jk
Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze podjętą w czwartek decyzją przyznał Słowenii prawo dostępu do wód międzynarodowych kosztem Chorwacji, zamykając w ten sposób trwający ćwierć wieku spór dwóch sąsiadujących krajów. Chorwacja odmówiła uznania werdyktu.
Premier Słowacji Miro Cerar powitał decyzję Trybunału jako "historyczną".
"Jego postanowienie "ma charakter definitywny i jest prawnie obowiązujące dla obu krajów, tj. dla Słowenii i Chorwacji. Decyzja ta ma dla Słowenii historyczne znaczenie" - oświadczył Cerar na konferencji prasowej w Lublanie.
Werdykt trybunału arbitrażowego przyznaje Słowenii przeważającą większość Zatoki Pirańskiej na Adriatyku i przyznaje jej dostęp do wód międzynarodowych przez wody chorwackie, przy czym Chorwacja zachowuje kontrolę nad częścią zatoki. Słowenia domagała się uznania jej suwerenności nad całą zatoką.
Pięcioosobowy trybunał podjął decyzję, by ustanowić granicę na zatoce, przyznając Słowenii korytarz wodny szerokości 2,5 mil morskich i długości 10 mil morskich, który połączy słoweńskie wody terytorialne z wodami międzynarodowymi.
Wdrożenie prawa międzynarodowego, swobodna komunikacja między wodami słoweńskimi i wodami międzynarodowymi "dotyczy wszystkich jednostek pływających i statków powietrznych, cywilnych i wojskowych" - wyjaśnił prezes Trybunału, sędzia Gilbert Guillaume.
Rozbieżności powstałe po uzyskaniu niepodległości przez dawne republiki Jugosławii w 1991 roku zostały rozstrzygnięte w wyniku trwającej osiem lat procedury prawnej. Zagwarantowano Słowenii, która ma wybrzeże morskie długości 46 kilometrów, rozległy dostęp do wód międzynarodowych.
Premier Chorwacji Andrej Plenković oświadczył jednak w czwartek, że werdykt Trybunału "w żadnym razie nie jest dla nas obowiązujący", a chorwacki rząd "nie zamierza wcielić go w życie". To stanowisko Zagrzebia grozi poważnym wzrostem napięcia wokół sprawy swobodnego dostępu Słowenii do żeglugi na wodach międzynarodowych.
Początkowo, pod presją Lublany, Zagrzeb zgodził się na to, aby kwestia została rozstrzygnięta w drodze międzynarodowego arbitrażu. Jednak w 2015 roku Chorwacja oznajmiła, wykorzystując sprawę skandalu, w który był zamieszany pewien słoweński sędzia Trybunału, że wycofuje się z udziału w tej międzynarodowej procedurze rozstrzygania sporu. Trybunał uznał tę decyzję Zagrzebia za niebyłą i kontynuował rozstrzyganie problemu.
Zdaniem obserwatorów, na których powołuje się agencja AFP, odmowa uznania werdyktu Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze przez Chorwację spotka się z negatywnym przyjęciem w łonie Unii Europejskiej i obróci się przeciwko Zagrzebiowi.
Sędziowie hascy pozostawili jednak drzwi otwarte do kontynuowania rozmów, oświadczając, że prawa i zobowiązania Chorwacji i Słowenii ustanowione przez ten Trybunał obowiązują, "dopóki nie zostaną zmodyfikowane na drodze porozumienia między tymi dwoma państwami"
Od 01.01.2019 roku sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat bez podatku?
Uwaga! Od 1.08.2020 r. nowe zasady rejestracji jachtów!
Reguły INCOTERMS 2010 w praktyce
Morski list przewozowy – charakter prawny i funkcje w transporcie morskim
Wypełnianie Deklaracji Ładunku Niebezpiecznego krok po kroku
Od 09.07.2018 roku nowe terminy przedawnienia roszczeń majątkowych
Reguły Hasko-Visbijskie w nowoczesnym transporcie morskim
Rozliczenia marynarzy: „zasada 183 dni” w 2020 roku, a opodatkowanie marynarza w Polsce
3
Konwencja MLI a Dania – czy cokolwiek zmieni się w 2021 roku?
Rekonstrukcja rządu - likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
Zasady reprezentacji w spółkach prawa handlowego
Nie będzie elektrowni jądrowej nad Zatoką Botnicką. Finowie wypowiedzieli umowę Rosjanom
„Wiódł ślepy kulawego” – rozmowa z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem w sprawie podatkowych problemów polskich marynarzy
Szwedzki sąd nakazał wydać Ukrainie statek rosyjskiej "floty cieni"
Marynarskie umowy będzie można zawierać elektronicznie. To pomysł rządu na powrót polskiej bandery
Komisja handlu międzynarodowego PE poparła porozumienie ws. ceł uzgodnionych przez UE i USA
Czy NATO zablokuje Rosji Bałtyk? Kreml miałby tracić wtedy 90 mld dolarów rocznie
Daniel Ryczek nowym prezesem Agencji Rozwoju Przemysłu