ew
Jedna osoba zginęła, a pięć uznaje się za zaginione w wypadku kanadyjskiego helikoptera wojskowego, który rozbił się w środę wieczorem na Morzu Jońskim, między Grecją a Włochami - potwierdził w czwartek premier Kanady Justin Trudeau.
Śmigłowiec operujący z kanadyjskiej fregaty brał udział w operacji NATO na Morzu Śródziemnym. Na pokładzie było czworo przedstawicieli lotnictwa Kanadyjskich Sił Zbrojnych (RCAF) i dwoje - marynarki wojennej (RCN). Kontakt z załogą utracono podczas ćwiczeń z siłami tureckimi i greckimi.
Szef sztabu obrony kanadyjskich sił zbrojnych gen. Jonatha Vance potwierdził śmierć pochodzącej z Nowej Szkocji 23-letniej oficer marynarki wojennej (sub-lieutenant) Abbigail Cowbrough.
Jak powiedział Trudeau, to kolejny "bardzo trudny dzień" dla Nowej Szkocji, gdzie niecałe dwa tygodnie temu, 18 i 19 kwietnia, uzbrojony napastnik zabił 22 osoby.
Trwają poszukiwania pięciu pozostałych zaginionych osób, prowadzone przez lotnictwo kanadyjskie, włoskie i tureckie, przy wsparciu Grecji i USA - podało w komunikacie NATO.
Śmigłowiec CH-148 Cyclone stacjonował na jednostce HMCS Fredericton, która wypłynęła z portu Dartmouth w Nowej Szkocji w styczniu, by wziąć udział w sześciomiesięcznej operacji NATO na Morzu Środziemnym jako część stałej grupy Standing NATO Maritime Group 2.
Jak w czwartek zapewnił Vance, kanadyjskie lotnictwo dysponuje nowoczesną flotą helikopterów, do której ma znaczne zaufanie. Przyczyna wypadku nie została na razie ustalona.
Vance dodał, że szczątki śmigłowca rozrzucone są na dużym obszarze. Udało się wydobyć nagrania głosowe i zapis parametrów lotu.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców