Hiszpańskie władze umieściły tankowiec Granato wraz z załogą pod kwarantanną po tym, jak jeden z osób zmarła w wyniku choroby zakaźnej. Jednostka zacumowana jest obecnie w porcie El Ferrol w hiszpańskiej La Coruni.
Załoga wezwała pomoc medyczną w czasie rejsu z portugalskiego Leixoes do El Ferrol. Jeden z marynarzy hinduskiej narodowości nagle zmarł, ale podejrzewano zawał.
Ciało zostało szybko przewiezione do szpitala i po autopsji okazało się, że przyczyną śmierci jest jeszcze niezidentyfikowana choroba zakaźna. Lokalny sąd zdecydował więc objąć statek i załogę kwarantanną. Na pokład może się dostać tylko specjalny personel.
Statek ostatnio zawijał do Leixoes, Rotterdamu i Antwerpii, więc trudno stwierdzić źródło choroby. Kwarantanna potrwa od jednego do dwóch dni, w zależności od wyników badań medycznych. Załoga Granato składa się z marynarzy różnych narodowości, w tym Hindusów, Włochów i Australijczyków.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35
J.D. Vance: będziemy atakować Iran, dopóki nie przestanie uderzać w statki handlowe
Trump zagroził przywróceniem blokady morskiej Iranu
USA ponownie atakują Iran. Odpowiedź na ataki na statki