Sześciu turystów na Seszelach w ramach zajęć rekreacyjnych wypożyczoną łódką wyprawiło się w morze na nurkowanie. Po zejściu pod wodę okazało się, że zbyt silne prądy i ograniczona przejrzystość wody uniemożliwiają dalsze podziwianie podwodnych widoków. Wynurzeni na powierzchnię nurkowie nie znaleźli łódki, która miała czekać na nich.
Pozostawiony w dryfującej łodzi szósty uczestnik wyprawy, przez 45 minut czekał na wynurzenie się płetwonurków. Następnie zadzwonił do przedstawiciela, który zawiadomił o zaginięciu straż przybrzeżną.
Do akcji poszukiwawczej włączono Morskie Centrum Koordynacyjne Ratownictwa Morskiego, Urząd ds. Bezpieczeństwa Morskiego, Krajowe Centrum Wymiany Informacji i Koordynacji i dwa śmigłowce prywatnej firmy Zil Air.
Zaginieni płetwonurkowe po 6 godzinach spędzonych w wodzie, zostali zlokalizowani w pobliżu wyspy Mamelles, leżącej około 14 kilometrów od głównej wyspy Mahe.
Nurkowi turyści po rutynowych badaniach zostali wypuszczeni ze szpitala.
W wyniku dochodzenia ustalono, że turyści nie zawiadomili władz o wypłynięciu. Wcześniejsze zgłoszenie morskiej wyprawy zawęziłoby zasięg poszukiwań, zmniejszyło zaangażowanie ilości służb, i co za tym idzie, ograniczyłoby poniesione ogromne koszty akcji ratowniczej.
Odnalezieni turyści zgodzili się na pokrycie kosztów poszukiwań.
Źródło: Bluelife
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni