Zatoka Fińska, jeden z najniebezpieczniejszych morskich rejonów na świecie, może być wkrótce miejscem wycieku ropy – donoszą eksperci z Uniwersytetu Helsinki. Ryzyko takich wypadków wzrasta głównie przez duży ruch tankowców na tym obszarze. W czasie jednego takiego zdarzenia do Bałtyku może dostać się od 30 do 120 tys. ton zanieczyszczeń.
Zatoka Fińska znajduje się między Finlandią, Rosją i Estonią. W jej obrębie są trzy duże porty: Helsinki, Tallin i Sankt Petersburg. Częste rejsy statków między tymi przystaniami to główny powód podwyższonego ryzyka wystąpienia wypadków w tym obszarze. Do tego dochodzi również wciąż rosnący transport ropy z Rosji oraz trudne warunki naturalne. Zatoka Fińska jest płytka i wąska, na jej terenie znajduje się mnóstwo małych wysepek, które znacznie utrudniają nawigację. Sytuacja pogarsza się w zimie, gdy do potencjalnych zagrożeń dochodzi również lód na powierzchni morza oraz niekorzystne czynniki atmosferyczne.
- Biorąc pod uwagę wszystkie te warunki, można jasno stwierdzić, że ryzyko wycieku w tym miejscu już dużo większe od światowej średniej. To, że w ostatnim czasie nie zanotowano tu żadnych poważnych wypadków, to prawdziwy cud – ocenia Annukka Lehikoinen, naukowiec z Uniwersytetu Helsinki.
Lehikoinen jest członkiem grupy badawczej w Maritime Reasarch Centre (MRC) w fińskim Kotka. Naukowcy badają prawdopodobieństwo i częstotliwość wypadków tankowców w Zatoce Fińskiej oraz jak często doprowadzą one do wycieku paliwa. Z ich obliczeń wynika, że w porównaniu do lat 2007-2008 w niedalekiej przyszłości ryzyko to zwiększy się czterokrotnie. Średnio taka katastrofa zdarzy się raz na 24 lata. Te obliczenia nie uwzględniają jednak uderzeń statków w skałę, a to najczęstszy typ wypadków w Zatoce Fińskiej, choć rzadko kiedy powodujący wyciek ropy, w przeciwieństwie do np. kolizji jednostek.
- Celem naszych badań jest sporządzenie modelu analizy ryzyka dla branży morskiej. Takie modele stosowane są obecnie w przemyśle nuklearnym i lotniczym. Przygotowanie takiego wzorca do obliczania ryzyka dla sektora morskiej jest naszym zdaniem kluczowym – powiedział prof. Sakari Kuikka z Uniwersytetu Helsinki.
W przypadku badań MRC, prawdopodobieństwo wycieku w Zatoce Fińskiej obliczono na podstawie: przewidywanego ruchu statków, liczby zdarzeń, gdy statki będą się mijać oraz modelu prawdopodobieństwa błędu ludzkiego.
- Należy jednak pamiętać, że każdy wypadek to tak naprawdę osobna historia oraz łańcuch zdarzeń, który ją spowodował, w tym zdarzeń zupełnie losowych. Mimo wszystko staramy się wyłuskać twarde dane, które moglibyśmy użyć w naszym modelu – powiedział Annukka Lehikoinen.
Lehikoinen przyznał, że obliczenie prawdopodobieństwa wycieku ropy to trudne zadanie, głównie ze względu na abstrakcyjność pojęcia. - Nasz model ma za zadanie pomóc właścicielom statków sprawdzić, które z podjętych przez nich działań, faktycznie zmniejszają ryzyko wypadku. Nie jest on jednak jeszcze skończony i wciąż nad nim pracujemy – przyznał.
To największy karp złowiony na wędkę. Padł rekord świata (foto)
00:02:49
Brytyjczyk złowił jedną z najniebezpieczniejszych ryb świata (wideo)
Rekord świata pobity. Gigantyczny tuńczyk ważył ponad 400 kg!
00:04:31
Ile tlenu pochodzi z oceanu? Drugie płuco planety [wideo]
00:00:45
Samiec konika morskiego rodzi tysiąc młodych! Zobacz jeden z najciekawszych porodów w przyrodzie (wideo)
Zatrucie Odry - najnowsze informacje
00:00:00
U wybrzeży Norwegii złowiono gigantycznego halibuta
00:00:00
Złowiono 300-kilogramowego olbrzyma (wideo)
00:00:49
Wyłowili 100-kg głowę rekina. Resztę zjadło coś olbrzymiego (wideo)
00:01:00
Odkryto rybę z samego dna Rowu Mariańskiego! (foto, wideo)
00:01:10
Największa ryba na świecie znaleziona u wybrzeży Portugalii [video]
W Bhutanie stopiło się wskutek ocieplenia klimatu 27 lodowców
Mikroplastik przenika nawet 2 km pod powierzchnię oceanu
Globalny popyt na ryby bije rekordy. Grozi całkowitym przełowieniem dzikich stad
10 mln Polaków poza kanalizacją. Ukryty problem, który trafia do Bałtyku
Czerwone flagi na ponad stu nadmorskich kąpieliskach
Kilkadziesiąt interwencji i mobilizacja mieszkańców po sztormie na Mierzei