Prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku powiedział PAP, że tożsamość mężczyzny wyłowionego w środę z basenu portowego w Gdyni została potwierdzona po uzyskaniu przez śledczych badań DNA. Wcześniej podejrzewano, że topielec to właśnie 45-letni pomocnik kucharza, który wyskoczył z promu Stena Spirit we wrześniu.
Mężczyzna wyskoczył z jednostki, bo nie zdążył wysiąść po wizycie u znajomych, gdy ta znajdowała się około 350 metrów od główki portu. 45-latek pracował na innym promie tego samego armatora.
Z uwagi na długi okres przebywania ciała w wodzie rodzina nie była w stanie rozpoznać ciała mężczyzny i konieczne były badania DNA, które potwierdziły tożsamość zmarłego.
Meksyk: "Zarzuty USA o współpracę władz z kartelami narkotykowymi są bezpodstawne"
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35