Prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku powiedział PAP, że tożsamość mężczyzny wyłowionego w środę z basenu portowego w Gdyni została potwierdzona po uzyskaniu przez śledczych badań DNA. Wcześniej podejrzewano, że topielec to właśnie 45-letni pomocnik kucharza, który wyskoczył z promu Stena Spirit we wrześniu.
Mężczyzna wyskoczył z jednostki, bo nie zdążył wysiąść po wizycie u znajomych, gdy ta znajdowała się około 350 metrów od główki portu. 45-latek pracował na innym promie tego samego armatora.
Z uwagi na długi okres przebywania ciała w wodzie rodzina nie była w stanie rozpoznać ciała mężczyzny i konieczne były badania DNA, które potwierdziły tożsamość zmarłego.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty