• <
escort_980x120_gif_2020

Bałtyckie widma z plastiku: Rybacy ponownie w walce z odpadami morskimi

Strona główna Rybołówstwo, ekologia Bałtyckie widma z plastiku: Rybacy ponownie w walce z odpadami morskimi
Bałtyckie widma z plastiku: Rybacy ponownie w walce z odpadami morskimi - GospodarkaMorska.pl

Fundacja Mare

26.03.2020 Źródło: własne

Z każdym dniem coraz bardziej widoczny i oczywisty staje się fakt, że nasze plastikowe nawyki zagrażają planecie i dzikiej przyrodzie. Problem zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi jest szczególnie widoczny w morzach i oceanach. Co roku do wód trafia blisko 12 milionów ton plastiku – oznacza to, że do oceanów co minutę dostaje się ilość śmieci odpowiadająca pojemności jednej śmieciarki. Wiąże się to z licznymi konsekwencjami dla dobrobytu ekosystemów morskich. Istnieje jeden rodzaj plastikowych zanieczyszczenia, który jest szczególnie zabójczy, ponieważ został specjalnie zaprojektowany do chwytania i zabijania dzikiej fauny morskiej. Są to porzucone, zagubione lub odrzucone narzędzia połowowe, czyli tak zwane „sieci widma”.

W ciągu ostatnich kilku dekad przemysł rybny na całym świecie coraz częściej stosował tworzywa sztuczne do produkcji lin, sieci i wszelkiego innego sprzętu rybackiego. Lekkość, pływalność, trwałość i taniość tworzyw sztucznych sprawiają, że idealnie nadaje się do łowienia. Niestety te same cechy sprawiają, że sieci widma stają się śmiertelnym i rosnącym zagrożeniem dla życia morskiego oraz regionalnych społeczności zależnych od dobrego stanu mórz i oceanów. Narzędzia połowowe zostają porzucone, utracone lub wyrzucone z wielu różnych powodów. Do głównych przyczyn ich utraty należą: nieprzewidziane zmiany pogodowe takie jak sztormy; zaczepy znajdujące się na dnie morskim (czyli np. skały, koralowce, wraki) o które zrywają się sieci; kradzież i wandalizm; uszkodzenie sprzętu lub źle utrzymany/stary sprzęt; a także celowe porzucenie sprzętu – szczególnie w odniesieniu do nielegalnych połowów. Bez względu na powód ich zgubienia lub porzucenia, znajdujące się już w wodzie sieci i liny mogą przez lata lub nawet dziesięciolecia stanowić poważne zagrożenie dla dzikiej przyrody, zabijając wszystko - od małych ryb i skorupiaków po ptaki morskie, zagrożone żółwie i ssaki morskie, takie jak foki, morświny, a nawet wieloryby.


Porzucone, utracone i odrzucone narzędzia połowowe zostały uznane za poważny problem już w latach 80-tych XX wieku i zakłada się, że problem ten od tamtego czasu znacznie się nasilił, choć bardzo trudno go dokładnie oszacować ze względu na niepełne informacje na temat ilości wykorzystywanych narzędzi połowowych, ich różnorodności, oraz trudności w monitorowaniu i odzyskiwaniu zagubionych narzędzi. Raport FAO z 2009 roku szacuje, że każdego roku w morzach i oceanach ginie lub zostaje porzuconych aż 640 000 ton sprzętu połowowego, co stanowi około 10% całego plastiku w oceanach. W 2014 roku przeprowadzone zostały badania z których wynika, że aż 70% makroplastików (czyli odpadów z tworzyw sztucznych o średnicy ponad 20 cm) unoszących się na powierzchni oceanu w tzw. wielkich plamach śmieci stanowi pozostałość po działalności połowowej.

Liczby te pokazują jak znaczący wpływ na środowisko morskie na całym świecie ma działalność połowowa. Bez wątpienia istnieje pilna potrzeba wprowadzenia skutecznych środków w celu zminimalizowania utraty narzędzi połowowych, zapewnienia koordynacji między wszystkimi istniejącymi organizacjami i szybkiego przejścia od słów do działania. Przykładem takiego działania mającego na celu zmitygowanie negatywnych skutków działalności połowowej na ekosystem morza Bałtyckiego jest realizowana obecnie kolejna edycja projektu „Czysty Bałtyk”.

Projekt „Czysty Bałtyk 2” ma na celu zarówno oczyszczenie Bałtyku i Zalewów z odpadów morskich, jak i zwiększenie świadomość społeczeństwa oraz użytkowników morza na temat porzuconych sieci rybackich i ich wpływu na środowisko. W ramach projektu akcje oczyszczania prowadzone są wzdłuż całego polskiego wybrzeża na wodach przybrzeżnych, a także na Zalewach Wiślanym, Szczecińskim, Kamieńskim oraz na Jeziorze Dąbie. W projekt zaangażowanych jest aż 8 organizacji rybackich: Stowarzyszenie Rybaków Łodziowych „Mierzeja”, Zrzeszenie Rybaków Morskich – Organizacja Producentów z Władysławowa, Krajowa Izba Producentów Ryb z Ustki, Darłowska Grupa Producentów Ryb i Amatorów Łodzi Rybackich, Organizacja Rybaków Łodziowych - Producentów Rybnych z Kołobrzegu, Kołobrzeska Grupa Producentów Ryb, Stowarzyszenie "Szczecińska Grupa Producentów Ryb" oraz Wolińskie Stowarzyszenie Rybaków.

W 2017 roku, w ramach pierwszej edycji projektu, akcje poszukiwawcze prowadzone były równocześnie przez jednostki zrzeszone z pięciu polskich organizacjach rybackich (ponad 500 łodzi rybackich o długości do 12 metrów). Łącznie w ramach projektu wyłowiono 147 ton odpadów, a przeważającym rodzajem wyławianych narzędzi połowowych były sieci stawne. Poza narzędziami połowowymi rybacy wyławiali z morza także inne odpady, w tym bojki, styropiany, skrzynie, plastikowe butelki, połamane deski surfingowe, liny, opony, resztki stalowych elementów oraz inne drobne odpady typu rękawice, czy worki na śmieci. Druga edycja projektu rozpoczęła się pod koniec 2019 roku i będzie realizowana w różnych okresach do końca 2020 roku aż przez osiem organizacji rybackich, które dzielnie walczą o pobicie rekordu wyłowionych śmieci z 2017 roku.

Źródło:
własne
 Ropa brent 43,09 $ baryłka  -0,02% 05:55
 Cyna 17080,00 $ tona -2,15% 10 lip
 Cynk 2145,00 $ tona 0,61% 10 lip
 Aluminium 1639,00 $ tona -1,21% 10 lip
 Pallad 1990,40 $ uncja  0,01% 05:56
 Platyna 841,10 $ uncja  0,13% 05:55
 Srebro 19,64 $ uncja  0,00% 05:55
 Złoto 1811,45 $ uncja  -0,08% 05:56

Dziękujemy za wysłane grafiki.