Kreml oznajmił w środę, że Rosja obroni swoje interesy w sferze transportu morskiego wszelkimi dostępnymi środkami, a niedawny incydent na Morzu Bałtyckim pokazał, iż Moskwa potrafi działać w sposób zdecydowany, jeśli chce.
"Jak pokazały ostatnie wydarzenia związane z próbą pirackiego ataku na jeden z tankowców, Rosja zademonstrowała, że jest zdolna do całkiem ostrych reakcji" – oznajmił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
Dodał, że strona rosyjska jest gotowa użyć "wszelkich środków", jakie ma do dyspozycji, by odpowiadać na podobne incydenty w ramach prawa międzynarodowego, a jego kraj posiada szeroki wachlarz reakcji do wyboru.
Estonia poinformowała w ubiegłym tygodniu, że rosyjski myśliwiec wleciał na krótko w przestrzeń powietrzną państw NATO nad Morzem Bałtyckim podczas próby zatrzymania przez Estonię tankowca płynącego w stronę Rosji, uważanego za jednostkę rosyjskiej "floty cieni".
W niedzielę Rosja, która jest drugim na świecie eksporterem ropy naftowej po Arabii Saudyjskiej, zatrzymała na swoich wodach terytorialnych grecki tankowiec, który wypłynął z estońskiego portu.
mw/ szm/
Fot. Depositphotos
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35