ew
Ponad 3-krotnie wzrósł odsetek osób pracujących zdalnie - wskazała Monika Fedorczuk z Konfederacji Lewiatan w komentarzu do wtorkowych wskaźników GUS. Dodała, że dane za kwiecień i maj mogą wskazywać na dalsze zwiększanie odsetka pracujących poza stałym miejscem pracy.
Główny Urząd Statystyczny podał we wtorek, że stopa bezrobocia w kwietniu 2020 r. wyniosła 5,8 proc. wobec 5,4 proc. w marcu.
"To stosunkowo duży wzrost, niespotykany w poprzednich latach" - oceniła Monika Fedorczuk z Konfederacji Lewiatan. Według niej jest on szczególnie znaczący z uwagi na fakt, że ma miejsce w okresie, w którym w poprzednich latach "odnotowywano raczej spadek bezrobocia spowodowany rozpoczęciem lub zwiększeniem natężenia prac sezonowych m.in. w rolnictwie i budownictwie".
Fedorczuk zwróciła uwagę na duże różnice wartości wskaźnika stopy bezrobocia pomiędzy województwami. Najniższe bezrobocie jest w Wielkopolsce (3,3 proc.), na Śląsku (4,2 proc.) i Mazowszu (4,7 proc.). Natomiast w kujawsko – pomorskim stopa bezrobocia ma wartość dwucyfrową i wynosi 10 proc. Dodała, że największe wzrosty stopy bezrobocia odnotowano w województwach: zachodniopomorskim i opolskim (o 0,6 pkt proc.).
Jak zaznaczyła, zróżnicowanie stopy bezrobocia na poziomie powiatów jest większe. W dwóch województwach stopa bezrobocia spadła o -0,1 pkt proc. (łódzkie i kujawsko – pomorskie). "Spadku bezrobocia na tych obszarach nie należy traktować jako miernika braku wpływu obecnej sytuacji związanej z COVID-19 na te rynki pracy" - oceniła. Jej zdaniem w kolejnych miesiącach należy spodziewać się korekty tych wskaźników.
Odnosząc się do liczby bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy - która według GUS wyniosła w kwietniu 965,8 tys. wobec 909,4 tys. osób w marcu - podkreśliła, że nie dotyczy ona wszystkich osób pozostających bez pracy, a jedynie tych, którzy zostali już zarejestrowani w powiatowych urzędach pracy. Wskazała, że nie wszystkie osoby pozostające bez zatrudnienia już zarejestrowały się w urzędach pracy - biorąc pod uwagę zmniejszenie liczby pracujących w przemyśle na przełomie marca i kwietnia o – 152, 9 tys. osób (dane publikowane przez GUS tydzień wcześniej) i zmniejszenie zapotrzebowania na pracowników w związku z obecną sytuacją. "Być może proces rejestracji przyspieszy, gdy zwolnione osoby wyczerpią możliwości znalezienia pracy w oparciu o własną aktywność i możliwości oraz gdy zrealizowane zostaną obietnice zwiększenia kwoty wsparcia dla osób bezrobotnych" - oceniła.
Zdaniem Fedorczuk nie dziwią dane dotyczące spadku w kwietniu o 25 proc. liczby ofert pracy zgłaszanych do urzędów pracy. "W obecnej sytuacji pracodawcy raczej będą się zgłaszali po pomoc oferowaną w ramach tarcz antykryzysowych, niż po wsparcie w rekrutacji pracowników, którzy – inaczej niż w poprzednich miesiącach – będą teraz łatwiej dostępni" - zaznaczyła. Oceniła, że kryzys ograniczy rotację pracowników, a liczba wolnych miejsc pracy w zakładach pracy "spadnie w związku z ograniczaniem zatrudnienia oraz większą dostępnością pracowników o odpowiednich kwalifikacjach".
Ekspertka odniosła się też do statystyk GUS dotyczących wykonywania pracy przez osoby pracujące. Wynika z nich, że w ostatnich dwóch tygodniach marca (czyli już w okresie, w którym zaczęły obowiązywać ograniczenia w prowadzeniu różnych działalności) swojej pracy nie wykonywało 19 proc. pracujących (w IV kwartale wskaźnik ten wynosił 5,8 proc.).
"6,6 proc. zatrudnionych było objętych przestojem w zakładzie pracy, 4,6 proc. nie pracowało z powodu choroby własnej lub dzieci" - podkreśliła. Analizując konstrukcję instrumentów przewidzianych w tarczach antykryzysowych, można się spodziewać - jak zauważyła - że dane za kwiecień pokażą wzrost tego odsetka. Zastrzegła, że nie wiadomo czy pracownicy objęci rozwiązaniami tarcz antykryzysowych po okresie ich obowiązywania pozostaną w zatrudnieniu, czy zostaną zwolnieni z uwagi na brak możliwości utrzymania działalności gospodarczej na wcześniejszym poziomie.
Według ekspertki nie zaskakują również dane z końca pierwszego kwartału, dotyczące dużego wzrostu liczby osób pracujących w domu. Udział osób, które zwykle wykonywały swoją pracę w domu w ogólnej liczbie pracujących wyniósł 14,2 proc. (w poprzednim kwartale 4,3 proc., a przed rokiem 4,8 proc.). "Dane za kwiecień i maj mogą wskazywać na dalsze zwiększanie odsetka pracujących poza stałym miejscem pracy, choć proces odmrażania gospodarki będzie skutkował powrotem przynajmniej części pracowników do biur" - oceniła. Dodała, że jednym z efektów pandemii koronawirusa będzie znaczne upowszechnienie pracy zdalnej na polskim rynku pracy.
Ile można zarobić na statku? Nawet 10 tys. euro miesięcznie
00:01:39
Tak rozkłada się ciało w głębi oceanu (wideo)
Na „Titanicu” byli pasażerowie z Polski
Pracowniczki platformy wiertniczej: Dziwne jest nie to, że tu jesteśmy, tylko to, że nas tu wcześniej nie było
Ogromne lodowe kule nad Bałtykiem. Skąd się wzięły?
Dni Morza z atrakcjami. Zapowiedziano pokazy i paradę morską
Dar Młodzieży na Bahamach. Żaglowiec doznał awarii systemu klimatyzacji
UMG zaprasza na III Morski Festiwal Nauki
Uczestnicy Operacji Żagiel '76 na Darze Pomorza poszukiwani!
Horyzont II opuszcza Gdynię. Statek badawczy UMG rusza na Spitsbergen
„MorzeAI” – konferencja o zastosowaniach danych i sztucznej inteligencji w gospodarce morskiej