pc
Maersk nie będzie dłużej płacił brytyjskiego podatku tonażowego, zmieni banderę statków pływających dotychczas pod banderą Wielkiej Brytanii i zrezygnuje ze szkolenia kadetów z tego kraju. To decyzja żeglugowego giganta podjęta w związku z nadchodzącym Brexitem. Związek zawodowy marynarzy Nautilus International ostrzegł, że będzie miała ona poważny wpływ na pracę marynarzy i stabilność brytyjskiego przemysłu żeglugowego.
Jak poinformował Nautilus International, Maersk podążył śladami P&O, który pod koniec stycznia ogłosił, że z powodu niepewności, jaką niesie Brexit, zmienia banderę wszystkich swoich statków pływających na kanale La Manche na banderę cypryjską. Armator ten podkreślił także, że zależy mu na tym, by wszystkie jego jednostki pływały pod banderą kraju, który należy do Unii Europejskiej.
Po zmniejszeniu popytu na młodszych oficerów, Maersk nie będzie także zatrudniał kadetów z Wielkiej Brytanii. Jako powód podał przejście do innego modelu funkcjonowania firmy. Kadeci, którzy obecnie odbywają szkolenie na oficera wachtowego, ukończą je. Mimo to, już teraz przyszłość marynarzy w Wielkiej Brytanii jest zagrożona, ponieważ 29 marca kraj ten opuszcza Unię Europejską.
Nautilus International podał, że na przestrzeni lat brytyjski przemysł żeglugowy zanotował ogromny spadek liczby zatrudnionych marynarzy z Wielkiej Brytanii: z ponad 66 000 tys. w 1977 r. do zaledwie 23 000 obecnie. Związek zawodowy ostrzegł, że ciągły spadek liczby brytyjskich marynarzy oraz statków pływających pod banderą Wielkiej Brytanii zagraża bezpieczeństwu ekonomicznemu tego kraju i może spowodować, że wiele podstawowych dóbr i usług będzie uzależnionych od dostaw z innych państw.
– Wiadomości płynące z Maerska mają duży wpływ na przyszłość brytyjskiego przemysłu żeglugowego, zwłaszcza w świetle decyzji P&O oraz informacji, że CMA CGM również ma zmienić banderę swoich statków pływających dotychczas pod brytyjską banderą – powiedział Mark Dickinson, sekretarz generalny Nautilus International.
Dodał, że Brexit wpłynie na obecne i przyszłe zatrudnienie marynarzy w Wielkiej Brytanii.
– W kraju wyspiarskim, jakim jesteśmy, 95% dóbr, które konsumujemy, zapewnia nam żegluga. Nasi marynarze potrzebują wsparcia i zapewnienia, że mają możliwość edukacji, godne miejsca pracy i mogą rozwijać karierę zawodową. Będziemy wspierać kadetów, których bezpośrednio dotyczy decyzja Maerska, jednak w dalszej perspektywie, konieczne jest wsparcie rządu i przemysłu żeglugowego, aby ograniczyć ten niepokojący spadek zatrudnienia brytyjskich marynarzy – powiedział.
Nautilus International prowadzi obecnie kampanię na rzecz wprowadzenia Karty Pracy stworzonej przez ten związek zawodowy. W tym celu zachęca mi.in. organizacje morskie i rząd Wielkiej Brytanii do współpracy, w celu zapewnienia godnej pracy brytyjskim marynarzom oraz zabezpieczenia interesów strategicznych i gospodarczych potrzeb narodu.
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
00:01:35
Statek kosmiczny obcych czy nazistowski bunkier pod wodą? Dziwne odkrycie w głębinach Bałtyku
Start Kina Letniego Stogi przesunięty. Przyczyną warunki pogodowe
Dar Młodzieży w Nowym Jorku. Parada żaglowców i wyjątkowy jubileusz
Norwesko-polskie spotkanie przy byłym ORP Sokół. Okazja do wspomnień i rozmów o przyszłości
Blisko 60 tysięcy odwiedzających wystawę „Bałtyk. Morze zielonej energii”
Oceania wyruszyła po raz 40-ty na Spitsbergen
Pomorska Nagroda Muzealna za badania nad stratami wojennymi m.s. Piłsudski