niepodległości. Teraz dawni załoganci i pracownicy statku-muzeum Dar Pomorza poszukują wszystkich uczestników tego pamiętnego rejsu.
Było to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Białej Fregaty. Po 45 latach przerwy, na fali gierkowskiego uchylenia okna na świat, statek szkolny Dar Pomorza ówczesnej Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni ponownie popłynął do Stanów Zjednoczonych i zawinął do Nowego Jorku. Dla załogi i uczniów Daru Pomorza oraz licznych dziennikarzy, którzy również wzięli udział w rejsie, było to przeżycie wyjątkowe.
– Popłynęliśmy na „Darze” i wzięliśmy udział w niesamowitej imprezie, bo 200-lecie USA mogło zdarzyć się tylko raz. Była to wielka, niesamowita przygoda, będąca mozaiką mnóstwa drobnych przygód. Każdy z nas przeżywał ją na swój sposób i też zapamiętał – wspomina Paweł Medycki, uczestnik rejsu. – Braliśmy udział w oceanicznych regatach. Rywalizacja i przygoda, na całego. Na zawsze zapamiętałem zatokę w Hamilton na Bermudach. Kotwiczyły tam wszystkie wielkie żaglowce, prawdziwa armada. Tak musiał wyglądać port kilka wieków temu – dodaje Jerzy Pawłowicki, uczestnik wyprawy.
Organizacja rejsu trwała blisko dwa lata i była sporym wyzwaniem logistycznym – miał on trwać ponad cztery miesiące, co w tamtym okresie należało już do rzadkości, a statek i jego załoga wymagały doposażenia. Jak szacowano, koszty m.in. uszycia nowych żagli, zakupu mundurów i butów dla załogi oraz pamiątek dla gości, którzy odwiedzą statek, a także zaprowiantowania w zagranicznych portach wynosiły ok. 3 mln zł i 50 tys. dolarów. Nieoczekiwanie przedsięwzięcie nie było trudne pod względem politycznym, bo gierkowskie władze współpracowały z USA i duży nacisk stawiały na rozwój gospodarki morskiej.
– Decydenci wiedzieli o zainteresowaniu udziałem w imprezie ze strony radzieckich żaglowców, a to zmniejszało ryzyko wystąpienia problemów natury dyplomatycznej – tłumaczy dr Jędrzej Szerle ze statku-muzeum Dar Pomorza. – Poza tym władze traktowały wizytę w USA jako szansę na pokazanie w pozytywnym świetle naszego szkolnictwa morskiego, zwłaszcza w kręgach tak licznej przecież amerykańskiej Polonii.
Finalnie 16 kwietnia 1976 roku Dar Pomorza wyruszył z Gdyni na największą od kilkudziesięciu lat wyprawę, a jednocześnie ostatnią w karierze komendanta Kazimierza Jurkiewicza. Na pokładzie znalazło się 156 osób – 105 uczniów, 41 członków załogi stałej oraz 10 dziennikarzy.
– Dzięki obecności pracowników mediów rejs został dosyć dobrze udokumentowany, w tym poczytną książką „Pierwszy wiatr” red. Tadeusza Jabłońskiego, a właściwie Pawła Dzianisza, bo pod tym pseudonimem ją wydał – opowiada Arleta Gałązka, kustoszka statku-muzeum Dar Pomorza. – Ewenementem była obecność na pokładzie amerykańskiego dziennikarza Kennetha Garreta, pracującego dla słynnego magazynu National Geographic. Podczas rejsu Dar Pomorza ścigał się przez Atlantyk w regatach The Tall Ships Races, znanych u nas lepiej jako Operacja Żagiel, oraz zawinął m.in. do Newport, Nowego Jorku, Bostonu i Filadelfii. Delegacja załogi wzięła zaś udział również w niezwykłej uroczystości – przekazaniu władzom miasta Savannah urny z ziemią z Warki, gdzie urodził się gen. Kazimierz Pułaski.
Tak ważny rejs mocno zapisał się w pamięci uczestników. Nic więc dziwnego, że postanowili oni zorganizować we wrześniu 2026 r. jubileuszowy zlot w 50. rocznicę. Do współpracy bez trudu namówili statek-muzeum Dar Pomorza, oddział Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.
– W 2022 roku na pokładzie żaglowca odbyło się spotkanie uczestników Operacji Żagiel ’72 – regatowego debiutu, który Biała Fregata sensacyjnie wygrała – opowiada Szymon Kulas, dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. – Mamy więc doświadczenie w organizacji takich wydarzeń i wiemy, jak cenne są zarówno dla uczestników, jak i dla muzealników, którzy mogą dzięki temu zebrać bezcenne relacje, zdjęcia i pamiątki.
Organizatorzy wydarzenia starają się obecnie dotrzeć do wszystkich uczestników pamiętnego rejsu. Nie jest to łatwe, ponieważ część osób rozjechała się po studiach po Polsce lub wyemigrowała do innych krajów, przez co kontakt między nimi się urwał. Jak zgłosić się na zlot? Osoby, które jeszcze się na zlot nie zgłosiły, organizatorzy zachęcają do kontaktu mailowego: [email protected], [email protected], [email protected] i [email protected].
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
Horyzont II opuszcza Gdynię. Statek badawczy UMG rusza na Spitsbergen
„MorzeAI” – konferencja o zastosowaniach danych i sztucznej inteligencji w gospodarce morskiej
3. Konwencja Kobiet Branży Morskiej "Bezpiecznie w Żegludze"
Statek Greenpeace rozpoczyna misję badawczą w Arktyce
Międzynarodowe szkolenie nawigatorów w PGZ Stoczni Wojennej. Spotkanie użytkowników systemu ECPINS
Dar Młodzieży w rejsie do USA pokona ok. 12 tys. mil morskich