pc
Przeprowadzony w sobotę przy użyciu drona atak jemeńskiego ruchu Huti na pole naftowe Shaybah na wschodzie Arabii Saudyjskiej miał na celu zakłócenie globalnego eksportu ropy - oświadczyło saudyjskie ministerstwo do spraw energii.
W wydanym wcześniej komunikacie saudyjska państwowa spółka naftowa Saudi Aramco poinformowała, że atak spowodował "ograniczony" pożar instalacji gazowej, ale nie miał żadnego wpływu na wydobycie ropy.
Wspierana przez Zachód sunnicka koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich podjęła w 2015 roku w Jemenie interwencję na rzecz odzyskania stolicy kraju Sany przez rząd, który musiał się stamtąd wycofać pod naciskiem sprzymierzonego z Iranem szyickiego ruchu Huti. Koalicja ta walczy także z innymi działającymi w Jemenie formacjami rebelianckimi, jak Al-Kaida Półwyspu Arabskiego (AQAP).
Pole Shaybah znajduje się tuż koło Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale 1200 kilometrów od opanowanych przez Hutich terenów Jemenu, co wskazuje na duży zasięg drona.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców
Jak chronić infrastrukturę morską? Czy SAFE jest rozwiązaniem bolączek? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]