Do zaskakujących wniosków doszli paleontolodzy z USA i Amsterdamu, zajmujący się badaniem wykopalisk w formacji Hell Creek w Dakocie Północnej. Słynne mozazaury, jedne z największych gadów morskich ery mezozoicznej, spopularyzowane m.in. w serii filmów „Jurassic World”, prawdopodobnie funkcjonowały nie tylko w środowisku morskim, ale też rzecznym. To by znaczyło o ich przystosowaniu do życia tak w wodach słonych, jak i słodkich.
Badania dotyczyły odkryć w postaci odkrytych zębów tego ogromnego gada, a sam fakt, że odnaleziono je w osadzie rzecznym, wzbudziło zainteresowanie naukowców. Skamieniałości mozazaurów występują obficie w różnych północnoamerykańskich, europejskich i afrykańskich osadach morskich datowanych na okres od 98 do 66 milionów lat temu. Są one jednak rzadko spotykane w Dakocie Północnej, co sprawia, że nowe odkrycie jest według badaczy szczególnie godne uwagi. Mozazaury w czasie swojego życia traciły zęby, stąd stanowią one wiarygodne wskaźniki ich obecności w starożytnych ekosystemach.
Odpowiedź na to pytanie przyszła z laboratoriów izotopowych na Wolnym Uniwersytecie w Amsterdamie (Vrije Universiteit Amsterdam), w których pracowali m.in. geologowie Melanie During, Jeroen van der Lubbe i Suzan Warmerdam-Verdegaal. Możliwości sprzętowe laboratorium Wydziału Nauk o Ziemi uniwersytety pozwoliły naukowcom wyjaśnić interesujące znalezisko skamieniałości jako niezbity dowód na to, że mozazaury zamieszkiwały środowiska rzeczne w ostatnim milionie lat przed ich wyginięciem, 66 milionów lat temu. W tym celu została zrealizowana analiza szkliwa zęba, która wykazała wartości izotopowe odmienne od typowych sygnatur morskich. Stąd jednoznacznie wykazano, że mozazaur, do którego należał odkryty ząb, spędził znaczną ilość czasu w środowisku słodkowodnym. Jego kieł zarejestrował warunki słodkowodne w trzech systemach izotopowych, co byłoby możliwe tylko w przypadku siedlisk słodkowodnych. Jak jednak wskazują badacze dokładne określenie miejsca występowania tych mozazaurów wymaga precyzyjnej aparatury i wiedzy z zakresu izotopów.
– Rozmiar zęba sugeruje, że było to naprawdę imponujące stworzenie. Mogło ono osiągać nawet 11 metrów długości. Szacunek ten potwierdzają kości mozazaurów znalezione wcześniej w Dakocie Północnej. Przy takich rozmiarach zwierzę to dorównywałoby największym orkom, co czyni je niezwykłym drapieżnikiem w środowiskach rzecznych, które do tej pory nie były zazwyczaj kojarzone z tak gigantycznymi gadami morskimi – wyjaśnia During.
– Zęby mozazaurów analizowane w tym badaniu jednoznacznie pochodzą od osobników, które przystosowały się do tych zmieniających się środowisk. Takie przejście nie jest bezprecedensowe wśród dużych drapieżników. W przeciwieństwie do złożonych adaptacji wymaganych do przejścia ze środowiska słodkowodnego do morskiego, podróż powrotna jest zazwyczaj łatwiejsza. Współczesnymi przykładami są delfiny rzeczne, które dobrze prosperują w rzekach słodkowodnych, mimo że są potomkami morskich przodków. Lub krokodyl różańcowy, który swobodnie przemieszcza się między rzekami słodkowodnymi a otwartym morzem”. Przejście na środowisko słodkowodne mogło być spowodowane presją ekologiczną, taką jak dostępność nowych zasobów lub zmieniające się warunki siedliskowe. Dowody pokazują, że te drapieżniki szczytowe nie były tylko drapieżnikami szczytowymi oceanów: rozszerzyły swoje panowanie również na siedliska słodkowodne – dodał Van der Lubbe.
Informacje na temat odkryć opublikowano w czasopiśmie „Springer Nature”, a materiał na ten temat holenderska uczelnia opisała też na swojej stronie internetowej. Podczas badań współpracowała z naukowcami z innych placówek, w tym Nathanem van Vrankenem (Eastern West Virginia Community and Technical College, USA), Clintem Boydem (Uniwersytet w Uppsali, Szwecja) i Perem Ahlbergiem (North Dakota Geological Survey, USA).
Sygnatury izotopowe wskazują, że ten mozazaur nie był po prostu „zagubionym włóczęgą” ani tez że ząb trafił tam w inny sposób. Analiza dwóch dodatkowych zębów mozazaurów z pobliskich stanowisk w Dakocie Północnej ujawniła podobne sygnatury słodkowodne. Chociaż każdy ząb pobrano tylko raz, aby zachować jego integralność na potrzeby wystawy, spójność wskaźników słodkowodnych w trzech zębach mozazaurów w różnym wieku zdecydowanie sugeruje, że zwierzęta te nie były także „sezonowymi gośćmi”. Dowody wskazują raczej na stopniową zmianę w płytkim morzu, które zamieszkiwały, wraz ze spadkiem zasolenia z czasem, co prowadziło do zwiększenia zawartości wody słodkiej.
Wspomniane gady należały do grupy prognatodontów, choć nie można go jednoznacznie zidentyfikować do poziomu rodzaju. Charakteryzowały się masywnymi głowami, potężnymi szczękami i zębami. Są powszechnie postrzegane jako drapieżniki oportunistyczne, a ich przerażający wygląd sprawił, że zyskały też zainteresowanie w popkulturze. Przykładem tego był choćby film „Jurassic World” z 2022 roku, gdzie pojawił się mozazaur, choć znacznie większy w porównaniu z rzeczywiście znanymi przedstawicielami tego gatunku. Prognatodonty były przystosowane do zjadania innych, pływających gadów i ryb. Biorąc pod uwagę swoje rozmiary, mozazaury są uznawane za czołowe drapieżniki morskie swojej epoki, zdolne do polowania na największe zwierzęta morskie swoich czasów.
Odkrycie dokonane przez holenderskich i amerykańskich naukowców pokazuje, że w dziedzinie paleontologii jest wciąż wiele do odkrycia. Stale rośnie wiedza na temat przeszłości Ziemi, w tym zwierząt żyjących przed milionami lat. Wpływa to także na wyobrażenia na temat dinozaurów, przy czym obecnie tworzone rekonstrukcje potrafią mocno odbiegać od tego, jak prezentowała je, niekiedy ikonicznie, popkultura w filmach, grach komputerowych, czy książkach.
Fot. Depositphotos
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
00:01:35
Statek kosmiczny obcych czy nazistowski bunkier pod wodą? Dziwne odkrycie w głębinach Bałtyku
Norwesko-polskie spotkanie przy byłym ORP Sokół. Okazja do wspomnień i rozmów o przyszłości
Blisko 60 tysięcy odwiedzających wystawę „Bałtyk. Morze zielonej energii”
Oceania wyruszyła po raz 40-ty na Spitsbergen
Pomorska Nagroda Muzealna za badania nad stratami wojennymi m.s. Piłsudski
Dni Morza z atrakcjami. Zapowiedziano pokazy i paradę morską
Dar Młodzieży na Bahamach. Żaglowiec doznał awarii systemu klimatyzacji