pc
Ministerstwo kultury Rosji wydało pozwolenie na dystrybucję filmu "Kursk" Thomasa Vinterberga, opowiadającego o zatonięciu w 2000 roku rosyjskiego okrętu podwodnego Kursk - podała w poniedziałek niezależna telewizja Dożd. Film wejdzie na ekrany kin w czerwcu.
Dystrybutor filmu Vinterberga, Exponenta Film, poinformował, że zwrócił się o pozwolenie do ministerstwa kultury 10 kwietnia br. i 30 kwietnia zostało ono wydane. Firma zapowiedziała premierę na 27 czerwca.
Światowa premiera "Kurska" odbyła się we wrześniu 2018 roku, do kin w Polsce film wszedł trzy miesiące później.
Exponenta Film zapewniła w komunikacie, że twórcy filmu "z wielkim taktem i delikatnością podeszli do pracy nad filmem i dogłębnie zbadali tragedię" rosyjskiego okrętu.
Po światowej premierze w zeszłym roku niezależny rosyjski portal Meduza wyrażał wątpliwość, czy "Kursk" wejdzie na ekrany w Rosji. Krytyk filmowy Jegor Moskwitin prognozował, że obraz Vinterberga, choć dobry, raczej nie spodoba się tamtejszym widzom. Recenzent wytykał twórcom filmu dość powierzchowne przedstawienie realiów życia mieszkańców Murmańska i oceniał, że Rosjan śmieszyć będzie akcent angielskojęzycznych aktorów.
Film Vinterberga oparty jest na książce Roberta Moore'a "A Time to Die". W 2017 roku magazyn "The Hollywood Reporter" utrzymywał, że w pierwszej wersji scenariusza "Kurska" znajdowała się wzmianka o prezydencie Rosji Władimirze Putinie, który wymieniany był także w książce Moore'a. Zniknięcie Putina ze scenariusza dziennikarze "The Hollywood Reporter" wiązali z obawami wytwórni filmowych przed atakiem hakerskim podobnym do tego, którego celem padło Sony Pictures z powodu filmu "Interview". Powodem ataku był wówczas pokazany w filmie wątek zamachu na przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una.
Radio Swoboda, opisując film Vinterberga po światowej premierze, zauważyło, że władze rosyjskie wciąż niechętnie wspominają o tragedii Kurska, a prezydent Władimir Putin nadal jest krytykowany za to, że mimo tragedii nie przerwał wówczas urlopu w Soczi.
Kursk, okręt podwodny o napędzie atomowym, zatonął w czasie manewrów na Morzu Barentsa 12 sierpnia 2000 roku. Zginęła cała licząca 118 osób załoga. Według ustaleń śledztwa na Kursku eksplodowała jedna z torped, która wywołała reakcję łańcuchową. Zdaniem niezależnych mediów są podstawy, by sądzić, że 23 marynarzy zmarło dopiero trzy doby po katastrofie i teoretycznie można było ich uratować, gdyby od razu zwrócono się o pomoc do zagranicznych ratowników.
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
00:01:35
Statek kosmiczny obcych czy nazistowski bunkier pod wodą? Dziwne odkrycie w głębinach Bałtyku
Dni Morza z atrakcjami. Zapowiedziano pokazy i paradę morską
Dar Młodzieży na Bahamach. Żaglowiec doznał awarii systemu klimatyzacji
UMG zaprasza na III Morski Festiwal Nauki
Uczestnicy Operacji Żagiel '76 na Darze Pomorza poszukiwani!
Horyzont II opuszcza Gdynię. Statek badawczy UMG rusza na Spitsbergen
„MorzeAI” – konferencja o zastosowaniach danych i sztucznej inteligencji w gospodarce morskiej